TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 26 Czerwca 2019, 07:38
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święty Józef w muzyce

Święty Józef w muzyce

„Święty Józef jest wszędzie, jest mówiącym wizualnie. Z tego faktu można by wnioskować, że Święty Józef, tylekroć przedstawiany, zarówno w małych kaplicach, jak i na wielu słynnych obrazach, powinien w odpowiednim do tego stopniu inspirować kompozytorów i muzyków. Otóż, nic z tego. Skąd ta nieobecność w sztuce dźwięku?” Takie pytanie zadaje historyk muzyki Christian Gaumy w artykule: Św. Józef, „Wielki Nieobecny” Świętej Rodziny w muzyce sakralnej. Czy jednak na pewno Św. Józef jest pomijany i niedoceniany w muzyce?

Kult św. Józefa, na który wywarły wpływ zarówno przekazy ewangeliczne, jak apokryficzne, opisujące dzieciństwo Jezusa, szerzył się najpierw we Włoszech, skąd rozpowszechnił się dzięki kanonikom regularnym i franciszkanom. Istnieje około 200 hymnów i sekwencji liturgicznych, m.in. Jana Eudesa „En vagit in praesepio”,
J. Santoliusa „Matris intactae venerande conjux”, J. Gersona „O veneranda trinitas, Jesus, Joseph et Maria”. Najstarszym tekstem polskim jest modlitwa do Józefa Żywiciela z XI wieku. Następnymi były liczne formularze mszalne i brewiarzowe o Józefie, w których porównuje się go do Dawida, podkreśla jego cnoty, zwłaszcza czystość i świętość, funkcję żywiciela, pracującego własnymi rękami, opiekuna, strażnika i świadka dziewictwa Maryi. Przejawem kultu są także pieśni, które w Polsce pojawiły się w XV wieku, m.in. „Józef z pokolenia Dawida wybrany”, funkcjonująca także jako hymn w jednej z 10 wersji Godzinek o Józefie. Opis śmierci Józefa w tej pieśni zapoczątkował w Polsce jego kult jako patrona dobrej śmierci. W „Witaj Ojcze Stwórcy swego” opiewane są opiekuńcze funkcje Świętego. Obecnie istnieje około 60 pieśni, choć w popularnym użyciu pozostały tylko niektóre np. „O Józefie ukochany”, „Szczęśliwy, kto sobie patrona”, „Józefie, święty Patronie”, Święty Józefie, Patronie nasz”.

Tradycja śpiewu poświęcona św. Józefowi udowadnia, że od późnego XIX wieku jest dość obszerna i zadziwiająco bogata, co jest faktem jeszcze bardziej wskazującym, iż liturgiczne poświęcenie św. Józefowi jest stosunkowo nowe w porównaniu z formalnym zbiorem śpiewów liturgicznych. W Polsce kult św. Józefa szerzy jego sanktuarium w Kaliszu, skąd rozpoczęła się w 1994 roku peregrynacja kopii cudownego obrazu Patrona po diecezji, połączona z Aktem zawierzenia każdej parafii Świętemu. Zapewne to wydarzenie przyczyniło się do podjęcia starań, by poszerzyć kult św. Józefa w nowych pieśniach i kompozycjach chóralnych. Zadania tego podjęło się m.in. Towarzystwo Śpiewacze „Echo” działające przy sanktuarium kaliskim, organizując od 1997 roku ogólnopolskie konkursy kompozytorskie „Vox Basilicae Calissiensis”. To przedsięwzięcie nie tylko zachęciło wielu znakomitych muzyków do tworzenia nowych utworów, ale także przez publikacje śpiewników, ich rozpowszechniania. Wśród twórców, którzy włączyli się w rozsławianie kultu św. Józefa należy wymienić m.in. Romualda Twardowskiego, Bernarda Stielera, czy działających na terenie naszej diecezji i w Kaliszu: Fryderyka Stankiewicza, Andrzeja Henryka Bączyka, Krzysztofa Niegowskiego, Jakuba Tomalaka.

Z popularnością, jaką cieszy się Maryja wśród kompozytorów, trudno porównywać jej Oblubieńca św. Józefa, ale z całą pewnością możemy stwierdzić, że św. Józef nie był i nie jest Wielkim Nieobecnym w muzyce religijnej. Obecne zaś czasy dostarczają coraz więcej przykładów rosnącego zainteresowania wśród muzyków postacią św. Józefa – naszego patrona. 

ks. Jacek Paczkowski

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!