TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Grudnia 2020, 15:11
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Suplikacje „Święty Boże” w polskiej tradycji

Suplikacje „Święty Boże” w polskiej tradycji

Suplikacje, czyli śpiew rozpoczynający się od słów „Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami”, należą do najważniejszych śpiewów błagalnych w języku polskim wykonywanych przez lud (z łac. supplicatio - prośba, błaganie).

Błagania ludu dotyczą zachowania od nieszczęść grożących duszy lub ciału, są prośbami o odsunięcie klęsk doczesnych (zarazy, głodu, ognia, wojny, pijaństwa, nagłej i niespodziewanej śmierci). Wierni proszą także o ducha pokuty, o dobrą pogodę, względnie o deszcz, o zdrowie, o pracę i chleb, o jedność chrześcijan. Ich śpiew jest zalecany w szczególnie trudnych chwilach życia wspólnoty czy całego społeczeństwa. Prośby Suplikacji śpiewane są najczęściej przed wystawionym Najświętszym Sakramentem i mogą łączyć się z odmówieniem lub odśpiewaniem Litanii do Wszystkich Świętych. Szczególnie jednak przypada ta nazwa modłom publicznym wtedy, gdy po odśpiewaniu trzykrotnym prośby w litanii zawartej, na której wyjednaniu właśnie w owym czasie ludowi zależy, rozpoczyna się nabożeństwo pieśnią: „Święty, Święty, Święty”, po czym po wystawieniu Najświętszego Sakramentu na podwyższeniu ołtarza odbywa się ono dalej porządkiem poprzednio podanym. W dalszym toku śpiewa lud pieśń, następnie: „Święty Boże”, a kapłan rozpoczyna pieśń: „Pobłogosław”, i udziela w końcu błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Modlitwa Suplikacji może mieć swoje miejsce po Mszy św., choć może też występować po nieszporach niedzielnych i świątecznych, lub osobno w ramach specjalnego nabożeństwa, zwłaszcza tam, gdzie jest Najświętszy Sakrament wystawiony jest ku czci publicznej. Uprzywilejowanym i uroczystym momentem śpiewu Suplikacji w liturgii Kościoła katolickiego obrządku rzymskiego jest adoracja krzyża w ramach Liturgii Wielkiego Piątku.
Wspomniana już aklamacja w Suplikacjach, czyli słowa: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny”, znana również jako Trishagion (z greckiego: „trzykroć święty”), ma długą i niezwykle interesującą historię. Aklamacja ta występuje do dziś w liturgii praktycznie wszystkich obrządków chrześcijańskich i dlatego stanowi wezwanie głęboko przemawiające za ekumenicznym wymiarem Kościoła. Warto zatem ową historię przywołać.
Trishagion to nazwa biblijnego sanctus opartego na pieśni serafinów z wizji proroka Izajasza (Iz 6, 3), śpiewanego od IV wieku na początku Anafory. Jego tekst w języku greckim brzmi: Hagios hoTheos, hagios ischyros, hagios athanatos, eleison hymas (co tłumaczymy na język polski właśnie jako: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami”). Autorstwo i dokładny czas powstania tej antyfony nie jest do końca wyjaśniony. Pewne jest natomiast, że już w V wieku Trishagion był powszechnie używany jako istotny element w liturgiach wschodnich (np. w bizantyjskiej liturgii św. Jana Chryzostoma, w której poprzedza czytanie Pisma św.). Zgodnie z tradycją bizantyjską, Trishagion wszedł do użytku liturgicznego w czasach biskupa Konstantynopola Proclusa (434 - 446). Jako że początki tej antyfony owiane są tajemnicą, pojawiło się wiele legend dotyczących jej powstania. Często wskazuje się w nich na bezpośrednią ingerencję samych niebios. Jedną z legend zapisał w XIII wieku pisarz koptyjski Ibn Siba, twierdząc, że Józef z Arymatei i Nikodem podczas pochówku ciała Chrystusa słyszeli aniołów śpiewających: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny”. Podczas słów „Święty Nieśmiertelny” Chrystus otwarł oczy. Wtedy Józef i Nikodem powiedzieli: „Ty, który zostałeś ukrzyżowany za nas, zmiłuj się nad nami”. W wieku XI Trishagion pojawił się w obrządku rzymskim w Liturgii Wielkiego Piątku podczas adoracji krzyża, jest tam śpiewany aż do czasów nam współczesnych na przemian z improperiami (improperia to oskarżenia ludu, który nie odpowiada na działanie Boga w Chrystusie. Najbardziej znane improperia to „Ludu, mój ludu”). Śpiew ten Trishagionu i improperiów, stanowi „z jednej strony tajemnicę niezgłębionej miłości Pana, umierającego za każdego człowieka i objawiającego mu swą litość, a z drugiej strony wyrzut pod adresem ludu, który nie odpowiada na działanie Boga w Chrystusie”. Tekst, którego my obecnie używamy w liturgii Wielkiego Piątku, choć sięgający korzeniami Starego Testamentu, został połączony w całość dopiero w piętnastowiecznych wydaniach mszału.
Suplikacje, zwłaszcza ich motyw melodyczny, o charakterze niemal recytatywnym oraz wspólnotowy charakter wykonywania, obdarzone są silnym ładunkiem znaczeniowym. Modlitwa Suplikacji wywierała też wielokrotnie duże wrażenie na kompozytorach uczestniczących w nabożeństwach ją wykorzystujących. Karol Szymanowski, na przykład, w artykule Na marginesie Stabat Mater pisał: „Bądź co bądź muzyka liturgiczna opiera się na tych samych zawsze tekstach, które są raczej głęboko ideowym niż specyficznie poetyckim elementem danego utworu. Dzięki temu, być może - przyznaję ze skruchą - śpiewane gdzieś w wiejskim kościółku „Święty Boże” czy ulubione moje „Gorzkie żale”, których każde słowo jest poetycko żywym organizmem dla mnie, stokroć silniej zawsze poruszały we mnie instynkt religijny niż najkunsztowniejsza msza łacińska”. I pewnie z tych dwóch powodów Suplikacje znalazły swój rezonans w polskiej twórczości artystycznej w postaci tzw. szeroko pojętej strategii cytowania. Sam Szymanowski motyw Suplikacji wykorzystuje w pieśniach do poematów Jana Kasprowicza. Spośród utworów organowych Mieczysława Surzyńskiego najbardziej popularne i rozpowszechnione wśród polskich organistów są: Improwizacje na temat polskiej pieśni kościelnej „Święty Boże”.

Ks.Jacek Paczkowski

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!