TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Lipca 2019, 12:28
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Poza strefą komfortu

Okiem młodych

Poza strefą komfortu

Rodzimy się i od pierwszego oddechu jesteśmy tresowani, hodowani. Najpierw rodzice uczą nas, co wolno, a co nie. Uczą nas poprawnie chodzić, mówić, być grzecznym, nie garbić się. Dążenie do doskonałości, czyli spełnianie wszystkich norm, nagradzane jest aprobatą.

Jako dzieci, zostaliśmy wyposażeni w zeszyty, plecaki i ołówki. Przez kilka godzin dziennie wpajano nam wiedzę. Mówiono jak mamy się zachowywać, co jest dobre, a co złe. Wszelkie przejawy wyjścia przed szereg były karane. Dla dziecka brak akceptacji też jest karą i to bardzo dotkliwą. Po szkole przyszedł czas na studia. Machina pragnie wepchnąć każdego młodego człowieka w stałość. Stała praca na etacie, stały związek najlepiej małżeński, stale stałość i budowanie strefy komfortu. Coś poza tym, co znane z życia znajomych, rodziny, jest tajemnicze, dziwne, niebezpieczne, przyprawia o lęk. Przyzwyczajony mózg do tego, co zna, będzie zaciekle bronił się przed nieznanym.
Strach towarzyszy nam na każdym etapie życia. Odruch obronny, który zapewnił nam przez całe życie przetrwanie aż do tej chwili, wbudowany mamy w umysł i ma on wiele pozytywnych stron. Gdybyśmy nie bali się pogłaskać tygrysa, to mogłoby się to różnie skończyć. Tygrys może nie lubi być głaskany przez obcych i może zareagować nieco nerwowo. Swoje niezadowolenie wyraża zazwyczaj w sposób agresywny.
Koniec żartów. Największą krzywdę, jaką sobie wyrządzamy, to chowanie głowy w piasek, gdy jest w niej tyle pięknych marzeń. Bóg nie po to dał nam serce, rozum i wolną wolę, żebyśmy wyłączali myślenie i stali się niewolnikami woli innych. Sami z siebie zrobiliśmy niewolników, bo na to pozwoliliśmy. Rodzina ciągle nam powtarza: a teraz powinieneś w tym wieku zrobić to i to, być taki i taki. Oni nie chcą nas dręczyć. Chcą jak najlepiej i taka droga wydaje się być najlepsza. Po co tracić energię na bunt? Lepiej uśmiechnąć się, przytulić i wyznać podstawową prawdę: zaakceptuj moje wybory i wspieraj mnie. Na tym między innymi polega miłość.
Każdy ma swoją strefę komfortu. Odwaga jest w nas, daje nam ją Bóg, więc możemy poza nią wychodzić. Jeśli tylko mamy jakiś cel, który tego wymaga albo dzięki temu będziemy się rozwijać, poznawać świat i siebie. W ciszy i skupieniu, warto posłuchać swojego wewnętrznego głosu. Serce to skarb i gdy się w nie zagląda, odkrywa się ogrom bogactwa. W naszych sercach mieszka Jezus, jeśli tylko go tam zaprosiliśmy. Odpowiedzi na nurtujące nas pytania są w nas. Gdy zbierzemy całą siłę i odwagę, żadna strefa poza strefą komfortu nie wzbudzi lęku.                          

Katarzyna Smolińska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!