TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Lipca 2020, 04:09
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pieśni kościelne

Pieśni kościelne

Tym artykułem rozpoczynam nowy, mam nadzieję ciekawy, cykl poświęcony polskim pieśniom kościelnym. Śpiew i muzyka należały zawsze do środków wyrazu kultu.

Muzyka odgrywa już w kulcie starotestamentalnego ludu Przymierza ważną rolę, zwłaszcza, jako śpiew, bądź czysto wokalny, bądź też wykonywany z udziałem instrumentów. W wyśpiewanej chwale Bogu człowiek artykułuje doświadczenie zbawienia, obwieszcza je śpiewając innym ludziom i kieruje pieśń uwielbienia ku Bogu. Muzyka i śpiew mają także charakter znaku eschatologicznego i dlatego odgrywają ważną rolę w świątyni, jako odblask nieba. Dawno już uznano wielką rolę pieśni kościelnych w językach narodowych, jako czynnika kształtującego wiernych pod względem etyczno-religijnym. O polskich pieśniach kościelnych można powiedzieć, iż zawarły one w sobie dogmatykę katolicką i katolickie zasady moralności. Poza treścią dydaktyczną, polska pieśń kościelna zawiera obszerną skalę uczuć, począwszy od naiwnej, niemal prostej pobożności, a skończywszy na subtelnych wzniesieniach duszy w dziedzinę ascezy czy mistyki. Ile faz przejściowych widać w polskiej pieśni kościelnej między treścią pochwalną a przebłagalną, dziękczynną a błagalną, radosną a żałosną, ufnością a bojaźnią. Polska pieśń kościelna stanowi ważny element dziedzictwa kultury religijnej Kościoła. Spełniła ona i nadal spełnia określoną rolę w życiu religijnym, społecznym, literackim i muzycznym narodu. Mówi się o jej zasługach w zachowaniu języka polskiego, świadomości i tradycji narodowych. Pierwsza badana teoria powstania polskiej pieśni wywodzi ją z tzw. kierlesz. Jest to fonetyczne przekształcenie krótkiej formuły Kyrie eleison, występującej w średniowieczu częściej z elizją Kyrieleison, zrozumiałej i dostępnej nawet najprostszym ludziom. Śpiewano ją od kilku do kilkaset razy podczas procesji błagalnych z relikwiami, jako refren przy Credo, w podróży, w czasie pielgrzymek, w drodze do i z kościoła, przy poświęcaniu świątyń, w czasie intronizacji władców, biskupów i opatów, na zakończenie kazań, przed i po bitwie. Z kolei wskazywanym przez ks. Hieronima Feichta, przeciwnika teorii kierleszowej, źródłem polskiej pieśni jest wprowadzenie odmawiania w języku polskim, zaraz po odczytaniu Ewangelii, „Ojcze nasz” i „Wierzę” w niedziele i święta. Zarządzono to na synodzie we Wrocławiu w 1248 roku. Postanowienie to przypominano jeszcze w roku 1257, zaś na synodzie łęczyckim w 1285 roku nakazano, „by po Credo mszalnym wykładano ludowi „Wierzę”, „Ojcze nasz” i „Zdrowaś” po polsku”. Po pewnym czasie, gdy wspólnota nauczyła się płynnie odmawiać pacierz, wprowadzona recytacja mogła przerodzić się w śpiew.
Nie podważając żadnej z wymienionych tez o powstaniu polskiej pieśni religijnej, należy przyjąć, że wspomniane teorie wzajemnie się uzupełniają. Ponadto badania świadczą o jeszcze jednej tezie, która dominuje coraz bardziej, mianowicie tej, że źródłem pieśni w Polsce jest łacińska hymnodia, tłumaczona mniej lub bardziej wiernie na język polski. Powstanie polskiej pieśni religijnej wynikało przede wszystkim z zapotrzebowania wiernych, zwłaszcza tych, dla których literacka łacina była nieznana. Jak twierdzi część muzykologów, w zakresie zapotrzebowania społecznego w Kościele na pieśń polską ważną grupę stanowili wykonawcy, a wśród nich kobiety, które nieznające języka łacińskiego, domagały się modlitw i śpiewów w języku dla siebie zrozumiałym. Historycy potwierdzają, że najstarsze dzieła literackie w tej dziedzinie, zostały napisane dla kobiet. Drugim motywem powstawania pieśni w języku polskim było zapotrzebowanie na nie w czasie różnych obrzędów religijnych - pozaliturgicznych i w liturgii. Przykładem pierwszych były powstające w XIII wieku w Europie pieśni pokutne biczowników w językach narodowych. Motorem powstawania religijnych ruchów biczowników były trudne warunki społeczno-polityczne czy rozprzestrzeniające się zarazy, choroby, uznawane za znak gniewu Bożego i końca czasów. Kroniki polskie odnotowały pojawienie się biczowników w roku 1261 i 1349, jednakże nie ma pewności, czy to nie byli biczownicy niemieccy, ani czy wykonywali pieśni w języku polskim. Podobnie nie ma dokładniejszych danych o śpiewach biczowników w roku 1349. Sprawa wykonywania polskich pieśni w ramach liturgii nie jest do końca wyjaśniona. Jan Fijałek wysuwał tezę o zastosowaniu polskiej pieśni, zwłaszcza w tzw. Mszy katechumenów. Neofici według niego potrzebowali zrozumiałego przekazu prawd wiary i treści religijnych. Jednakże wielu innych autorów nie podziela tego poglądu, opierając zdanie na normach ustawodawstwa kościelnego, regulującego w sposób dosyć radykalny używanie polskich pieśni w liturgii. Wiadomo, że polskie śpiewy występowały w ramach łacińskich dramatów liturgicznych, które należały do liturgii, a równocześnie były pewnego rodzaju widowiskiem poszerzającym mistagogię liturgiczną. Początków dramatu liturgicznego dopatrujemy się we Francji, skąd rozprzestrzenił się na inne kraje. W Polsce ślady tej formy znajdujemy już na przełomie XII i XIII wieku. Natomiast posiadamy wiadomości o kilkuset dramatach liturgicznych na terenie Polski powstałych do I połowy XVI wieku, rozsianych po mszałach, brewiarzach i graduałach. Najstarszym dokumentem wymieniającym śpiewy polskie, a dokładnie wielkanocne, było Ordinarium Plocensis ecclesiae z ok. 1350 roku. O pieśni polskiej w liturgii mówią też teksty średniowiecznych kazań, zamieszczając incipity pieśni polskich, wykonywanych czy to przed kazaniem, w jego trakcie czy po nim.

Ks. Jacek Paczkowski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!