TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 15 Grudnia 2019, 22:33
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Państwo bezpieczne - nauka społeczna Kościoła

Państwo bezpieczne

Każda osoba, przeciętny normalny obywatel pragnie żyć w bezpiecznym państwie. Poczucie bezpieczeństwa jest jedną z podstawowych potrzeb każdego człowieka. Gdy mówimy o bezpieczeństwie państwa, należy spojrzeć na nie z dwóch stron.

Jest to bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne. Bezpieczeństwo zewnętrzne, czyli suwerenność i niepodległość danego państwa wobec innych. Upraszczając można powiedzieć, że nad bezpieczeństwem zewnętrznym czuwa wojsko strzegąc granic państwa. Tego tematu jednak nie będziemy rozwijać i zatrzymamy się nad tematem bezpieczeństwa wewnętrznego w państwie. Znowu z pewnym uproszczeniem można powiedzieć, że nad bezpieczeństwem wewnętrznym w państwie, w kraju, czuwa policja. Od razu może pojawić się pytanie: czy państwo bezpieczne to państwo policyjne?
Takie zestawienie jest na pewno błędnym uproszczeniem. Dwie skrajne formy funkcjonowania państwa, to z jednej strony państwo policyjne i z drugiej strony państwo anarchistyczne. W państwie policyjnym panuje pozorne bezpieczeństwo z ograniczeniami wolności osobistej, natomiast państwo anarchistyczne bazuje na źle pojmowanej wolności, gdzie każdemu wszystko wolno, co prowadzi do ogólnego chaosu. Państwo prawdziwie bezpieczne to państwo praworządne, w którym prawo strzeże podstawowych wartości takich jak godność osoby ludzkiej, wolność i dobro wspólne. Policja natomiast ma stać na straży przestrzegania tego prawa, czyli państwo bezpieczne potrzebuje dobrego systemu prawnego, który służy obywatelowi i dobrze funkcjonujących służb, które czuwają na przestrzeganiem prawa. Służby te (policja) muszą mieć także dobrze określone kompetencje i swoje prawa, które pozwalają na konkretne działania.
Zawsze zaistnieje niebezpieczeństwo, że policja może nadużyć swoich kompetencji, ale w dobrze funkcjonującym państwie jest system kontroli. Policja stoi na straży prawa i sama tego prawa nie może przekraczać. Samo państwo, czyli sprawujący władzę i ustanawiający prawo muszą dbać, aby takich sytuacji było jak najmniej. Choć patrząc na nasze podwórko możemy mieć nieraz wątpliwości, z jakim państwem mamy do czynienia. Możliwe że ciąży nam syndrom państwa policyjnego i w każdej interwencji policji doszukuje się nadużyć i przekroczenia prawa. Niestety media i dziennikarze wiodą w tym prym. Tak na przykład było niedawno w związku z wydarzeniami w Knurowie. W większości relacji i komentarzy przewijały się pytania, gdzie zawiniła policja i dlaczego interweniowała w ten sposób. Fakt śmierci człowieka jest czymś tragicznym i nie można przejść nad nim obojętnie, ale nie utożsamiajmy dzisiejszej policji z oddziałami ZOMO pacyfikującymi demonstrantów. Zapewne gdyby policja nie interweniowała, to też byłaby obwiniana i kto wie, czy wtedy nie byłoby więcej ofiar w bandyckiej bójce.
Ta  błędna poprawność polityczna sprawia, że wielu boi się nazwać sprawy po imieniu. Ludzie wychodzący na ulice w kapturach i maskach, demolujący samochody i sklepy, niszczący mienie publiczne, nie są obywatelami, którzy pokojowo manifestują, tylko są zwykłymi bandytami. Jeżeli policjant przy każdej interwencji będzie traktowany jako potencjalny bandyta, natomiast bandyta jako poszkodowany, to mamy już państwo nie tylko anarchistyczne, ale wręcz bandyckie. Myślę, że większość z nas pragnie żyć w prawdziwie bezpiecznym państwie.

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!