TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Listopada 2019, 08:58
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kultura, naukowo i potocznie

Kultura, naukowo i potocznie

Słowo kultura raczej nie jest obce nikomu, gdyż funkcjonuje powszechnie w naszym języku. Jan Paweł II przemawiając w siedzibie UNESCO 2 czerwca 1980 roku powiedział: „kultura jest tym przez co człowiek jako człowiek staje się bardziej człowiekiem: bardziej jest”.

Każda wspólnota ma swoją kulturę, czy to jest naród, region, plemię, jakaś określona kategoria społeczna, jak na przykład młodzież czy robotnicy. Kultura określa ich charakterystyczny sposób zachowań, myślenia, oceniana, postrzegania siebie i innych. Każda grupa ma swój sposób bycia, jakiś określony własny system wartości. Kultura to także styl ubierania i wysławiania się.
Szukając w słownikach czy encyklopediach wyjaśnienia pojęcia „kultura”, pierwsze co znajdziemy to wyjaśnienie słowa, które pochodzi z języka łacińskiego od słowa colere co znaczy uprawiać, dbać, pielęgnować. Pierwotnie też odnosiło się do uprawy roli (cultus agri), zresztą nadal używa się pojęcia kultura rolna. Choć dzisiaj mówiąc o kulturze odnosimy ją bardziej do człowieka, czy też społeczności. Nie można pominąć klasycystycznego rozumienia kultury w starożytności, który był utożsamiany z filozofią i wykształceniem. Kultura w tym znaczeniu miała arystokratyczny charakter. Można powiedzieć, że kultura była tylko dla wybranych. Wykształcenie i znajomość filozofii i innych dziedzin nauki stanowiła określenie kultury.
W czasach nowożytnych odchodzi się od tego arystokratycznego rozumienia kultury i patrzy się na nią w szerszym znaczeniu. W tym znaczeniu każdy człowiek jest twórcą kultury i w tej kulturze uczestniczy. Jako pierwszą nowożytną definicję kultury w sensie antropologicznym powszechnie przyjmuje się tą, którą sformułował Edward Tylor: „Kultura, czyli cywilizacja, jest to złożona całość, która obejmuje wiedzę, wierzenia, sztukę, moralność, prawa, obyczaje oraz inne zdolności i nawyki nabyte przez ludzi jako członków społeczeństwa”. Używał on zamiennie pojęcia kultura i cywilizacja. Definicja ta stała się punktem odniesienia dla badaczy kultury, którzy ją przyjmowali ewentualnie rozwijali lub też modyfikowali. Stąd też tak naprawdę możemy znaleźć setki definicji, które trudno by omówić i nad nimi dyskutować. Kroeber i Kluckholm dokonali analizy istniejących definicji socjologicznych i antropologicznych i wypracowali taką definicję: „Kultura to przekazane i wytworzone treści i wzory wartości, idei i innych symbolicznie znaczących systemów, będące czynnikami kształtującymi ludzkie zachowania oraz wytwory stanowiące produkt zachowania”. Te dwie definicje oddają najbardziej rzeczywistość kultury na poziomie ludzkim w tym znaczeniu opisowym i normatywnym.
Także Kościół ze swojej strony wypracował definicję na Soborze Watykańskim II i możemy ją znaleźć w Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Gaudium est Spes. Tam między innymi czytamy: „Mianem «kultury» w sensie ogólnym oznacza się wszystko, czym człowiek doskonali i rozwija wielorakie uzdolnienia swego ducha i ciała; stara się drogą poznania i pracy poddać sam świat pod swoją władzę; czyni bardziej ludzkim życie społeczne tak w rodzinie, jak i w całej społeczności państwowej przez postęp obyczajów i instytucji; wreszcie w dziełach swoich w ciągu wieków wyraża, przekazuje i zachowuje wielkie doświadczenia duchowe i dążenia na to, aby służyły one postępowi wielu, a nawet całej ludzkości”. Tak pojmowana kultura daje nam całościowy obraz. Należy też podkreślić jak wielki jest wkład samego Kościoła w tworzenie kultury. Wymiar duchowy i religijny jest jej zasadniczą częścią i wszelkie próby pominięcia tego elementu prowadzą tylko do zubożenia i ograniczenia kultury w całym jej szerokim znaczeniu.
Nie możemy mieć żadnych wątpliwości co do wielkiego znaczenia kultury w życiu każdego człowieka, choć nie raz może pojawić się pytanie: czym ta kultura jest i nie wystarczą same definicje, aby ją zrozumieć. Przypomina mi się scena z serialu „Ranczo” (myślę, że każdy o nim słyszał i przynajmniej częściowo oglądał), gdzie panowie na ławeczce prowadzą dyskusję właśnie na temat kultury. Jeden z nich, Hadziuk zadaje to podstawowe pytanie: czym w zasadzie jest ta kultura?. Pan Stach Japycz, aby pomóc zrozumieć, pyta Hadziuka, czy wie czym jest chamstwo? Oczywiście tu nie ma żadnych wątpliwości i wie doskonale. W tym momencie pojawia się niezwykle trafna definicja kultury, „kultura jest przeciwieństwem chamstwa”. Ta prosta definicja kultury daje dużo do myślenia. Zwłaszcza dzisiaj, gdy chamstwo ze swymi wulgaryzmami. zachowaniami i brakiem szacunku staje się coraz powszechniejsze. Brak dbałości o piękny język, zanikające grzeczne zwracanie się do drugiego to niestety coraz powszechniejsze zjawisko i powoli staje się czymś normalnym. Najgorsze staje się to, że niektórzy chamstwo chcą uczynić kulturą. Często wolność sztuki wolność wyrazu jest zwykłym chamstwem i dajemy temu przyzwolenie. Dlatego nie bójmy się nazywać spraw po imieniu i demaskować wszelkiego rodzaju chamstwo. Bo tylko wtedy nie zniszczymy kultury, którą tworzyli nasi przodkowie, a my mamy ją podtrzymywać i rozwijać. Nikt nie podważy niezwykle ważnej roli kultury dla pojedynczego człowieka i całego społeczeństwa. Więc nie zatraćmy tej ważnej granicy między chamstwem a kulturą.

ks. Paweł Guździoł

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!