TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 17 Listopada 2019, 13:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kto najgłośniej krzyczy: „łapać złodzieja”?

Meandry czwartej władzy

Kto najgłośniej krzyczy: „łapać złodzieja”?

Kiedy piszę ten felieton, akurat mamy w Polsce przedstawicieli Komisji Weneckiej, którzy badają jak to jest w naszym kraju z praworządnością. Zobaczymy, jakie będą jej wyniki i jak zostaną one przedstawione w naszych mediach i wrócimy do tego tematu. A dzisiaj chciałbym raz jeszcze w oparciu o śledztwo blogerskie (ponownie nieoceniony Pink Panther z Salonu24), bo poważne media nie mają czasu na takie rzeczy, przedstawić kolejną sylwetkę polityka wybijającego się pośród socjaldemokratów i strofujących nasze demokratycznie wybrane władze na forum Parlamentu Europejskiego. Mam na myśli Guy Verhofstadta, byłego premiera Belgii.

Pan Guy mówił i pisał że „aktualny polski rząd wykonuje robotę Władimira Putina, zważywszy na jego determinację w niszczeniu europejskiej jedności i rządów prawa” i apelował, aby „nie popełniać takiego błędu, jak z Orbanem, a wcześniej z Austrią i Jörgiem Haiderem”. Zażądał też, aby „czas reakcji był współmierny do ciężaru podjętych środków”.
Nie mogąc zlekceważyć tak wielkiego przywiązania do rządów prawa warto popatrzeć na osiągnięcia rządu belgijskiego z udziałem pana Verhofstadta. W lutym 1986 roku niejaki Marc Dutroux został aresztowany i oskarżony o uprowadzenie i zgwałcenie czterech dziewcząt w wieku poniżej lat 16. Przestępstwa miały miejsce w okresie 1983-1985. W tym czasie młody pan Verhofstadt był ministrem w rządzie premiera Martensa. W 1989 roku Dutroux został skazany na 13 i pół roku więzienia. 4 kwietnia 1992 roku Marc Dutroux został zwolniony warunkowo mimo protestów psychiatry i prokuratora. W lipcu 1994 roku zgwałcił Evę Mackovą w Sars-la-Buissière, a 4 czerwca 1995 roku na Słowacji zgwałcił Henrietę Palusovą. Potem znikają kolejne dziewczynki, których nie będę wymieniał. 6 grudnia 1996 roku Marc Dutroux zostaje aresztowany za... kradzieże samochodów - na 3 miesiące. Opuszcza więzienie 20 marca 1996 roku. W tym momencie dwie porwane już nie żyją zamurowane i zagłodzone na śmierć. Wcześniej zgwałcone. Znikają kolejne dziewczynki. Policja szukała i nie znajdowała, w społeczeństwie narastała histeria i dopiero jakaś zakonnica podała numer podejrzanej furgonetki i to doprowadziło do znanego policji Marca Dutroux. Spośród porwanych z ulicy dziewczynek żywe wyszły tylko dwie. Ciała pozostałych zamordowanych, a wcześniej zgwałconych dziewczynek oraz zamordowanego „wspólnika” od kradzieży samochodów policja znajdowała na terenie kilku nieruchomości należących do Marca Dutroux. Marc Dutroux - od lat bezrobotny był szczęśliwym właścicielem chyba 5, a może 7 nieruchomości. W tej sprawie jest tylko jedno, ale istotne pytanie do byłego premiera Belgii z lat 1999-2008. Proces Marca Dutroux zaczął się w 2003 lub 2004 roku, a więc w trakcie urzędowania pana Guya Verhofstadta. Podczas procesu Marc Dutroux zeznawał bardzo otwarcie o działającej na terenie Belgii i wykraczającej poza jej granice siatce pedofilskiej, która zajmowała się handlem żywym towarem, porwaniami dzieci i dostarczaniem ich na „niepruderyjne imprezy” najlepszego towarzystwa, a także dostarczaniem porwanych lub kupionych dzieci do tzw. studiów filmowych np. na Lazurowym Wybrzeżu, gdzie były kręcone filmy pornograficzne z udziałem dzieci.
Pytanie jest następujące: co zrobił szef rządu Królestwa Belgów Guy Verhostadt z tą wiedzą w roku 2004 i następnych latach? Bo wysoki sąd belgijski nie wykazał specjalnego zainteresowania wynurzeniami Marca Dutroux. Prokurator, sądy i rząd ogłuchły w czasie dobrowolnych zeznań Marca Dutroux. Tak więc pan Guy Verhofstadt wielkich sukcesów we wprowadzaniu praworządności nie zanotował. Wręcz przeciwnie. Owszem, miał inne sukcesy: wprowadził prawo do małżeństw jednopłciowych, a następnie jako drugi na świecie - tzw. prawo do eutanazji. I do używania marihuany prywatnie. Nie wystarczyło to, aby utrzymać władzę w Belgii, ale najwyraźniej wyprostowało ścieżki do kariery w europarlamencie. I teraz pan Guy nas będzie uczył praworządności i straszył. W końcu, kto pamięta o jego sukcesach na tym polu?

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!