TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Września 2020, 19:29
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Jan Paweł II zapomniany święty?

Jan Paweł II zapomniany święty?

Niektórzy pewnie będą zaskoczeni, przeczytawszy powyższy tytuł. Jak to - Jan Paweł II, „umiłowany syn polskiej ziemi”, „największy z rodu Polaków”, „papież-Polak”, jest zapomnianym świętym?! A właśnie, że tak - Polacy coraz częściej zapominają o swym niebieskim patronie.
W 2005 roku cały polski naród opłakiwał odejście Jana Pawła II. I choć wszyscy wiemy, że po każdym papieżu następuje kolejny, i że zasadniczo nieistotne jest, kto jakiej jest narodowości, to jednak Polacy nieprzypadkowo związali się - również emocjonalnie - z pierwszym papieżem Polakiem. Tylko czy przypadkiem to związanie nie stało się tylko emocjonalne? Śpiewanie „Barki”, „Góralu czy ci nie żal?”, „Abba, Ojcze” i innych piosenek, przypominanie sympatycznych i wywołujących uśmiech słów Karola Wojtyły o kremówkach po maturze, czy pokazywanie w telewizji Jana Pawła II błogosławiącego i tulącego dzieci. Czy naprawdę nie spłyciliśmy długiego pontyfikatu do kilku „puchatych” wspomnień?
Zawsze, gdy ktoś ekscytuje się jak bardzo Polacy kochają Jana Pawła II, przywołuję pewne badania statystyczne. Otóż Karola Wojtyłę za swój autorytet uważa około 75% respondentów. Taka sama ilość jest zwolennikami stosowania antykoncepcji. Rzecz jasna istnieje też grupa, która uważając Jana Pawła II za swój autorytet odrzuca antykoncepcję. Podobnie istnieje społeczność zwolenników antykoncepcji negatywnie lub neutralnie ustosunkowanych do papieża Polaka. Te dwie grupy są przynajmniej konsekwentne, stanowią jednak mniejszości. Największą grupę wśród Polaków stanowią ci, którzy jednocześnie uznają Jana Pawła II za swój autorytet oraz są zwolennikami antykoncepcji. Czy to wynika ze świadomego odrzucenia fragmentu nauczania konkretnego Następcy Świętego Piotra? Pewnie po części tak. Czasem wynika to też ze zwyczajnej niewiedzy lub obojętności na sprawy związane z wiarą. Przykry jest fakt, że tak nieliczna część Polaków stara się być wierna całemu nauczaniu papieża Polaka.
Nie ukrywam, że do moich ulubionych wypowiedzi Jana Pawła II należy fragment homilii, którą wygłosił 3 czerwca 1991 roku w Kielcach. Wszyscy spodziewali się po rzekomym odzyskaniu wolności, że Karol Wojtyła przyjedzie, pogłaszcze naród po głowie, powie kilka ciepłych słów i odleci do Watykanu. Tymczasem właśnie w Kielcach grzmiał, mówiąc o poczuciu odpowiedzialnej wolności u progu III Rzeczypospolitej: „Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!”. Wszystkim polecam nagranie tej homilii i obejrzenie Jana Pawła II nie „kremówkowego”, ale faktycznie zatroskanego o losy Polski. Oklasków wówczas było jakby mniej… A dlaczego? Ponieważ podczas jednej z fal entuzjazmu wiernych papież stwierdził: „Przestańcie mi klaskać, zacznijcie mnie słuchać!”. Gorzkie stwierdzenie po 23 latach od tych słów – Polacy potrafią jedynie klaskać, słuchać już niespecjalnie.
Warto w tym czasie, gdy 16 października media przypominają o wyborze Karola Wojtyły na Następcę Świętego Piotra, zamiast oglądać bezmyślnych dziennikarzy, dziś z uśmiechem wspominających konklawe z 1978 roku, a jutro krytykujących Magisterium Kościoła, wyłączyć telewizor czy radio, sięgnąć po różaniec. Skorzystać z rozważań różańcowych przygotowanych przez św. Jana Pawła II. Coś mi się zdaje, że uczynimy tym większą radość papieżowi Polakowi, niż kupując w cukierni kolejne kremówki.

Kajetan Rajski

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!