TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Czerwca 2019, 15:35
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Haendel – mistrz arcydzieł oratoryjnych

Haendel – mistrz arcydzieł oratoryjnych

Omawiając wielkich kompozytorów i ich dzieła, pragnę zatrzymać się na niezwykle barwnej i genialnej postaci Georga Haendla. Kompozytor urodził się w Halle, mieście z tradycją muzyczną. Georga przeznaczono do zawodu prawniczego, ale podczas wizyty u brata w Weissenfels jego grą zachwycił się książę, który namówił ojca, by pozwolił mu uczyć się grać. Halle nie było dobrym miejscem dla ambitnego młodzieńca, stąd z poparciem dyrektora Opery Hamburskiej mając 18 lat udaje się do miasta opery niemieckiej - Hamburga. Ceniono tu muzykę i artystów. Tu grano wiele dramatów religijnych: o charakterze alegorycznym lub inspirowanych Biblią. Tu Haendel połączył siły z Matthesonem, muzycznym cudownym dzieckiem, umiejącym grać na prawie wszystkich instrumentach, poliglotą, piszącym opery i teksty. Obaj byli ambitni i utalentowani, razem ruszyli do Lubeki, by współzawodniczyć w przesłuchaniu i objąć stanowisko renomowanego organisty Buxtehude. Jednak żadnemu nie odpowiadały warunki, które obejmowały małżeństwo z jego córką. Również Bach, dwa lata później, nie przyjął tego stanowiska z podobnych pobudek (można wywnioskować, iż owa dama nie była szczególnej urody). Haendlowi wiodło się dobrze. Zatrudnił się jako skrzypek w orkiestrze i zaczął z powodzeniem komponować opery. Gdy miał 20 lat wystawiono jego pierwszą operę Almira, zagrano ją 20 razy z niebywałym sukcesem. Kolejnymi były NeroFlorindo. Do Italii udał się na zaproszenie księcia F. de Medici z Florencji. Stąd pod patronatem kilku kardynałów, ruszył do Rzymu, w którym grał w niedzielnych koncertach salonowych, zdumiewając słuchaczy umiejętnościami improwizacyjnymi. Ponieważ papieski dekret zabraniał wystawiania w Rzymie oper, modne stały się oratoria. Komponowane z myślą o wykonaniu koncertowym, od opery różniły się tylko tym, że treść była moralna i nabożna. Haendel napisał swoje pierwsze oratorium na Niedzielę Wielkanocną 1708 roku. Jesienią 1710 roku w wieku 25 lat wyjechał do Londynu. W latach 1711-1716 oscylował pomiędzy Londynem a Hanowerem, między muzyką religijną a operową. Zdecydował się wówczas zostać na stałe w Anglii, gdzie stał się oficjalnym kompozytorem dworu.

Pisał dużo muzyki religijnej: Te Deum, psalmy, hymny, kantaty, oratoriapasje. Nieśmiertelność dają mu jednak oratoria, które są arcydziełami. Haendlowi wymyślił, aby na wzór rzymski, w środy i piątki Wielkiego Postu – a więc w okresie, gdy widowiska sceniczne były zakazane – prowadzić oratoria. Pierwszym jego oratoryjnym arcydziełem była Athalia, której prawykonanie odbyło się w Sheldonian Theatre w Oksfordzie, gdy wręczono mu dyplom ukończenia studiów. Od napisania w 1739 roku Saula praktycznie co kilka miesięcy wydawał nowe. Powstały w tym czasie takie jak: Belshazzar, JoshuaJephtha, Israel in Egypt. Lato 1741 roku poświęcił na skomponowanie Mesjasza, utrzymanego w medytacyjnym stylu. Mesjasz różni się od wszystkich jego oratoriów, gdyż nie zawiera żadnej akcji dramatycznej. Chrystus nie występuje w oratorium osobiście, ale przemawia słowami Pisma Świętego i libretta. Mesjasz opiera się głównie na tekstach biblijnych zaczerpniętych z Ksiąg Starego i Nowego Testamentu mówiących o Zbawicielu. W 1758 roku po nieudanej operacji oczu, Haendel podyktował kodycyl do testamentu i wyraził życzenie, by pochowano go w Westminsterze. Ostatnie jego pragnienie brzmiało: „Chciałbym umrzeć w Wielki Piątek w nadziei połączenia się z mym dobrym Bogiem, mym Panem i Zbawcą”, w dniu Jego zmartwychwstania. Zbawiciel, życzenie Haendla spełnił, zmarł w Wielką Sobotę 14 kwietnia 1759 roku. 

 ks. Jacek Paczkowski

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!