TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Lipca 2019, 12:34
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dziękuję Ci za piękne życie - felieton

Dziękuję Ci za piękne życie

Dzięki Panu Bogu mam piękne życie. Spotkałam na swojej drodze cudownych, kochających ludzi. Nauczyli mnie odróżniać dobro od zła, okazywać wsparcie, dzielić się miłością.

Naprawdę trzeba mieć szczęście, by urodzić się wśród dobrych ludzi. Kto inny może przekazać wartości na całe życie, jeśli nie rodzina. Dzięki osobom, które mnie kochają, codziennie otwieram oczy i wyrażam wdzięczność. Zapędzeni w biegu życia i rutynie zapytają: a za co można rano być wdzięcznym, skoro za chwilę wstaje się do pracy/szkoły? - ja dziękuję za każdy oddech, każdy poranek, każdą noc przeżytą w zdrowiu i spokoju. Nigdy nie wiemy, który dzień, która sekunda jest naszą ostatnią.
Rozejrzyjmy się dookoła. Wypadki komunikacyjne codziennie zabierają z tego świata setki dusz w samej tylko Europie. Na nowotwory zapada coraz młodsza część społeczeństwa. Dni są nam podarowane, każda chwila, każdy moment.
Życie staje się lepsze, gdy codziennie okażemy wdzięczność za na przykład pięć rzeczy, obojętnie jakich. Zwyczajnie znajdźmy kilka spraw, które nas cieszą. Dziękujmy za nie przez tydzień, dziesięć dni, dwa tygodnie… poczucie szczęścia z pewnością wzrośnie. To gwarantowane! Wdzięczność otwiera nam oczy na to, co mamy i czego nie doceniamy. Zdejmuje z oczu klapki. Współczesną chorobą są klapki o nazwie zachłanność. Wciąż dążymy do rzeczy, na które nas obecnie nie stać. Chcemy być lepsi i lepsi, piękniejsi, mądrzejsi, bogatsi. W tym pędzie nie wystarczy nam czasu, by choć przez chwilę nacieszyć się tym, co już osiągnęliśmy.
Życie zweryfikowało wiele moich znajomości. Jedne uważałam za przyjaźnie do śmieci, nazywałam ich braćmi i siostrami, a dziś mam od nich zaledwie życzenia urodzinowe na portalu społecznościowym, który sam o tych urodzinach przypomina. Gdzieś te więzi się przerwały, wspólne porozumienie stało się zbędne na pewnym etapie życia, bo zaabsorbowani byliśmy nowymi miejscami, znajomościami i przeżyciami. Dziś już doszłam do tego, co najbardziej sprawdza więzi. Przyjaciół poznaje się w biedzie, ale i w bogactwie. Po nabyciu nowego auta, sprzętu, nowych ciuchów czy czegokolwiek, reakcje ludzi są różne. Czasem gdy znajomi widzą nowe przedmioty wokół nas, przestają nas lubić. Przestają nas lubić także wtedy, gdy nie jesteśmy już tacy ładni, mamy mniej pieniędzy czy stracimy status bądź też stanowisko.
Bombardowani i mamieni sztucznymi obrazkami nierealnych ludzi, wciąż pragniemy poprawiać i poprawiać. Udoskonalić siebie, współmałżonka, dzieci. Dookoła rozwieszane są plakaty kobiet, które nie istnieją. Modelki codziennie biegające na siłownię i do kosmetyczek, są fotografowane sprzętem wartym majątek, a dodatkowo poprawiane w programach graficznych. Efekt końcowy to coś zupełnie nierealnego, ale poleca kosmetyki, które rzekomo mają sprawić efekt, jak z tych programów komputerowych. Chcemy pozbywać się zmarszczek, niedoskonałości, powiększać piersi, zamiast cieszyć się, że są zdrowe. Mężczyźni budują masę mięśniową, gotowi są łyknąć lub wstrzyknąć sobie świństwo, byleby wyglądać na silniejszego. A czy są na tyle silni, by wspierać swoją rodzinę? Nie kontrolujemy stanu swojego zdrowia, a zamiast tego zjadamy, smarujemy, połykamy i wstrzykujemy wszystko, co polecają „naukowcy”. Będziemy zatem dziękować Bogu za zdrowie? Oby tak, bo czasem zupełnie niepotrzebnie szalejemy z radości na widok napisu PROMOCJA w drogerii.

Katarzyna Smolińska

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!