TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 11:10
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Czcij ojca swego i matkę swoją

Czcij ojca swego i matkę swoją

Rrzeczność nie jest nauką łatwą, ani małą” - mawiał Sędzia, jeden z bohaterów „Pana Tadeusza”. Słowa Mickiewicza w ustach literackiej postaci brzmią po prostu ponadczasowo. Trudności należy rozwiązywać zanim zdążą się przerodzić w poważne konflikty - w teorii wiemy o tym wszyscy. Z praktyką jest już trochę mniej kolorowo.

Zaczyna się od bzdur. Niezgaszone światło w łazience, przy biurku, w porywach nawet to za oknem. Dywan wysadzany klockami, no przecież one tylko czekają na nasze bose stopy. Nieobecny wzrok podczas naszej relacji o minionym dniu. Aż się ciśnie na usta, że on nigdy nie wyłącza po sobie światła, a ta znowu porozrzucała swoje zabawki, a ty mnie w ogóle słuchasz? Brzmi znajomo? Jeszcze jak. Tylko po co to komu?
Każdy z tych komunikatów można tak przekształcić, by pokazać rozmówcy, że jego zachowanie nas zwyczajnie w świecie denerwuje i chcemy, żeby je zmienił. Z tym, że chcieć, to nie znaczy żądać. Niektórym rodzicom chyba zdarza się o tym delikatnie zapominać. Niektórym babciom też... i ukochanym sąsiadom również. Niech zaprzeczy ten, kto się nie zgadza. Są sytuacje, w których naprawdę warto ugryźć się w język. Warto, a nawet powiedziałabym trzeba, unikać kilku słów, które przeważnie zaostrzają sytuację: zawsze, nigdy, wszystko, nic... zależnie od poziomu inwencji twórczej, każdy dołoży sobie kilka(naście) elementów.
Czasy, w których żyjemy, próbują nam sprzedać, że jeśli my czegoś nie zrobimy, to już nikt się o to nie zatroszczy. Naprawdę ktoś to kupuje? Mamy być w kilku miejscach jednocześnie, a najlepiej wszędzie i to już, bo wówczas będziemy na bieżąco i niczego nie stracimy. Czy rzeczywiście? Można polemizować. Prawdą jednak jest, że z takim podejściem do codzienności zapewnimy sobie co najwyżej załamanie nerwowe. Luksus jak fiks. Kilka lat życia w przygnębieniu i efekt rozgoryczenia z utratą poczucia własnej wartości gwarantowany.
I tutaj pojawia się pytanie. Komu zależy na tym, żebyśmy czuli się smutni i niepotrzebni? Niezależnie od tego w co wierzymy, nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że ten, kto dąży do naszej krzywdy, nie jest sprzymierzeńcem. Zasada nie jest skomplikowana, ale bardzo ważna. Jeśli coś chociaż przypomina szkodliwe, należy stawiać temu opór. Uwaga, stawiać opór – to nie za każdym razem znaczy wygrywać. Jednak liczy się próba. Wola walki. Chęć zmiany sytuacji na lepszą.
Okazywanie należnego szacunku starszym od siebie, w tym rodzicom, to sztuka, która nam nastolatkom, potrafi sprawić pewien kłopot. Pewien niemały kłopot. Zwłaszcza jeśli ci starsi nie chcą zrozumieć naszego punktu widzenia, a zamiast tego wolą się czepiać. Łatwiejsza droga to częściej uczęszczana droga, wiadomo. Chętnie natomiast podziwiamy tych, którzy potrafią do nas dotrzeć, wysłuchać i w taki czy inny sposób nam imponują. Jednak tak naprawdę najchętniej szanujemy tych, którzy są bliscy naszemu sercu. I chociaż nie zawsze umiemy to udowodnić, potrafimy traktować innych tak, jak na to zasługują. W zamian oczekujemy tylko tego samego.

tekst Oliwia Wachna

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!