TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Października 2020, 20:39
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Czas budowania

Czas budowania

Pogoda za oknem sprawia, iż usłyszeć możemy kultowe stwierdzenie „byle do wiosny”. Adwent w naturalny sposób skłania do przemyśleń, jest  bowiem czasem oczekiwania.  Mógłby zatem ktoś, idąc za ciosem, zaczepić, że wyczekiwana „wiosna” Kościoła jakoś nie nadchodzi i zdawać by się mogło, że to jesień, a kto wie, czy nie nadciąga zima.

Zapewne nastrojom jesiennej aury nie ulega nasz Zespół Koordynacyjny ds. Nowej Ewangelizacji, który określając strategię czekających nas zadań, na początku października wyraził ją w haśle: „Buduj z nami jedność diecezji kaliskiej”.  Kolega kilka dni temu pokazał mi, jak można budować. Zobaczyłem wizualizację nowego kościoła, który powstanie na osiedlu Nowe Żerniki we Wrocławiu. Właśnie tam Stowarzyszenie Architektów Polskich wylansowało projekt, który może się stać ewenementem architektury sakralnej na skalę krajową. Jednak nie to jest najważniejsze, iż wznoszona będzie świątynia z kamienia (i na dodatek tak oryginalna), ale o wiele ważniejszy jest fakt, że rodzi się i zaczyna żyć własnym rytmem nowa wspólnota parafialna. Podnosi to na duchu, albowiem nie tak dawno wrzucono do internetu filmik, ukazujący burzenie okazałej, zabytkowej francuskiej świątyni. Ten obraz nabrał symbolicznego znaczenia. Jest czas budowania i jest czas burzenia? Raz po raz słyszymy i u nas w Polsce, że kościołów już nam wystarczy. A jakież to bolesne, gdy dochodzą informacje o burzeniu jedności niejednego lokalnego Kościoła. Kiedy Paryż w latach 50. i 60. szybko się rozrastał, to na nowych osiedlach kościołów nie budowano. Dzisiaj księża w laickiej Francji podkreślają, że jeśli ktoś chciałby szukać w ich kraju oznak religijności, to tam na pewno ich nie znajdzie. Ludzie z takich osiedli z Bogiem nie chcą mieć nic wspólnego. Wnioski dla nas: gdy ktoś na nowych osiedlach daleko będzie miał do kościoła, to z wiarą też mu będzie nie po drodze. Kościoły w Europie Zachodniej są zamykane i burzone. Świat jednak nie znosi pustki. To niejako wpisane jest w naturę. Patrząc na Francję, możemy powiedzieć, iż miejsce zamykanych kościołów, zastępują wznoszone meczety. Mamy świadomość, jak ważne jest budowanie Kościoła „żywego”. Kościół naszym domem, Kościół to wspólnota wspólnot - utarły się już te stwierdzenia. Realia duszpasterskie pokazują, że właśnie w niewielkich ośrodkach, małych parafiach, żywe jest doświadczenie eklezjalnego braterstwa. Wierni nie są tam dla siebie anonimowi, a to też przekłada się na odpowiedzialność za Kościół i idzie w parze z dbaniem o świątynię. A, że pojawiają się pytania, czy potrzebne są nowe kościoły… Ponoć już Gomułka miał zapytać Prymasa Tysiąclecia: „Po co Ksiądz się stara o pozwolenia na budowę nowych kościołów, skoro za dziesięć lat będą stały puste?”. Pod koniec listopada byłem na krajowym spotkaniu duszpasterzy Skautów Europy. Wrażenie zrobili na mnie młodzi księża, którzy opowiadali o służbie wśród harcerzy (a to więcej niż godzina oddana w tygodniu, a w wakacje urwane z urlopu minimum dwa tygodnie). Ale rzecz jasna, ich praca nie ogranicza się tylko do tej jednej formacji oraz katechizowania w szkole. Jeden z kapłanów wspomniał, że prowadzi osiem grup parafialnych i dodatkowo odpowiada za przygotowanie dzieci pierwszokomunijnych i młodzieży do bierzmowania. Duszpasterz krajowy, pochodzący z diecezji radomskiej, przywołał w nawiązaniu do tego, swego pierwszego biskupa ordynariusza. Arcypasterz miał w zwyczaju obarczać dodatkowymi zadaniami i zajęciami księży, którzy i tak mieli już za dużo na swoich barkach. Wiedział bowiem, że na tych, którzy nic nie robią albo robią niewiele - liczyć nie może. Niniejszy felieton piszę w dniu Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, zatem nie sposób, by tego wszystkiego nie powierzyć Temu, który jest Panem i Władcą. Ważne są w tym kontekście słowa: „zawierzamy Twemu miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami. Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego...”. Do przywołanych tematów, diametralnie różnie podchodzić będą katolicy gorący, inaczej ci zimni, a zgoła odmiennie nazwani przez Apokalipsę letnimi. Patrząc na najnowocześniejszy projekt polskiej świątyni, można jeszcze zapytać, czy przypadkiem Kościół nie chce się dostosować do ducha tego świata? Odpowiedź jest tylko jedna - Kościół musi zmieniać ten świat z duchem Jezusa.

ks. Piotr Szkudlarek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!