TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Września 2020, 19:25
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Bobo

Bobo

Ma jedno imię, ale w wielu odsłonach. Goszi, Goha, Gosza, Gośka, Małgorzata. Tylko mama mówi do niej Małgosia. Mówi się też czasem do niej Bobo, chociaż jest dorosłą kobietą i to nie przystoi. Śmiech Bobo rozpoznałabym na końcu świata. W sumie… to chyba właśnie ona najbardziej śmieje się z moich żartów i to jej się najbardziej podobają, zapadają w pamięć, a później je wspomina. Jest konkretna, a jednocześnie tak tęskni za magią i magnetyzmem w ponurej, szarej rzeczywistości. Doradza w dylematach damsko-męskich, żartuje z dziecinności i typowości facetów, ale... żyć bez tego nie może. Zaraziła mnie tym zresztą. Umie oswoić mnie z rzeczywistością... może dlatego, że jest starsza i wie o życiu więcej. Odstresowuje mnie. Powie kilka zdań, a do mnie trafia to, że nie ma potrzeby panikować, będzie w porządku. Podchodzi z dystansem do świata, czasem tylko udaje histerię..., ale bywa też, że to ja zmuszona jestem zmobilizować ją. Jak to się dzieje, że to ona zawsze na tym wszystkim lepiej wychodzi? Jak się zdenerwuje, to powie swoje. Zaklnie jak szewc. Nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać, wejść na głowę i z butami we własne sprawy.  Rozumie moje durne pomysły i zdarza się, że wspiera mnie w ich realizacji. Nie pamiętam, żeby kiedyś odmówiła współpracy, bo coś nie wypada, ludzie sobie pomyślą albo że to ryzykowne. Im bardziej szalone, tym lepiej. 

Pomagała mi, gdy załamałam się w środku lata, było ponad trzydzieści stopni, chodziłam smutna i nie potrafiłam zebrać się do wyprowadzki. Układała moje rzeczy w walizce, upychała klamoty w kartonach, tarmosiła drzwi do windy, niosła ze mną stolik przez pół parkingu. Czego się nie robi dla przyjaciół. Zawsze się uśmiecham, kiedy słyszę jej wesołe zawołanie: Kurde, Kacha! 

Kasia Smolińska

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!