TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Lipca 2019, 06:10
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Zakupy przez telefon

NAUKA SPOŁECZNA KOŚCIOŁA
Zakupy przez telefon

To niezwykła wygoda, że można sobie siedzieć w domu zamówić pizzę albo coś innego do jedzenia i za kilka minut pod drzwiami mamy dostawę. Ktoś powie, że tak nie do końca, bo takie usługi to tylko w miastach, na wsi już nie zawsze albo trzeba zapłacić za dowóz. Ale chciałem zacząć pozytywnie. Jakby nie było telefon stał się ważnym narzędziem pracy i wielkim ułatwieniem. Ostatnio ktoś mnie zapytał czy kłamstwo przez telefon to grzech. Zawsze mówiłem, że kłamstwo jest kłamstwem i takim pozostanie, nawet tak zwane „kłamstwa w dobrej wierze”. Dalej jednak w rozmowie pojawia się problem, bo „proszę księdza ja czasami skłamię gdy dzwonią do mnie z tymi różnymi reklamami i żeby się od nich uwolnić to nieraz skłamię”. Nie będę robił wykładu z dziedziny moralnej na temat kłamstwa, bo felieton ma być poświęcony sprawom społecznym. Ta rozmowa i kilka telefonów, które sam otrzymałem w ostatnim czasie (wcześniej też oczywiście były) pobudziły mnie do refleksji i jestem przekonany, że jest to bardzo poważny problem społeczny, który ciągle narasta. Problem związany z pułapkami finansowymi, w które często wpadają ludzie starsi (młodsi też) i zmuszeni są płacić za tandetne towary albo niepotrzebne usługi.
Jak zwykle odwołamy się do wolności, która jest powszechnie głoszonym prawem. Wolność słowa, obrazu, reklamy itd., itp... Wolność dziennikarzy, artystów i sprzedających. Ale czy w tym jest miejsce na wolność osobistą. Gdy dzwoni telefon, to każdy zazwyczaj go odbiera. W telefonie miły głos pani lub pana, którzy proponują coś do sprzedaży, ponieważ nie jestem tym zainteresowany dziękuję bardzo i chcę skończyć rozmowę. Pan czy pani, jednak kontynuuje i zachwala towar, ja będąc grzecznie wychowanym nie odkładam słuchawki, tylko cierpliwie słucham i przy chwili przerwy w potoku słów znowu dziękuję i chcę skończyć rozmowę. Nie jest to jednak znowu możliwe, ponieważ z drugiej strony ogrom argumentów zachęcających do zakupu, która jest wielką okazją i przynosi same korzyści. Po kilkunastu minutach monologu mówię definitywne „nie!”, wtedy osoba dzwoniąca do mnie wyraża swój żal, że zabrałem jej tyle czasu i nie skorzystałem z oferty. Tak więc ja, który grzecznie odebrałem telefon, straciłem kilkanaście minut na wysłuchanie nieinteresujących mnie informacji mam mieć teraz poczucie winy, że nie kupiłem czegoś, co nie jest mi potrzebne.
Po takich doświadczeniach, wielu od razu skłamie na początku rozmowy, aby uwolnić się od natrętnych telefonów. Ale to nie wszystko, znowu z własnego doświadczenia (nie tylko zasłyszane), konkretny przykład.  Miałem kilka telefonów, w których rozmówca przedstawiał się jako przedstawiciel firmy obsługującej mój telefon stacjonarny i mówił o konieczności podpisania umowy z innym operatorem, którego on też reprezentuje, gdyż od nowego roku mogę pozostać bez telefonu. Na szczęście (dla mnie) słyszałem już wcześniej o przypadkach podpisania umów z tym operatorem i konieczności płacenia dwóch rachunków. Powstaje pytanie, czy takie działania są zgodne z prawem, jeśli tak, to co to za prawo? Jeśli nie, to dlaczego nie jest to karalne? Istnieje coś takiego jak „stalking” będące przestępstwem i w polskim kodeksie karnym jest zdefiniowane  jako „uporczywe, złośliwe nękanie mogące wywołać poczucie zagrożenia”. Może nieco wyolbrzymiam, ale czy te telefony nie są uporczywym nękaniem i często niosą z sobą zagrożenie, najczęściej finansowe. Ja przynajmniej zrobiłem postanowienie żadnych zakupów ani umów podpisywanych przez telefon (ewentualnie pizza).
Czy to jest zacofanie?

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!