TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 19 Lipca 2019, 14:15
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Porażka i sukces, cienie i blaski Euro 2016

Porażka i sukces, cienie i blaski Euro 2016

Zakończyły się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Nie chcę prowadzić kroniki sportowej, ale chciałbym jeszcze raz nawiązać do tego wydarzenia. Bo jakby nie było, miało ono swój wydźwięk społeczny, a niektórzy twierdzą, że nawet polityczny, a na pewno już duszpasterski, zwłaszcza wtedy, gdy mecze czasowo nakładały się z funkcjami religijnymi w kościołach. 

Nie będę się oczywiście rozwodził nad sposobem gry naszej reprezentacji i nie będę prowadził żadnych podsumowań, bo to należy do dziennikarzy i artykułów sportowych. Gdy ostatnio pisałem artykuł i miałem nadzieję, że zadowolenie społeczne będzie duże, to tak się stało, bo Polska wygrała dwa mecze. Gdzieś w sercu zrodziła się myśl, aby w następnym artykule kontynuować temat i może nawet z tłem finału z udziałem polskiej reprezentacji. Niestety tym razem nadzieje się nie spełniły, ale myślę, że mimo wszystko można mówić o dużym zadowoleniu społecznym. Tym bardziej, że Polacy odpadli grając z drużyną, która zwyciężyła mistrzostwa, z Portugalią. Porażka, która może jednak być widziana jako sukces. Pozytywnym elementem występów naszej reprezentacji i całych mistrzostw było poczucie jedności naszego społeczeństwa. Atmosfera sportowa sprawiła, że na bok odeszły jałowe i nudne już dyskusje polityczne. Flagi na samochodach i w wielu miejscach podkreślały, jak wszyscy się cieszą i kibicują. To znowu fenomen piłki nożnej, bo przecież w niedzielę zakończyły się także mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce i ogólnie Polacy odnieśli tam niewątpliwie wielki sukces, wygrywając wiele konkurencji i ostateczną klasyfikację medalową. Choć lekka atletyka to królowa sportu, jednak nie dorówna piłce nożnej. Sukces w piłce nożnej to konkretny sukces całego narodu. Idąc dalej taki sukces to także wiatr w żagle dla rządzących. Może zabrzmi to paradoksalnie, ale taki sukces nie był na rękę opozycji. Nikt z polityków tego oficjalnie nie powiedział, ale wygrana w mistrzostwach zachwiałaby „totalną opozycją”. Jak ostatnio już pisałem sukcesy sportowe mają także swój wpływ na rozwój gospodarczy więc wzmacniają społeczeństwo, a co za tym idzie ich przywódców.

Sukcesy sportowe dają poczucie dumy bycia Polakiem. Dla niektórych jednak jest to przejaw nacjonalizmu. Wspomniane już flagi i symbole Polski, nakręcają nacjonalistyczne i rasistowskie postawy. Nie wiem, czy z takich opinii śmiać się czy załamywać. Dzisiaj poprawność polityczna doszła wręcz do absurdu. Dlatego nawet polskiej reprezentacji piłkarskiej można zarzucić rasizm, gdyż jest ona „czysta rasowo” i niestety nie występuje w niej żaden zawodnik kolorowy. Ktoś może powie, że piszę absurdalne rzeczy, ale nie są one wydumane, tylko zaczerpnięty z internetowych artykułów. Wiem, że w internecie jest wiele śmieci, ktoś je jednak tworzy i do kogoś też docierają.

Pozostańmy jednak na stwierdzeniu, że mimo iż Polska nie została Mistrzem Europy w piłce nożnej, to odniosła mały sukces. Zmieniła się też (nie wiem na jak długo) nasza narodowa tendencja do narzekania. Został niedosyt, ale nie ma szukania winnych i wieszania psów na kimkolwiek. Choć Kuba Błaszczykowski nie strzelił karnego został przyjęty w Polsce z uznaniem i wsparciem podtrzymującym na duchu. To, że „wszyscy Polacy to jedna rodzina” można odczuć właśnie w takich momentach, jest to czymś dobrym i pozytywnym i miejmy nadzieję, że wpłynie na wszystkich mobilizująco. Nasze barwy narodowe i flaga niech nikogo nie rażą i nie wstydźmy się ich. Jeśli ktoś widzi w tym nacjonalizm, to jego problem. Polskaaa... Biało-czerwoni!!! 

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!