TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 09:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Niegroźny kotek?

Niegroźny kotek?

W naszej rubryce medialnej zajmiemy się dzisiaj pewnym obrazem, a właściwie obrazkiem, na którego punkcie, można powiedzieć świat oszalał. Już kiedyś ten temat pojawił się na naszych łamach podczas rozmowy z egzorcystą i mówiliśmy o nim w kontekście zagrożeń duchowych. Pewnie nasi uważni Czytelnicy już się domyślają, o co chodzi i mają rację. Hello Kitty. Przyznam się Wam, że już po publikacji naszego wywiadu z egzorcystą ks. Marcinem Wiśniewskim odbyłem kilka rozmów na ten temat, również w rodzinie i wśród przyjaciół, i z zadowoleniem obserwuję, jak wiele spośród dzieci, które znam, pieczołowicie dba o to, aby na ich piórnikach, koszulkach, czy piżamach nie pojawił się przesympatyczny kotek. Ale spotkałem się też z głosami, że to przesada i walka z wiatrakami. Że nie może być zagrożeniem duchowym coś, co człowiek przyjmuje nieświadomie i że jeżeli naprawdę Zły może mieć dostęp do naszych dzieci przez takie rzeczy, to jest już po prostu po nas. Jeżeli dzisiaj wracam do tego tematu, to nie dlatego, że chcę w dalszym ciągu dyskutować na temat zagrożeń duchowych. Otóż nie. Dzisiaj chciałbym podać więcej informacji. Jeżeli ktoś nie chce przyjąć tezy o zagrożeniu duchowym, nie będę nalegał. Ale chcę pomóc w otwarciu oczu na to, co wyczynia się z kotkiem Hello Kitty w przestrzeni medialnej i ewentualnie wskazać, jakie to może mieć konsekwencje. 

Małgorzata Więckowska, która jest doświadczonym pedagogiem pracującym z dziećmi i prowadzi badania nad wpływem mediów na dzieci, ostatnio często i w różnych miejscach porusza właśnie problem sympatycznej kreskówki, która powstała w 1974 roku w Japonii i przez wiele lat była znana tylko tam, natomiast od kilku lat robi niesłychaną i niezrozumiałą karierę na całym świecie. Różne krążą legendy na temat powstania tej kreskówki, ale zostawmy to. Spróbujmy zobaczyć, gdzie pojawia się sympatyczny kotek z kokardką, bo nie są to tylko piżamy i gadżety dla dzieci. Więckowska wymienia między innymi również... prezerwatywy z Hello Kitty, teledyski Lady Gagi, która ma na sobie tylko i wyłącznie kotki Hello Kitty ledwo zasłaniające miejsca intymne, osoby otwarcie przyznające się do satanizmu tatuują sobie Hello Kitty i umieszczają ten symbol w swoich teledyskach. Czy zdajemy sobie sprawę, jakie mogą być tego konsekwencje? Oddajmy głos Małgorzacie Więckowskiej: „To rodzi we mnie pytanie, czy moje dziecko powinno bawić się taką maskotką. I choć przyznaję, że kotek sam w sobie jest milutki i sympatyczny, to tym bardziej wydaje mi się niebezpieczny, gdyż prowadzi moje dziecko do miejsc, w których czyha na nie wiele niebezpieczeństw. Czy dziecko zaprzyjaźnione z Hello Kitty uzna za niebezpieczną pornografię, jeśli zobaczy tam swojego milusińskiego przyjaciela? Czy wystraszy się ludzi czczących szatana, skoro będą mieli ubrania z tą maskotką? Czy prezerwatywa lub wibrator wyda mu się czymś nieodpowiednim, skoro na opakowaniu jest znana zabawka? Nie chodzi więc o to, że sam kotek jest zły, ale że jest wykorzystywany przez takie środowiska, przed którymi wielu rodziców chce chronić swoje dzieci”. (cytat za portalem wiara.pl) 

„Zaparkowanie” dziecka przed telewizorem, czy przed komputerem jest często tak wielką ulgą dla zapracowanych rodziców, że nie zdają sobie sprawy, jakie zagrożenia mogą się kryć nawet za niewinnie wyglądającymi kreskówkami. A przecież dzieci czasami jeszcze nie potrafią mówić, a już mają swoje ulubione filmy, czy bajki. Warto być ostrożnym i kontrolować, z czym takie filmy mogą moje dziecko oswajać. I nie dziwić się później, że dziecko któremu się sprzedaje trupie czaszki jako zabawki, może się napić płynu oznaczonego tym znakiem.  

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!