TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Listopada 2019, 08:41
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Natura i lęk

Natura i lęk

Człowiek XXI wieku żyje w olbrzymim napięciu i zmaga się z potężnymi lękami, często nie zdając sobie z tego sprawy lub starając się wyprzeć ten fakt ze świadomości. Są to także lęki przed naturą. Napięcie bierze się stąd, że przyroda przeciwstawia się człowiekowi.

Zbudowaliśmy wielkie miasta, jesteśmy z tego dumni. Poruszając się po centrach handlowych poprzecinanych pasami zieleni, zapominamy o zagrażającej nam naturze. Przyroda wcale nie chce się nam podporządkować, zatem powinniśmy być względem niej pokorni – obawiać  się żywiołów, zjawisk atmosferycznych i kataklizmów. Ludzie, którzy nie boją się natury są naiwni, ponieważ o czymś zapominają. Zuchwali są ci, którzy za wszelką cenę pragną się sprawdzić, wykazać jako piechurzy, globtroterzy, taternicy.

Kiedy człowiek bierze na siebie trud wędrówki, jego odwaga zasługuje na pochwałę, ale pierzchliwość bywa ocaleniem. Bo taka jest mądrość życiowa oparta o ludzkie doświadczenia, o których nie chcemy słyszeć, bo mamy inne plany. Wolimy nie uwzględniać zjawisk natury, wolimy planować po swojemu.

Wędrowiec może być nieudacznikiem, wpadać w tarapaty, znajdować się w opresji, nie radzić sobie z żywiołem i nie powinno go to zniechęcać, ponieważ natury nigdy nie pokona i nie zwalczy. Pielgrzym zdaje sobie sprawę z tego, że wichru nigdy nie odeprze. Podejmuje wyzwania, wyznacza sobie cele, marzy o zdobywaniu szczytów, ale prędzej czy później uzna sprawę za przegraną,kiedy żywioł okaże się silniejszy.

Wędrówka człowieka ma też charakter wewnętrzny: zmagamy się z własną naturą, boimy się jej, ale czasami udajemy, że wszystko jest z nami w porządku. Taki jest człowiek XXI wieku: wychowany na osiedlu, żyjący w blokowisku, oderwany od przyrody, nie przygląda się zjawiskom pogodowym, nie wyciąga wniosków, spieszy się. Odruchowo sięga po telefon, dzwoni do psychologa, szuka leku – doraźnego uspokajacza. Tymczasem potężny lęk przed naturą, lęk naturalny należy wyraźnie odróżnić od schorzenia. Lęk, który jest naturalny można oswoić. Czasem wystarczy filiżanka herbaty i rozmowa o pogodzie. Podejmujemy zbyt wiele niepotrzebnych kroków, aby uporać się z lękiem naturalnym, który jest pozytywny, bo ostrzega nas przez zagrożeniem, jednak wymaga oswojenia, a nie siły przekonywania terapeuty czy rodzica. Gdy pojawia się silny lęk naturalny, który ostrzega nas przed przyrodą, na przykład przed wichurą, powinniśmy zabezpieczyć nasze domostwa. Kiedy pojawia się taki lęk, przypomina nam o tym, abyśmy na przykład nie wychodzili późnym wieczorem w góry. Przypomina nam także o naturze płci przeciwnej, która domaga się uzupełnienia. 

Jeżeli przemyślimy swoje podejście do natury, jeżeli nie będziemy zuchwalcami, kiedy na przykład morze się burzy, a pogoda psuje, kiedy uznamy naszą bezradność, przestaniemy się ośmieszać. Wtedy zabezpieczymy nasze domostwa, nasze samochody, nasz dorobek i wezwiemy na pomoc Maryję – Gwiazdę Morza, Opiekunkę wędrowców, marynarzy i spacerowiczów.

Karolina Staszak

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!