TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Października 2026, 11:13
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kościół też ma swoje prawa

Kościół też ma swoje prawa

Nawet na sporej wysokości nad poziomem morza papież Leon XIV twardo stąpa po ziemi i broni prawa Kościoła do mówienia swoim głosem. 

Nie wiem, czy już istnieje oficjalny dział w Aktach Stolicy Apostolskiej zatytułowany „Nauczanie papieskie między niebem a ziemią”, ale tradycją stały się konferencje prasowe papieży odbywające się w samolotach. I z całą miłością do poprzedniego papieża Franciszka, dzisiaj można ze spokojnym sercem ich wysłuchać i nic nie trzeba prostować, ani tłumaczyć ludziom, co papież miał na myśli, gdyż wypowiedzi Leona XIV są klarowne. I o ile można było mówić, że Franciszkowi nie brakowało odwagi, aby wsadzać kij w mrowisko, to o Leonie można powiedzieć, że nie brakuje mu odwagi w obronie pozycji Kościoła. 

W samolocie powrotnym z Metz do Rzymu jeden z dziennikarzy zauważył: „Podczas konferencji prasowej osoby skrzywdzone seksualnie, z którymi się Ojciec Święty spotkał, powiedziały nam, że przyznał Ojciec Święty wobec nich systemowy charakter wykorzystywania seksualnego w Kościele. Czy rzeczywiście tak jest?” Leon XIV odpowiedział: „Nie chcąc nikomu zaprzeczać, ponieważ uważam, że to bardzo ważne. (…) Kilkoro z nich mówiło o systemowym wykorzystywaniu seksualnym. Osobiście wolę wyrazić to w inny sposób, choć mówiłem o pewnych strukturach w Kościele, które czasami, jeśli tak można powiedzieć, jako system, dopuszczały się wykorzystywania seksualnego. Ale myślę, że ważne jest, by dokonać rozróżnienia. Wykorzystywanie seksualne jest przede wszystkim problemem ludzkim. Kiedy zdarza się w Kościele, nabiera zupełnie nowego wymiaru, ponieważ życie wiary tych osób zostaje głęboko zranione, a czasami nawet zniszczone. Na Kościele spoczywa szczególna odpowiedzialność, by towarzyszyć tym osobom i pomagać im szukać uzdrowienia”.

Padły również inne deklaracje, jak ta w odpowiedzi na pytanie o „umierający Kościół” w Niemczech, gdzie papież zauważył: „To samo mówiono w przeszłości o Francji, a jednak widzieliśmy, co wydarzyło się w ciągu ostatnich czterech dni. (…) Jestem więc co do tego optymistą, choć dostrzegam problemy, dostrzegam różne przyczyny, które mocno dotknęły Kościół – ale które w podobny sposób dotknęły, jeśli tak można powiedzieć, także Kościół ewangelicki czy protestancki, a społeczeństwo dotknęły w bardzo podobny sposób” co pozwala przypuszczać, że nie będziemy szukali rozwiązania problemów Kościoła katolickiego przez powielanie rozwiązań przyjętych w protestantyzmie. 

Jednak dla mnie jedną z najważniejszych była odpowiedź na pytanie francuskiego dziennikarza Xaviera Le Normanda: „Myślę o tym, co powiedział Ojciec w Pałacu Elizejskim oraz wczoraj w Lourdes, stwierdzając, że to, co jest legalne, niekoniecznie jest moralne. Było to wyraźne odniesienie do niedawnej legalizacji eutanazji we Francji. We Francji obowiązuje również zasada laïcité, czyli rozdziału religii i polityki. Czy uważa Ojciec, że w momentach przełomowych lub kiedy stawka jest wysoka, granica ta powinna zostać przekroczona w imię prymatu sumienia? A jeśli tak, czy Ojciec tę granicę przekroczył?” Leon XIV stwierdził: „Powiedziałbym, że zgodnie z tym, jak Kościół rozumie rozdział Kościoła od polityki – czy też Kościoła od państwa – nie przekroczyłem tej granicy. (…) Kiedy Kościół mówi o obronie życia lub o kwestiach należących do nauki społecznej, nie uprawia polityki, lecz odnosi Ewangelię do życia ludzi. (…) Kościół, w imię Jezusa, chce być blisko tych osób (chorych) i na nowo potwierdzać wartości, jakie – jak sądzę – samo życie niesie dla nas wszystkich. Powiedziałbym więc, że jeśli to jest uprawianie polityki, to tak – zrobiłem to. Nie zamierzałem jednak w żadnym razie mieszać się do polityki francuskiej. Chciałem po prostu nauczać tego, w co rzeczywiście wierzy Kościół”. Dzięki, Ojcze Święty! 

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!