TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 08 Lipca 2026, 10:07
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Inteligencja sztuczna, ale jakże prawdziwe problemy

Inteligencja sztuczna, ale jakże prawdziwe problemy

Doczekaliśmy się pierwszego w pełni samodzielnego dokumentu papieża Leona XIV, i to w najwyższej randze encykliki „O trosce o osobę ludzką w dobie sztucznej inteligencji – Magnifica humanitas” i większość komentatorów zgodnie orzeka, że dobrze trafili z przewidywaniami co do zawartości. Osobiście też bardzo się cieszę, że tym razem Kościół nie dał się zaskoczyć kolejnej dokonującej się rewolucji i reaguje bardzo wcześnie, nawet przed wszystkimi (czego chyba nie można było powiedzieć choćby o Rerum novarum Leona XIII, która jakkolwiek niezwykle ważna, to chyba jednak spóźniona o jakieś 40 lat w stosunku do rewolucji przemysłowej i pojawienia się kwestii robotniczej, choć elementy dotyczące tych spraw były obecne w nauczaniu Kościoła wcześniej, ale nie w tak zwartej formie). 

Nie jest to dokument łatwy, ale papież już w pierwszym zdaniu stawia sprawę jasno: „Wspaniałe człowieczeństwo stworzone przez Boga staje dziś wobec decydującego wyboru: wznieść nową wieżę Babel albo budować miasto, w którym Bóg i ludzkość zamieszkują razem”. Czyli nową technologię możemy wykorzystać dla zła odrzucając w ludzkiej pysze Boga, albo też dla dobra, które kieruje się wolą Bożą. Leon XIV nie odrzuca sztucznej inteligencji, ale bardzo konkretnie przestrzega przed związanymi z nią niebezpieczeństwami. A jest ich niemało i koncentrują się one przede wszystkim wokół wpływu AI na godność osoby ludzkiej oraz dobro wspólne. 

Najważniejsze są zagrożenia antropologiczne i naruszenia godności osoby jak dehumanizacja, którą papież dostrzega w ryzyku budowania przyszłości z wyłączeniem Boga oraz redukowaniu człowieka do roli środka lub narzędzia służącego wydajności. Papież przestrzega przed logiką efektywności, która sprawia, że technika przestaje być narzędziem, a staje się kryterium decydującym o tym, co ma znaczenie i prowadzić do odrzucenia osób uznanych za „mniej użyteczne”. W encyklice jest też mowa o ideologiach transhumanizmu i posthumanizmu, wizjach „człowieka wzmocnionego”, które traktują istotę ludzką jako materiał do udoskonalenia, sprzyjając uznawaniu słabszych jednostek za mniej godne życia. Dalej mamy problem symulacji relacji przez AI, czyli udawanie empatii, przyjaźni, czy opieki przez AI, które tworząc iluzję osłabiają potrzebę rzeczywistego kontaktu z drugim człowiekiem. 

Problemem są również kwestie społeczne i polityczne dotyczące kontroli społecznej (kto tym rządzi?) oraz masowego gromadzenia danych, z jakim mamy obecnie do czynienia, które umożliwia ukryte ukierunkowywanie zachowań, inwazyjną inwigilację oraz dyskryminację osób najbardziej bezbronnych za pomocą nieprzejrzystych algorytmów. Dokument zwraca uwagę również na nowe formy wykluczenia, czyli cyfrowy kolonializm i narastającą asymetrię między narodami, gdzie bogaci rozwijają modele AI, podczas gdy kraje uboższe stają się jedynie źródłem danych lub taniej siły roboczej, jest też mowa o erozji prawdy i dezinformacji, zagrożeniach dla rynku pracy i gospodarki, zagrożeniach militarnych i normalizacji wojny i to tylko niektóre problemy.

Ponieważ Leon XIV ogłasza swój dokument w 135. rocznicę Rerum novarum Leona XIII, porusza też wiele innych kwestii społecznych (zdaniem niektórych niepotrzebnie), ale zdecydowanie najważniejszym postulatem jest wezwanie do ochrony godności osoby ludzkiej oraz zachowania prymatu człowieka nad techniką w epoce gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji. Postęp technologiczny nie jest i nie może być celem samym w sobie, lecz musi być mierzony tym, czy czyni on ludzkie życie „bardziej godnym człowieka”. 

ks. Andrzej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!