TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 31 Sierpnia 2025, 20:03
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Cmentarz

Cmentarz

Tytułowy cmentarz stanowi nieodłączną część każdego miasta i wioski. Funkcjonując w przestrzeni publicznej, nie ma właściwie takiej możliwości, aby człowiek przeoczył to miejsce. Nawet jeśli ktoś odwraca głowę, chce wyprzeć to słowo ze swojego umysłu, deklaruje niechęć do wszystkiego co przypomina mu o śmierci, nie zmieni rzeczywistości – cmentarze były, są i będą ważne dla społeczeństwa.

W minionych tygodniach niemalże każdy z nas odwiedził cmentarz. Dla jednych taka wizyta była przeżyciem religijnym, dla innych zadośćuczynieniem tradycji, dla innych jeszcze okazją do egzystencjalnej refleksji, na którą na co dzień człowiekowi brakuje czasu. Dla jednych najważniejsza była modlitwa, dla innych wspomnienia, dla innych tylko to, czy wiatr nie zgasił świeczek i czy kwiatom nie brakuje wody – dla większości te trzy elementy połączyły się w całość i stanowiły niepowtarzalny urok pierwszego listopada.

Cmentarze przeżywają swoje oblężenie na przełomie października i listopada, ale przecież odwiedzamy je częściej wracając do grobów naszych bliskich, uczestnicząc w pogrzebach lub załatwiając różne sprawy administracyjne. Funkcjonowanie cmentarzy jest określone przez prawo. Kodeks Prawa Kanoniczego poświęca temu zagadnieniu raptem cztery kanony, określając między innymi, że cmentarz, kwatery lub pojedyncze groby, powinny być pobłogosławione. I w praktyce tak jest. Większość cmentarzy w naszym kraju jest własnością Kościoła, a nawet te należące pod zarząd gminny są w znakomitej większości użytkowane przez katolików. Kodeks Prawa Kanonicznego kładąc akcent na sakralny wymiar cmentarza, chce nam przypomnieć o świętości tego miejsca, a co za tym idzie, w jaki sposób na cmentarzu należy się zachować. A cmentarny savoir vivre to temat rzeka. I niestety coraz częściej można zaobserwować zachowania, do których nie powinno dochodzić na cmentarzu; niedyskretne rozmowy przez telefon, ostentacyjne palenie papierosów, głośne rozmowy, niedbałość o porządek i bałaganiarstwo.

O wiele więcej uwagi cmentarzom poświęca prawo cywilne. Głównym aktem prawnym jest Ustawa o Cmentarzach i Chowaniu Zmarłych z 31 stycznia 1959 roku. Ustawa z 1959 roku z późniejszymi zmianami określa wszystkie zasady, które obowiązują, między innymi osoby chcące pochować kogoś bliskiego na danym cmentarzu, czy są właścicielami grobów na nim się znajdujących. W ustawie określony jest zasadniczy podział cmentarzy na wyznaniowe, czyli te podległe na przykład parafiom rzymskokatolickim, i komunalne, które podlegają gminie. Ustawa gwarantuje pochówek osób zmarłych bez względu na ich rodzaj wyznania jaki praktykowali za życia czy filozofię jaką wyznawali. Jeśli na terenie gminy istnieje tylko jeden cmentarz i jest nim cmentarz wyznaniowy, zarządca cmentarza nie ma prawa odmówić pochówku osobie niewierzącej. Prawem nie musimy się szczególnie interesować, choć wszyscy mu podlegamy i w sytuacjach związanych z wątpliwościami i różnicami zdań, które niejednokrotnie mogą prowadzić do konfliktów, miejmy świadomość, że mamy do czego się odwołać, aby wszelkie spory zażegnać, a naszym drogim zmarłym nie przeszkadzać w odpoczywaniu w pokoju.

Cmentarz jest miejscem żywych i umarłych. Może być szkołą, w której uczymy się żyć i uczymy się umierać. Z tych cmentarnych lekcji może skorzystać każdy, człowiek przeżywający jesień swojego życia, tryskający energią młodzieniec, zdrowy i chory, dziadek, syn i wnuk. Pamiętam z czasów dzieciństwa pogrzeby moich dziadków i troskę o ich groby, która wyrażała się przez częste nawiedzanie cmentarza. Jako dziecko regularnie brałem udział w tych wizytach. Były wpisane w prozę życia mojej rodziny. W wizytach na cmentarzu nie było niczego nadzwyczajnego, ani też niczego strasznego, co źle wpłynęłoby na moją psychikę. Bo co gorzej może wpłynąć na psychikę dorastającego człowieka: prawda o umieraniu, czy kłamstwo o beztroskim życiu bez choroby, starości, śmierci? Co jest bardziej niszczące dla człowieka: świętość śmierci, będącej spotkaniem z wieczną Miłością, czy śmieszność śmierci, będącej dzisiaj wesołą zabawą, a w przyszłości smutnym końcem?

ks. Przemysław Kaczkowski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!