TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 12 Lipca 2020, 18:10
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Zaproś go pod swój dach

Zaproś go pod swój dach

Wrześniowe spotkanie modlitewne u stóp św. Józefa w intencji obrony życia było już 184 spotkaniem w 15-letniej historii tych jakże ważnych dla całego narodu modlitwach o życie ludzkie to narodzone, jak i to zagrożone. We wrześniowej modlitwie uczestniczyła radiowa rodzina, która przybyła w XIV Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja. 

Wszystko rozkręca się już w godzinach południowych. Przed bazyliką zatrzymują się autokary, z różnych stron Polski. Pielgrzymi po wyjściu z nich kierują swe kroki od razu przed oblicze Św. Rodziny, niosąc swoje prośby i podziękowania św. Józefowi. Wiele twarzy już wydaje się znajomych, a uśmiechy i powitania tylko potwierdzają, że już się wcześniej widzieliśmy. Niektórych pytam: co słychać? I tak pani Zofia, która z pielgrzymką przybyła po raz 10 zdradziła, że już od stycznia czekała na to wydarzenie. Owszem ogląda transmisje w telewizji, ale to nie to samo, co być tak blisko, móc klęknąć przed obliczem św. Józefa, któremu wiele zawdzięcza ona sama, jak i jej bliscy, w intencji których modli się do wielkiego Orędownika. Dziś przyjechała z sercem pełnym wdzięczności. Bo jak zaznacza, ma za co dziękować. Natomiast zaciekawiony naszą rozmową pan Henryk wtrącił, że on jest po raz pierwszy, ale już wie, że nie ostatni. Na jego policzkach widać było spływające łzy. Mówił, że to ze wzruszeniem, bo może stać przed obliczem Świętej Rodziny i dziękować za wspaniałą rodzinę i długo wyczekiwanego wnuka. Wiele bym mogła tutaj przytaczać rozmów, bo wierzcie mi, jest to coś bardzo miłego, spotykać ludzi ponownie i usłyszeć, że w ich życiu dzieją się cuda za przyczyną św. Józefa.

Przez ręce św. Józefa

Rozpoczynając spotkanie, ks. prałat Leszek Szkopek zaznaczył, że spotkanie gromadzi wszystkich na modlitwie o święte rodziny, święte małżeństwa, by dzieci mogły cieszyć się miłością mamy i taty, rodzeństwa, a także dziadków. Dodał, że Bóg działa cuda przez ręce św. Józefa. - Św. Józef przecież odbija oblicze Boga w tym świecie, co widać w kaliskim obrazie, gdzie twarze Boga Ojca i św. Józefa są identyczne. Bóg Ojciec i św. Józef pragną, by ich zaprosić do swego życia – zauważył ks. prałat Szkopek wprowadzając tym samym w temat spotkania, który brzmiał: „Każdy dom, każda rodzina może liczyć na pomoc św. Józefa, zaproś go pod swój dach”.

W tym dniu szczególnie wybrzmiał  temat adopcji, także tej duchowej. O tym pięknym dziele mówili zaproszeni goście podczas konferencji, która poprowadził ks. prałat Leszek Szkopek. 

Testament matki Teresy 

Wrześniowa modlitwa przypadła również w dzień, w którym  wspominamy św. matkę Teresę z Kalkuty, która to właśnie w tym miejscu, przy kaliskim sanktuarium przemówiła ustami Jana Pawła II 4 czerwca 1997 roku. Słowa wypowiedziane wówczas przez papieża stały się niejako kamieniem węgielnym Mszy św. w intencji  obrony życia. Przypomnijmy, że matka Teresa  rok przed śmiercią opublikowała list do Polaków. Była bowiem świadkiem toczącej się wówczas debaty nad zmianami prawnymi o ochronie życia. List z Kalkuty nie dotyczył jednak wyłącznie aborcji. Święta dotknęła czegoś bardzo ważnego. Prosiła, by uczyć młodych kochać Boga i obdarzać miłością dzieci już w łonie matki. Prosiła by pamiętać słowa Jezusa, który powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Stać się rodziną adopcyjną 

Temat adopcji jest coraz bardziej rozpowszechniony, nagłaśniany, ale i prawo za tym podąża. Powstały nowe narzędzia i możliwości, aby w sposób bezpieczny proces adopcyjny mógł się odbyć. A i świadomość społeczeństwa odnośnie adopcji jest coraz większa. Jest wielu ludzi, którzy chcą stać się rodziną adopcyjną dla dzieci, które nie znalazły miłości u swoich biologicznych rodziców. Jest również mnóstwo dzieci, które nie mają swojej biologicznej rodziny, takiej w której powinny mieć oparcie, bo może mama i tata sobie nie radzą. Może nie są gotowi na przyjęcie nowego życia, nie potrafią pokochać. I te dzieci czekają na nowych rodziców, na kogoś kto im podaruje dom. Mówiąc o domu w tym miejscu, warto zauważyć zaproszone prelegentki: s. Agatę Małgorzatę Wójcik i s. Beatę Wendrychowicz z Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych „Wiosna” prowadzonych przez Zgromadzenie Sióstr Szkolnych de Notre Dame. Siostry przyjechały z Krzydliny Małej, gdzie pod ich opieką znajduje się 56 dzieci. Najmłodsze ma miesiąc a najstarsza wychowanka 17 lat i jest nieletnią mamą. I jak mówią ich celem jest wychowywanie i nauczanie, a przede wszystkim bycie duchowymi matkami. - W naszym domu św. Józef ma co robić. Doświadczamy cudów. Wielką radością jest kiedy udaje się nam przekazać dziecko do rodzin adopcyjnych. Jestem przekonana, że właśnie poprzez drogę adopcji dzieci te mają szansę znaleźć dom, mieć wreszcie swoich rodziców, takich którzy okażą im ciepło, miłość, a przede wszystkim bezpieczeństwo. Trafiają do nas dzieci doświadczone przez los, dzieci, które doświadczyły odrzucenia i były nie kochane. I to, że się urodziły i trafiły do nas, to jest już cud, a kiedy trafiają do rodzin, to są kolejne cuda. W ciągu 15 lat mojej posługi w tym domu, każdego roku około 20 dzieci trafia do rodzin adopcyjnych – podkreśliła s. Agata. Natomiast s. Beata dodała, że są one tylko mostem między tą wcześniejszą historią, która często wiąże się z przemocą czy odrzuceniem, a nowym początkiem, który daje nadzieję na lepsze życie.

Patron rodzin adopcyjnych

Podczas konferencji - świadectwa jako ojcowie adopcyjni wygłosili Rafał Porzeziński i Maciej Jankiewicz. Pan Rafał wraz z żoną adoptowali bliźniaczki. Na co dzień jest dziennikarzem, współproducentem programów społecznych, a także prowadzi zajęcia z psychoprofilaktyki uzależnień na kierunku Nauki o Rodzinie Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. I jak wyznaje z radością ma za co dziękować św. Józefowi. Natomiast pan Maciej to koordynator akcji na rzecz ogłoszenia św. Józefa patronem rodzin adopcyjnych. Ostatnim prelegentem z grupy zaproszonych gości był paulin o. Stanisław Jarosz, moderator Centralnego Ośrodka Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego na Jasnej Górze. - Bóg rządzi, Matka Boża i św. Józef prowadzi, ale zawsze najważniejsza jest kwestia człowieczego serca, miłości i pragnienia obrony życia. Ja wiem, że ludzie, którzy zaczynają się modlić, by Bóg uratował choć jedno nienarodzone dziecko, są jak pociski wyrzucone z broni, by powstawały konkretne dzieła, jak domy dla dzieci, domy dla samotnych matek - zaznaczył ojciec Stanisław. I dodał, że wszystko to, to kwestia miłości i że wszystko zaczyna się przez modlitwę różańcową i do św. Józefa. Poprzez duchową adopcję powstaje grono ludzi, którzy bronią życia i chcą adoptować życie. - Miejcie świadomość, że niezależnie od wieku jesteście duchowymi ojcami, duchowymi matkami – zaakcentował Paulin.

Nie bójcie się!

- Jezus nie pozostaje obojętny wobec naszych problemów i dziś wypowiada te same słowa, które skierował do św. Piotra: „Nie bój się!. Strach i zniechęcenie to poważne przeszkody w ewangelizacji - mówił bp Wiesław Śmigiel, biskup toruński, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił Słowo Boże. Te słowa kierował szczególnie do młodych, aby nie bali się iść za głosem powołania do małżeństwa, kapłaństwa i życia konsekrowanego, mimo iż realizacja każdego z tych powołań dziś wymaga odwagi, ale też wyznacza drogę do szczęścia. - Nie bójcie się to słowa skierowane do zakochanych mężczyzn i kobiet, którzy boją się sakramentu małżeństwa. Nie bójcie się, bo jeśli zaprosicie Boga do waszego małżeństwa, to On wam pomoże – akcentował Biskup toruński dodając, by nie bali się także przyjmować nowego życia, bo przecież dziecko to nie problem i ciężar, to dar i szczęście. Zaznaczył, że owszem odpowiedzialność zawsze wymaga poświęcenia, ale też daje poczucie dobrze wypełnionego życia.

Ksiądz Biskup słowa „nie bójcie się”, skierował również do rodzin adopcyjnych, bowiem oni dają najpiękniejsze świadectwo miłości, którego tak bardzo potrzebuje współczesny świat. - Modlimy się dziś, aby św. Józef, opiekun Jezusa, był dla takich rodzin umocnieniem i pomocą. Obowiązkiem silnych i zdrowych jest wspierać słabych i bezbronnych - zaznaczył bp Wiesław.

Zachęcał wiernych, aby dawali świadectwo, że rodziny silne Bogiem są szczęśliwe i pełne miłości. Prosił małżonków, aby dbali o dobry klimat w domu tak, by ich rodziny stawały się Kościołem domowym, by jak najwięcej małżeństw i rodzin angażowało się w życie parafii przez różne wspólnoty rodzinne i modlitewne. 

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!