Wpatrzeni w Chrystusa
4 czerwca Kościół katolicki czci uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, nazywaną tradycyjnie Bożym Ciałem, której to nazwa w dawnych wiekach brzmiała festum Eucharistiae, czyli „święto Eucharystii”. Eucharystia więc rozpoczęła świętowanie, przewodniczył jej w kaliskiej katedrze ks. bp Łukasz Buzun, który w homilii akcentował, że Eucharystia jest największym darem Pana Boga dla człowieka.
– Eucharystia to Msza Święta, Eucharystia to adoracja Najświętszego Sakramentu i wreszcie Eucharystia to wiatyk na ten ostatni moment naszego życia tutaj na ziemi. Eucharystia jest największym wyrazem tęsknoty Pana Boga za każdym z nas, za każdym człowiekiem. Jesteśmy umieszczeni w sposób tajemniczy w Bożym sercu. Od samego początku nasze imię jest znane przez Boga, który dla każdego z nas jest Ojcem i przychodzi w Jezusie Chrystusie, żeby nas zbawić – podkreślił celebrans.
Zaznaczył, że człowiek jest w stanie zaspokoić głód fizyczny, ale ciągle potrzebuje Bożego chleba. – Ile byśmy chleba nie zjedli codziennie, to nasze życie tutaj na ziemi skraca się z dnia na dzień, dlatego potrzebujemy tego chleba, który pochodzi z nieba. Potrzebujemy Słowa Bożego, potrzebujemy po prostu osoby Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, który chce, żebyśmy mieli życie wieczne – stwierdził biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.
Dalej ks. biskup nawiązując do Ewangelii, która mówiła o Mojżeszu prowadzącego lud przez pustynię, zauważył, że ta droga ludu Bożego przez pustynię ma swój kres, ma swój sens. – My też idziemy przez ten świat, jak przez wielką pustynię, od oazy do oazy, przez różne trudne sytuacje i sprawy i potrzebujemy tej manny z nieba na drodze naszego życia – podkreślił kaznodzieja dodając, że potrzebujemy po prostu Bożego chleba. Potrzebujemy Jezusa Chrystusa. Zachęcając wiernych do dobrego przeżycia uroczystości Bożego Ciała wskazywał, że to wędrowanie za Panem w procesji Eucharystycznej, od stacji do stacji i słuchanie Słowa Bożego oraz komentarzy, które są z nim związane, napełniało i karmiło serca. – Niech te serca nie będą jakimiś jałowymi pustyniami, ale niech w nich zakwitnie piękny ogród, który rodzi się ze Słowa Bożego, z wiary, która jest żywa, z zaufania, które budzi się w naszym sercu, z miłości, która nas prowadzi i ożywia, która pochodzi od Pana, a nie tylko z naszej ludzkiej natury, która jest ułomna, ale właśnie pochodzi z tego serca Bożego, szerokiego, pięknego, jasnego, które chcemy uwielbiać w Najświętszym Sakramencie – przekonywał biskup Buzun.
Procesja wyruszyła po Mszy św. i przeszła ulicami miasta, zatrzymując się przy czterech ołtarzach, gdzie ks. Mateusz Kołodziejski wygłosił przygotowane przez siebie komentarze. Pierwszy ołtarz był dedykowany św. Stanisławowi Kostce, któremu Eucharystia dawała moc do przejścia, niebezpiecznej drogi do Rzymu, by realizować swoje powołanie. Przy drugim ołtarzu przed wizerunkiem św. Jana Pawła II św. wspominano wizytę papieża, który w tym miejscu dokładnie 29 lat temu zgromadził tłumy ludzi, pragnących słuchać proroka naszych czasów. Trzeci ołtarz poświęcony był św. Franciszkowi z Asyżu, człowiekowi pokory i radości, które wiodły go ku Chrystusowi i człowiekowi. Czwarty ołtarz dedykowany był św. Carlowi Acutisowi, przy którym ks. bp. Buzun udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na cztery strony świata.
Po zakończeniu procesji bp Łukasz Buzun podziękował za wspólną modlitwę i przedstawił czterech nowo wyświęconych kapłanów.
Arleta Wencwel-Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!