TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 06 Grudnia 2019, 01:13
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wielka budowa

Wielka budowa

 Od wielu lat Wołczyn na kilka dni staje się miejscem, do którego z różnych stron Polski zjeżdżają się młodzi ludzie, którzy we franciszkańskiej atmosferze wsłuchują się w głos Boga poprzez usta innych. We wspólnocie rówieśników poznają i wychwalają Pana Boga.

W tym roku odbyło się jubileuszowe, 25. spotkanie i jak to bywało w ubiegłych latach działo się tam, oj działo. Jak mówił jeden z braci, tegoroczne spotkanie to malowanie, tynkowanie, szpachlowanie, wszystko to, co jest z remontem związane. Jedna wielka budowa. Oczywiście niedosłownie, bo nie remontowano budynków, tylko odbudowywano siebie samych, odbudowywano własne serca. Tegoroczny temat spotkania skupiał się na słowach, które św. Franciszek usłyszał 800 lat temu w Porcjunkuli: „Idź i odbuduj mój kościół”.
Tak wszystko zaczęło się 8 lipca. Z autokarów podjeżdżających pod kościół wyskakiwali, i to dosłownie, rozentuzjazmowani ludzie, którzy wpadali w ramiona dawno niewidzianych przyjaciół. Tych, których poznali właśnie tutaj w poprzednich latach, a na co dzień się nie widują. Przyjechali z równych stron naszego kraju: z Rzeszowa, Krakowa, Kętrzyna Stalowej Woli, Nowej Soli, Poznania, Nowego Targu i wielu innych miast, a także z zagranicy i w różnych ilościowo grupach. Niektórzy indywidualnie. Każdy z uczestników tuż po przyjeździe zgłosił swój udział w spotkaniu i rozłożył namiot w specjalnie przygotowanym do tego miejscu. Był to również czas na rozmowy ze starymi znajomymi, ale i na nawiązanie nowych znajomości.
Oficjalne rozpoczęcie nastąpiło późnym popołudniem. Zgromadzona młodzież przed sceną, która jest nieodzownym centrum spotkań, przywitał brat Tomasz Żak, minister prowincjalny Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – prowincji krakowskiej. Nie mógł więc nie podkreślić wyjątkowości tegorocznego spotkania, które po pierwsze było jubileuszowe, a po drugie w tym roku krakowska prowincja kapucynów – organizator festiwalu, obchodzi 80. rocznicę powołania do istnienia. Po przywitaniu na scenę został poproszony brat Józef Mizera, który zapoczątkował spotkania młodych w Wołczynie. W swoim przemówieniu opowiedział o pierwszym zjeździe w 1994 roku, którego motto brzmiało: „Ludzie, którzy kochają ludzi”. Ale, żeby spotkanie mogło oficjalnie odbywać się w Wołczynie, to nie może obyć się bez oficjalnego pozwolenia, które burmistrz miasta Wołczyna, Jan Leszek Wiącek, udziela od wielu lat, wręczając braciom klucz do bram miasta i burmistrzowski krawat. Następnie zgromadzeni wysłuchali koncertu zespołu „Wyrwani z niewoli”. Jak zawsze wykonawcy poza swoją muzyką podzielili się świadectwem działania Pana Boga, który wyrwał ich z niewoli i który wyrywa każdego, nawet z najcięższego grzechu. A ci, którzy nie chcieli uczestniczyć w koncercie, mogli wysłuchać opowieści braci kapucynów o życiu w zakonie, a także o trudnościach w rozeznawaniu powołania. Dzień zakończyło wieczorne nabożeństwo, które prowadził brat Tomasz Łakomczyk. Podczas niego przypomniano, że każdy potrzebuje Bożej łaski i uzdrowienia. Na znak tej prawdy uczestnicy zostali zaopatrzeni w bransoletki na wzór takich, jakie możemy otrzymać w szpitalu, z wypisanym fragmentem z Ewangelii wg św. Marka: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci którzy się źle mają”.
Tak upłynął pierwszy dzień spotkania. Plan na każdy kolejny dzień był zgoła taki sam, poza tym, że zmieniali się goście przybywający ze swym słowem, z przekazem dla młodych o Bogu. We wtorek gościem specjalnym był ojciec Edward Kawa OFMConv, biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej. Tematem przewodnim tego dnia był: „Kościół zraniony(ch). W konferencji zatytułowanej „Mój Kościół zraniony” wprowadził uczestników w trudny temat grzechów i zranień, których poznanie jest początkiem przemiany. Centralnym punktem dnia była Eucharystia, która jak mówił Ksiądz Biskup jest sercem naszego życia. - Mówię to, abyśmy też wszyscy na nowo dla siebie odkryli życie w Eucharystii, abyśmy zobaczyli, że Pan nas na nowo do tego powołuje. Abyśmy dzisiaj w Kościele żyjąc sakramentami, żyjąc w pełni łaską, którą Bóg nam daje, abyśmy naprawdę byli szczęśliwi - podkreślał w czasie homilii ks. biskup Edward.
Podczas dni spędzanych w Wołczynie poza strawą duchową nie brakowało i tej dla ciała, nie piszę tutaj o posiłkach, a o czynnym spędzaniu czasu. Bywalcom znane są i lubiane tańce w białym namiocie, gimnastyki poranne, ale i szereg innych propozycji. Jedną z nich był mecz rozegrany między braćmi Kapucynami a „resztą świata”. Aby zachować ducha pokory franciszkańskiej oddali zwycięstwo uczestnikom festiwalu. Po meczu miało miejsce spotkanie w małych grupach, w których każdy mógł podzielić się swoim doświadczeniem wiary i Bożego działania.
Także i tego wieczoru odbyły się koncerty. Wystąpiły zespoły Tato i KapEl’a. Świętowanie 25. Spotkania Młodych w Wołczynie zobowiązywało, dlatego podczas koncertu KapEl’i, pokrojono jubileuszowy tort. I tutaj ci, którzy nie chcieli być na koncercie mieli wybór. Mogli pójść na spotkanie z kapucyńskimi misjonarzami, posługującymi na co dzień w Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie. Tak kolejne dni przynosiły coraz to inne przesłania zawarte w homiliach, nabożeństwach czy konferencjach. Te ostatnie skupiały wokół takich tematów jak: „Kawalerka do wynajęcia czy dom na całe życie?”, którą wygłosił Michał „PAX” Bukowski, „Kiedy będzie doskonale?”, prowadzona przez ks. Macieja Sarbinowskiego SDB, a także ta wygłoszona przez Monikę i Marcina Gomułków „Popatrzcie jak oni się miłują”.
W tym roku w spotkaniu młodych w Wołczynie wzięło udział ponad 600 osób z całej Polski. Do Wołczyna przyjechał również brat Józef Mizera, który 25 lat temu zapoczątkował te spotkania.


Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!