V Ogólnopolska Pielgrzymka Apostolatu Margaretka

– Najważniejszą cechą Margaretki jest wierność. To jest wielki czyn, modlitwa odmawiana z serca w wybranym dniu tygodnia. Ta systematyczność jest najskuteczniejszą bronią przeciwko ,,sidłom diabelskim”, które zły duch zastawia na dusze kapłańskie - mówił ks. bp Łukasz Buzun, który przewodniczył Mszy św. sprawowanej w intencji pielgrzymów w ramach V Pielgrzymki Apostolatu Margaretka do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.
Mszę św. poprzedziła konferencja wygłoszona przez ks. dra Bogusława Nagela, krajowego moderatora apostolatu Margaretka pt. „Święty Józef i mój pierwszy cud. Nabożeństwo do św. Józefa w życiu Louise Ward”. – Pan Bóg dał wspaniałych rodziców. Mama Luise była krawcową, a tata pracował w urzędzie, w rządowej administracji. Louise jest najmłodszą z pięciorga rodzeństwa. Ojciec, jak św. Józef, był człowiekiem łagodnym i dobrym – mówił ks. Nagel przybliżając życiorys założycielki apostolatu. Dalej przywołał lata dziecięce, kiedy to w wieku czterech lat poszła do szkoły prowadzonej przez siostry zakonne z internatem. – Luise miała problemy z mówieniem, co było powodem wstydu i cierpienia, a także borykała się z inną wstydliwą dziecięcą przypadłością, ale to pokazuje, że życie ludzkie jest prawdziwe – zaznaczył. Słowa kapłana były przeplatane czytaniem fragmentów pamiętnika Luise Ward, w którym opisała swoje, czasami trudne, dziecięce przeżycia, a także pragnienia, by chory sparaliżowany brat został uzdrowiony, by wydarzył się cud. I jak zaznaczył ks. dr Nagel, w jej wspomnieniach widać niezwykłą miłość małej Luise do swojego chorego brata.
– Ta miłość nie pozostała bez wpływu na nią, chociaż nie stało się to, czego pragnęła – zauważył kapłan podkreślając, że modląc się w Margaretach czasem chcielibyśmy natychmiastowego cudu, zwłaszcza kiedy omadlamy kapłana przeżywającego trudną sytuację czy kryzys. – Moja modlitwa jest bardzo ważna, moja miłość, trud, czasem ofiarowane cierpienie jest bardzo ważne, ale nie jestem zbawicielem świata, to Pan Bóg daje łaskę kiedy chce i jak chce – podkreślił ks. dr Nagel akcentując, że Jezus czeka na naszą wiarę, On jest Zbawicielem, ja mam wierzyć, ze moja modlitwa jest bardzo potrzebna chociaż nie widzę tego cudu, nie dokonuje się na moich oczach, to moja modlitwa jest bardzo potrzebna, modlitwa w Margaretach
– Modlitwa wszystko rozjaśnia, budzi w nas pragnienie świętości, ponieważ pragnąć świętości to spotkać Boga, oddać własne serce i przyjąć Jego miłość – podkreślił w homilii ks. bp Łukasz Buzun dodając, że potrzebujemy tego światła, którego sami sobie nie damy, ani świat nam nie da. Dalej zaznaczył, że potrzeba nam Ducha Świętego, który nas zaprowadzi do świętości, a taką drogą są wspólnoty Margaretka, będące duchowymi płucami dla kapłanów w ich posłudze.
Zwracając się do członków apostolatu, ks. biskup zaakcentował, że Kościół to wspólny dom, a kapłaństwo nie jest sprawą wyłącznie księży, ale całej wspólnoty. – Jesteśmy jednym organizmem, ciałem Chrystusa, a On głową, w którym każdy ma swoją funkcję – zaznaczył bp Łukasz dodając, że misją Margaretek jest bycie „płatkami” modlitwy, które otaczają serce kapłana, a modlitwa jest nie tylko wsparciem, ale „duchową osłoną” chroniącą kapłana przed sytuacjami pełnymi zagrożeń. Na zakończenie ks. biskup życzył zgromadzonym, by Pan Jezus, Najwyższy Kapłan, napełniał swoją mocą. - Bądźcie dla swoich kapłanów jak Maryja pod krzyżem - trwający, wierni i pełni ufności – prosił biskup Buzun.
Po Komunii w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego w obecności bp. Łukasza Buzuna, ks. Bogusław Nagel, krajowy duszpasterz Apostolatu Margaretka zawierzył patronowi kapłanów i Apostolat Margaretka z całej Polski. Po Mszy św. została zawiązana nowa Margaretka, która będzie się modlić się za księdza bpa Łukasza Buzuna.
W diecezji kaliskiej istnieje 780 Margaretek, które modlą się za 460 księży. Ich diecezjalnym duszpasterzem jest ks. dr Łukasz Pondel, proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła w Tłokini Kościelnej.
Arleta Wencwel-Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!