TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 08 Kwietnia 2026, 22:05
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Trud drogi krzyżowej

Trud drogi krzyżowej 

Wieczorem 20 marca w parafii Wszystkich Świętych w Słupi pod Kępnem rozpoczęło się wyjątkowe wydarzenie duchowe - nocna Droga krzyżowa pod nazwą „Trud Drogi Krzyżowej”.

Inicjatywa ta została zainspirowana ideą Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, jednak jej trasa została dostosowana tak, by mogło w niej uczestniczyć więcej osób. Zamiast ponad 40 kilometrów uczestnicy mieli do pokonania 24 kilometry, symbolizujące 24 godziny męki Chrystusa. Dzięki temu w wydarzeniu mogli wziąć udział nie tylko doświadczeni piechurzy, ale także osoby starsze, młodzież oraz ci, którzy pragnęli wziąć udział w EDK, ale z uwagi na różnorakie dolegliwości, brak doświadczenia czy strach, nigdy nie spróbowali.

Tegoroczna edycja pod hasłem „Odnaleźć siebie” zgromadziła ponad 200 uczestników. Byli wśród nich ludzie o różnych historiach życia, lecz zjednoczeni pragnieniem odnalezienia siebie i przeżycia Drogi krzyżowej w ciszy, modlitwie i wysiłku, niosąc w sercu osobiste intencje. Wszystko rozpoczęło się Mszą Świętą, sprawowaną w intencji uczestników podejmujących trud nocnej wędrówki. Był to moment skupienia i zawierzenia Bogu drogi, która miała dopiero się rozpocząć. Po Eucharystii uczestnicy odebrali pakiety startowe. Następnie podzieleni zostali na 22 grupy liczące po około 10 osób.
Szlak prowadził ze Słupi przez Grębanin, Chojęcin, Bralin, Tabor Mały, Mielęcin, Weronikopole, aż do Zmyślonej Parzynowskiej. Tam, na najwyższym wzniesieniu Wielkopolski, znajduje się Krzyż Jubileuszowy – cel nocnej wędrówki i symboliczne zwieńczenie tej drogi modlitwy. Uczestnicy ruszyli w nocy wyposażeni jedynie w latarki, mapy, rozważania, śpiewniki, modlitewniki  i krzyże. Każdy miał w sercu swoją intencję: modlitwę za rodzinę, dziękczynienie, prośbę o siłę w trudnych chwilach, a czasem także cichą walkę o pokój w sercu.

Droga nie była łatwa. Z każdym kilometrem narastało zmęczenie, a nocna cisza potęgowała wysiłek. Na trasie pojawił się deszcz, który utrudniał marsz, a chłodny wiatr i wilgoć przypominały, że ta wędrówka jest prawdziwym trudem. Niekiedy uczestnicy przemierzali ciemne odcinki leśnych dróg, gdzie jedynym światłem były małe punkty latarek poruszających się w oddali. Zdarzyło się pobłądzić, zgubić szlak. Cisza, trud i zmęczenie pozwalały głębiej przeżyć kolejne stacje męki Pańskiej. Gdy uczestnicy docierali do Krzyża Jubileuszowego w Zmyślonej Parzynowskiej odczuli głębokie spotkanie z Bogiem.
„Trud Drogi Krzyżowej” okazał się nie tylko nocną wędrówką, ale przede wszystkim duchową drogą serca. Ponad 200 osób zdecydowało się wyjść w noc, aby choć przez chwilę doświadczyć tego, czym była droga Chrystusa na Golgotę. I choć każdy wrócił do domu zmęczony, wielu wracało także umocnionych, poruszonych i wdzięcznych za ten wyjątkowy czas modlitwy, ciszy i wspólnoty.

Uczestniczka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!