TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 03 Grudnia 2020, 12:13
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Sztafetowo do Maryi i Józefa

Sztafetowo do Maryi i Józefa

Tegoroczne pielgrzymowanie było inne niż dotychczasowe. W małych grupach, ale ze śpiewem na ustach, z intencjami własnymi i tych, którzy pozostali w domach, pielgrzymi wędrowali na Jasną Górę i z powrotem.
Tegoroczna pielgrzymka miała charakter sztafetowy, a towarzyszyło jej hasło „Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję”.

Pielgrzymowanie 9 sierpnia w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu rozpoczęło się Msza św. pod przewodnictwem bpa Łukasza Buzuna. Jako pierwsze na szlak wyruszyły dwie grupy: różowo-niebieska z sanktuarium i oliwkowa z Opatówka. - Idę po raz 13 w grupie oliwkowej z Opatówka, ale zdaję sobie sprawę, że przeżyć na pewno będzie mniej, bo idziemy tylko jeden dzień. Cieszę się, że 13 sierpnia będziemy mogli w większej grupie dotrzeć na Jasną Górę. Niosę ze sobą własne intencje, ale też będę polecać Maryi osoby, które proszą o modlitwę – powiedziała Aneta. Pan Józef, który w tym roku wyruszył w drogę po raz 37 żałował, że ta pielgrzymka będzie taka krótka. – Byłem przygotowany na dłuższą drogę, ale ze względu na epidemię możemy iść tylko jeden etap – mówił pątnik z grupy różowo-niebieskiej.

Duchowa łączność
Nad całą pielgrzymką czuwali kierownicy: ks. Rafał Grzęda i ks. Szymon Rybak, a konferencje w drodze i kaliskim sanktuarium codziennie głosił ks. Paweł Nowacki. Piesza pielgrzymka składała się z siedmiu grup kaliskich, 14 promienistych, dwóch rowerowych i duchowej. Grupy promieniste tworzyli pątnicy z Ostrowa Wielkopolskiego, Jarocina, Pleszewa, Krotoszyna, Kępna, Odolanowa, Koźmina, Sycowa, Giżyc, Opatówka, Błaszek, Liskowa. Każdego dnia przedstawiciele najczęściej trzech grup pielgrzymkowych w liczbie ok. 50 osób podążali tradycyjną trasą pielgrzymki i po skończonym dniu wracali do swoich domów. Tylko księża kierownicy i niektóre służby pozostawały na szlaku pielgrzymkowym. Kolejnego dnia, kolejna grupa przyjeżdżała w miejsce, gdzie poprzednia grupa zakończyła swój etap i wyruszała na kolejny odcinek trasy do Częstochowy. Podobnie wyglądała droga powrotna z Jasnej Góry do Kalisza. W tym roku postawiono akcent na duchowe pielgrzymowanie. Każdego dnia trwania pielgrzymki w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu od godz. 19.30 do godz. 21.00 odbywały się spotkania z konferencją i modlitwą prowadzone przez ks. Pawła Nowackiego. Spotkania były transmitowane przez Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej i Telewizję Internetową „Dom Józefa”.

Biskup na rowerze


Już po raz 19 rowerzyści wyruszyli 11 sierpnia w dwóch grupach w Diecezjalnej Pielgrzymce Rowerowej na Jasną Górę, by dotrzeć przed tron Maryi wraz z pielgrzymami 383. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 29. Diecezji Kaliskiej. Ze względu na stan epidemii na rowerach pielgrzymowało 45 osób.
Pomysłodawcą pielgrzymki rowerowej jest Ireneusz Reder z Akcji Katolickiej Diecezji Kaliskiej. – Wcześniej organizowałem wyjazdy rowerowe po Polsce, a w 2000 roku pojechaliśmy do Rzymu. Potem pojawił się pomysł, aby pielgrzymować rowerami na Jasną Górę. Wtedy uzyskaliśmy aprobatę ówczesnego kierownika pielgrzymki ks. Krzysztofa Ordziniaka i tak to się zaczęło. Grupa rozrosła się i obecnie są dwie: kalisko-pleszewska i jarocińska, w których pielgrzymują rowerzyści z całej diecezji, a nawet spoza – powiedział Ireneusz Reder, który przewodzi grupie kalisko-pleszewskiej pod patronatem Akcji Katolickiej. Po raz drugi do grupy dołączył biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun. – Od dzieciństwa jeżdżę na rowerze. Bardzo to lubię. Pielgrzymowałem już kiedyś rowerem z diecezji białostockiej, z której pochodzę – podkreślał Biskup pomocniczy diecezji kaliskiej. Zaznaczył, że pielgrzymka to przede wszystkim czas modlitwy. - Pielgrzymując na rowerach wstępujemy do kościołów, aby pomodlić się przed Najświętszym Sakramentem. Odmawiamy też Koronkę do Miłosierdzia Bożego i modlitwę brewiarzową. Dzień kończymy Apelem Jasnogórskim, a na różańcu modlimy się indywidualnie w czasie jazdy. Oczywiście, każdego dnia uczestniczymy we Mszy św. – mówił bp Łukasz, który zapewnił, że każda pielgrzymka owocuje radością, a przede wszystkim ubogaca wnętrze człowieka.
Koordynatorem grupy jarocińskiej był ks. kanonik Andrzej Piłat, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Jarocinie. W grupie jechał także ks. Tomasz Kubiak, proboszcz parafii św. Barbary w Magnuszewicach. - Modlitwa na trasie wygląda inaczej niż w pielgrzymce pieszej. Pielgrzymowanie rozpoczęliśmy w kościele w Jarocinie modlitwą i błogosławieństwem i wyruszyliśmy do św. Józefa w Kaliszu, aby tutaj uczestniczyć wspólnie z drugą grupą we Mszy św. i dalej pielgrzymować na Jasną Górę. W drodze modlimy się indywidualnie i wspólnie na postojach. Nawiedzimy też cmentarz, aby pomodlić się przy grobie ks. Marka Kulawinka, który z nami jeździł na Jasną Górę – stwierdził ks. Piłat.

Jadą rowerem z intencjami
Uczestnicy rowerowej wyprawy wiozą ze sobą różne intencje. – Ta pielgrzymka będzie znamienna i na pewno zapisze się w naszej pamięci. Będziemy ją przeżywać inaczej ze względu na panującą sytuację związaną z epidemią koronawirusa. Zabieram ze sobą dużo intencji. Modlę się za wszystkie osoby, które zostają w Kaliszu, za całe miasto, a przede wszystkim za diecezję kaliską, która znalazła się w trudnej sytuacji. Będziemy to wszystko omadlać i wypraszać łaski u Matki Najświętszej – zaznaczyła Urszula z Kalisza, która po raz siódmy wybrała się na pielgrzymkę rowerem. Podobnie Grażyna z Jarocina już ósmy raz zdecydowała się pielgrzymować. – Co roku czuję potrzebę serca, aby z podziękowaniami i prośbami ruszyć do naszej Matki. Moja mama jest bardzo chora i jadę prosić Matkę Bożą o zdrowie dla niej i błogosławieństwo dla całej mojej rodziny – powiedziała rowerzystka. Z intencjami całej rodziny pielgrzymuje Agnieszka z Kalisza. – W tym roku to już piąty raz na rowerze. Okazało się, że moje kolana nie wytrzymują chodzenia. Sześć lat temu po pierwszym etapie pielgrzymki pieszej stwierdziłam, że przerzucę się na pielgrzymkę rowerową. Od tamtej pory co roku wybieram się na rowerze. Staram się tak rozłożyć siły, żeby dojechać i wrócić. To zależy też od urlopu, ale staram się chociaż w jedną stronę przejechać. Zawsze jadę z intencjami. Gdyby nie intencje to myślę, że nie wybrałabym się. Zaczęłam skromnie od mojej małej intencji, teraz już kilkanaście różnych intencji wiozę ze sobą. Śmieję się, że mam taki dyżur rodzinny – mówiła uczestniczka.

Coraz bliżej Jasnej Góry
W Kłobucku 13 sierpnia zgromadziły się wszystkie grupy kaliskie i promieniste, a także rowerowe na wspólnej Eucharystii, której przewodniczył bp Łukasz Buzun. Każda z grup w większej liczbie swych przedstawicieli autokarem dotarła do Kłobucka, aby stąd wspólnie wyruszyć w kierunku Jasnej Góry. Po raz 22 do tronu Maryi pielgrzymowała pani Małgorzata. – Jest inaczej, ale ja osobiście bardzo cieszę się, że mogę uczestniczyć w pielgrzymce w takiej formie jaka jest, trzeba się po prostu dostosować. Od 17 lat pielgrzymujemy rodzinnie. W tym roku towarzyszą mi mąż Piotr, dwie córki i zięć. Dojedzie do nas jeszcze jedna córka z dzieckiem. Udało nam się załatwić noclegi w Domu Pielgrzyma i do 16 sierpnia zostaniemy na Jasnej Górze – zaznaczyła Małgorzata z grupy białej z parafii Miłosierdzia Bożego w Kaliszu. Wśród pątników byli także 14-letni Wiktor i dwa lata młodszy Jan z grupy bursztynowej z Liskowa. – Po raz trzeci idę w pielgrzymce. Zachęcili mnie rodzice, głównie mama, która co roku chodzi. Niestety, większość trasy przejechaliśmy i tylko z Kłobucka pójdziemy pieszo – stwierdził Wiktor. Janek dodał, że w ubiegłym roku pielgrzymował z całą rodziną, a teraz jest z mamą. – W czasie drogi będę modlił się za babcię, która jest w szpitalu – powiedział.

U tronu Królowej Polski
13 sierpnia, o godz. 17.45 przedstawiciele pielgrzymów 383. Kaliskiej Pieszej Pielgrzymki i 29. Diecezji Kaliskiej w liczbie 952 osób weszli na Jasną Górę. Była wielka radość, śpiew, ale także łzy wzruszenia. Jako pierwsza wkroczyła grupa bursztynowa z Liskowa. – W tym roku pielgrzymowanie jest inne ze względu na różne ograniczenia sanitarne. Idziemy jako przedstawiciele. W poniedziałek w 15-osobowej grupie pokonaliśmy krótki etap, ale wystarczyło, aby podłapać tę atmosferę pielgrzymki. Żeby dobrze przeżyć pielgrzymkę to niesiemy nie tylko swoje intencje, ale także naszych rodzin, a także wypisane mamy różne intencje z całej parafii, które omadlamy po drodze i zanosimy przed tron Maryi – podkreślał ks. Mateusz Klaczyński, przewodnik grupy bursztynowej.
Pątników ze szczytu Jasnej Góry witał rowerowy pielgrzym bp Łukasz Buzun. Wieczorem pielgrzymi uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim, a 14 sierpnia rano zgromadzili się przed szczytem jasnogórskim na wspólnej Eucharystii, po której odprawili Drogę krzyżową. W święto Wniebowzięcia NMP w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej Eucharystię w intencji pielgrzymów naszej diecezji sprawował ks. Rafał Grzęda.

W szóstą rocznicę sakry
16 sierpnia o godz. 6.00 pielgrzymi zgromadzili się w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, aby modlić się podczas Mszy św., której przewodniczył bp Łukasz Buzun obchodzący tego dnia szóstą rocznicę sakry. W homilii Celebrans wskazał, że podczas pielgrzymki człowiek umacnia swoją wiarę. – Nasza obecność na tej świętej górze, tej górze modlitwy jest czasem otwierania się na Boga i czekania na Jego działanie – powiedział Biskup pomocniczy diecezji kaliskiej. Po Eucharystii przedstawiciele 383. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 29. Diecezji Kaliskiej wyruszyli w drogę powrotną do Kalisza. Pątników grup z Ostrowa Wielkopolskiego, Krotoszyna i Sycowa z jasnogórskiego szczytu pobłogosławił bp Łukasz, który w rozmowie z „Opiekunem” podkreślał, że każdego roku 16 sierpnia sięga swoją pamięcią do momentu konsekracji mającej miejsce właśnie na Jasnej Górze. – Takie chwile są sięganiem w przeszłość, podsumowaniem pewnego etapu życia i powierzeniem się Panu Bogu na przyszłość – powiedział Paulin. Wyjawił, że ten czas posługi w diecezji kaliskiej był bardzo twórczy. – To była dla mnie nowa sytuacja, nowe zadania, ale zawsze miałem duże wsparcie ze strony ordynariusza diecezji kaliskiej bpa Edwarda Janiaka, za co jestem bardzo wdzięczny. Przede wszystkim dziękuję Panu Bogu za ten czas i proszę swoich patronów o to, abym był zawsze wierny i na tej drodze oddany Panu Jezusowi – zaznaczył Duchowny. Wskazał, że w diecezji kaliskiej zwrócił uwagę na św. Józefa. – Całe moje życie zakonne było naznaczone Matką Bożą. Ta pobożność maryjna przejawiała się we mnie od dzieciństwa. W ostatnich latach mojej posługi w diecezji kaliskiej rozwinęła się relacja ze św. Józefem. Bardzo dużo zyskałem w tym względzie, jeśli chodzi o świadomość obecności św. Józefa w Kościele – zauważył Ks. Biskup.

Powrócili do św. Józefa
Jak co roku mieszkańcy Kalisza wyszli 19 sierpnia na ulice miasta, aby powitać powracających z Jasnej Góry przedstawicieli pielgrzymów 383. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 29. Diecezji Kaliskiej. Tego dnia ok. 100 osób reprezentowało wszystkie grupy pielgrzymkowe. Przy kościele pw. Świętego Gotarda w Kaliszu do grupy pątników dołączył ks. biskup Stanisław Napierała, który przeszedł z pielgrzymami do Narodowego Sanktuarium św. Józefa. Pielgrzymi pokłonili się św. Józefowi, a potem uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem pierwszego Biskupa kaliskiego.
W homilii Celebrans wyraził radość, że mimo pandemii pątnicy podjęli trud pielgrzymowania. - Od Józefa Kaliskiego do Maryi Jasnogórskiej i od Maryi Jasnogórskiej do Józefa Kaliskiego to trasa, a poniekąd imię najstarszej pieszej pielgrzymki w naszej ojczyźnie. Dobrze, że ona odbyła się. W sytuacji wielkiego zamętu oraz klęski spowodowanej epidemią koronawirusa odważono się podjąć pielgrzymkę, okrojoną, w formule sztafetowej, ale ona nic nie straciła z wymiaru wydarzenia zbawczego, z wymiaru wiary i duszpasterzowania – stwierdził Kaznodzieja. Zaznaczył, że pielgrzymi duchowo włączyli się w przeżywanie tej pielgrzymki.
- Może jeszcze bardziej niż w poprzednich latach ludzie uczestniczyli w tej pielgrzymce. Wielu uczestniczyło dzięki przekazowi naszych mediów: Radia Rodzina, Dwutygodnika „Opiekun” i Telewizji „Dom Józefa”. Media nasze pięknie spełniły swoją posługę – powiedział Biskup kaliski senior. Wskazywał, że pielgrzymom przez całą drogę towarzyszyli Maryja i Józef. - Od Maryi do Józefa, a przedtem od Józefa do Maryi. Tych dwoje są nierozdzielni w dziele zbawienia. Tak Bóg chciał w dziele zbawienia. Maryja i Józef byli na szlaku naszej pielgrzymki, oni oboje pośredniczyli pielgrzymom w ich zwracaniu się do Boga, orędowali u Boga w ich modlitwie, pośredniczyli też w słuchaniu przez nich Słowa Bożego – mówił bp Napierała. Na zakończenie pielgrzymki słowa wdzięczności skierował kierownik ks. Rafał Grzęda, który zaznaczył, że w tegorocznej pielgrzymce na Jasną Górę uczestniczyło łącznie 1350 osób.

Tekst i zdjęcia Ewa Kotowska - Rasiak


 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!