Rekolekcje w wakacje? Dlaczego nie!
W parafii NMP Królowej Korony Polskiej w Nowej Wsi wakacyjne rekolekcje dla młodzieży stały się już wieloletnią tradycją.
Ich organizatorem i fundatorem jest proboszcz parafii, ks. kan. Robert Dadacz, który nie tylko zachęca młodych do udziału, ale również troszczy się o to, by mogli przeżyć ten czas w sprawdzonych ośrodkach rekolekcyjnych. Dziewczęta wyjeżdżają do Szaflar, a chłopcy do Barda Śląskiego. Po powrocie chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami z rówieśnikami dzięki temu każdego roku do grona uczestników dołączają kolejne osoby. O swoich tegorocznych rekolekcjach opowiadają sami uczestnicy.
Uczestnicy
Większość z nas uczestniczy w rekolekcjach już po raz kolejny, ale każdego roku dołączają nowe osoby. Miejscem, które nas przyciąga jest niezmiennie Dom Rekolekcyjny Sióstr Pasterzanek ze Zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza w Szaflarach. Tegoroczne rekolekcje przebiegały pod hasłem : „Odnaleźć siebie w oczach Boga” i ukazywały nam franciszkańską drogę wolności i piękna. W poszczególnych dniach odkrywałyśmy, że jesteśmy kochane, wolne i posłane. Eucharystię przeżywałyśmy każdego dnia w innym miejscu. Była to kaplica w domu rekolekcyjnym, kościół w Szaflarach i na Krupówkach w Zakopanem, Sanktuarium Maryjne w Ludźmierzu. W programie rekolekcji znalazł się oczywiście czas na modlitwę, adorację, śpiew, namiot spotkania, dobry film, tańce, gry, zabawy i warsztaty. W ramach tych ostatnich – pracowałyśmy z lusterkiem oraz wykonywałyśmy ikony. Siostry bardzo ciekawie opowiadały też o swojej pracy misyjnej w Afryce. Nie mogło zabraknąć wyjścia w góry. Tym razem była to wyprawa na Dolinę Strążyską, a potem na Wodospad Siklawica. Udało nam się także spędzić trochę czasu na Krupówkach oraz podziwiać pokazy fontanny multimedialnej w Parku Cysterskim w Szaflarach. Niespodzianką był pobyt na termach…. A wszystko to w ciągu tych kilku dni pod czujnym okiem prowadzących rekolekcje sióstr Joli i Agnieszki. W czasie naszego pobytu w Szaflarach ucieszyła nas wizyta siostry Marii Teresy Struskiej – przełożonej Generalnej Zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza. Mogłyśmy wyrazić swoje uznanie i podziękować za to miejsce, za rodzinną atmosferę i super rekolekcje. Czas spędzony w Szaflarach pozostawił w naszych sercach i pamięci wiele pięknych wspomnień. Nowo nawiązanie znajomości, a przede wszystkim doświadczenie bliskości Boga w drugim człowieku i otaczającej przyrodzie – z pewnością umocniło naszą wiarę oraz przyniosło nam wiele radości, którą po powrocie zamierzamy dzielić się z innymi.
Uczestniczki rekolekcji
Rekolekcje odbywały się w Bardzie - małym miasteczku w Kotlinie Kłodzkiej. Tam od kilkuset lat otaczana jest czcią figurka Matki Bożej Bardzkiej, znajdująca się w Bazylice Matki Bożej Strażniczki Wiary. Znajduje się przy niej stary klasztor, będący obecnie w posiadaniu redemptorystów. I to właśnie oni prowadzili rekolekcje, na których było prawie czterdziestu chłopców z całej Polski – a wśród nich – i my. Tych pięć dni na rekolekcjach minęło bardzo szybko. Był to nie tylko czas modlitwy, wspólnych Eucharystii(w klasztornej kaplicy, ale także w bazylice), adoracji, okazji do spowiedzi, ale też poszukiwania odpowiedzi na wiele pytań i radosnego spotkania z innymi. Prowadzący rekolekcje zadbali też o rekreację. Były wędrówki po górach – wejście na Bardzką Górę, nazywaną Kalwarią, spacer wśród malowniczych kapliczek, przepiękne górskie krajobrazy – podziwiane po drodze, ale też z górskiego tarasu widokowego. No i niezapomniana przygoda – ponad 13 kilometrowy spływ pontonowy po Nysie Kłodzkiej. W chwilach wolnych rozmawialiśmy, graliśmy w gry, nawet otarliśmy się nieco o łacinę (próbując poznać Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo w tym języku), wspólnie obejrzeliśmy interesujący film. Dostaliśmy od ojców książkę o św. Gerardzie, ulotki, broszury i upominki. Ciekawym doświadczeniem – myślę, że nie tylko dla mnie – były dyżury. Podzieleni na grupy – zapewnialiśmy oprawę liturgiczną, sprzątaliśmy i pomagaliśmy przy posiłkach. Zwłaszcza nakrywanie do stołu i sprzątanie przy tak dużej grupie było mega wyzwaniem. Muszę wspomnieć też o fajnej atmosferze, która panowała na rekolekcjach. To głównie zasługa prowadzących rekolekcje i gościnnych gospodarzy. Czas spędzony na rekolekcjach minął szybko. Za szybko. Już czekam na kolejny wyjazd.
Dominik
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!