TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 17 Listopada 2019, 13:54
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Radość wiernych. Ozdoba duchowieństwa

02.01.14

Radość wiernych. Ozdoba duchowieństwa


x rolewski

W lewej nawie ostrowskiej konkatedry, w bocznej kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej, spoczywa kapłan, o którym pamięć nie gaśnie 77 lat po jego śmierci. To ks. Kazimierz Rolewski, proboszcz parafii w latach 1922–1928.
Dla Ostrowa okres międzywojenny był niezwykle trudny. Przemysł kolejowy dopiero się rozwijał, ludzi przybywało, zwiększało się bezrobocie, pojawiały się hasła rewolucyjne. Urząd Pośrednictwa Pracy miał pełne ręce roboty. Codziennie odwiedzały go rzesze poszukujących pracy. Ks. Rolewski wystąpił wówczas do władz z inicjatywą stworzenia Komitetu Niesienia Pomocy Bezrobotnym. Z dwoma współpracownikami codziennie jeździł do różnych instytucji oraz zakładów i nie opuszczał biur, dopóki nie otrzymał przyrzeczenia, że zostanie przyjęty do pracy choć jeden bezrobotny. Ks. Rolewski powtarzał, że kiedy stanie przed Bogiem, On spyta: „Rolewski, powiedz no, coś ty w życiu dobrego uczynił”. On pragnął odpowiedzieć Bogu, dlatego tak heroicznie spalał się dla drugiego człowieka.
Nieraz wracał z odwiedzin kolędowych czy pobytu w mieście boso, bez płaszcza, bo napotkał kogoś, kto bardziej niż on potrzebował butów czy odzienia. Miał niezwykły wpływ na ludzi. Gdy pojawiał się na ulicy, wielu się do niego garnęło, całowało jego sutannę i ręce. Szanowali go nawet komuniści. Kiedy dowiedział się, że ktoś nie chodzi do kościoła, szedł do jego domu i go nawracał. Pewna kobieta wspominała: „Słuchałam wczoraj kazania ks. Rolewskiego z uczuciem głębokiego wzruszenia. Pragnę iść do tego nieba, o którym mówił”. Natomiast pewien naoczny świadek wspomina jego wizytę w więzieniu: „Jeden z więźniów zaczął wyzywać i bluźnić. Ksiądz Rolewski podszedł do niego, podał mu rękę, uśmiechnął się i spoglądając na niego, zapytał: Bracie, czego ci potrzeba? Więzień nie oparł się temu działaniu i spojrzeniu, po chwili ukląkł i ucałował rękę księdza, mówiąc: „Nie wiedziałem, że mam przed sobą tak dobrego człowieka”. Był to widoczny znak łaski Bożej, która przez niego działała”.

***

Ostrowianie polubili skromność i dobroć Proboszcza. Dla człowieka był w stanie zrobić wszystko. Pewnego dnia do ks. Rolewskiego przyszedł z prośbą młody i zmizerniały robotnik. Otóż zmarła mu żona, a on nie miał pieniędzy na jej pochowanie. Dyżurujący w kancelarii wikariusz odmówił mu pochowania zmarłej bez zapłaty, dlatego zwrócił się do Proboszcza o pomoc. Ks. Kazimierz, wysłuchawszy przybyłego, przyrzekł, że osobiście pochowa zmarłą, następnie poprosił sługę parafialnego o parę groszy z kasy parafialnej. Kiedy ten oznajmił, że kasa jest pusta, poprosił, aby poszedł do kościoła i pomodlił się do św. Antoniego. Rendant zaczął przekonywać Proboszcza, że tam też nic nie ma, więc modlitwa jest bezcelowa. Wtedy ks. Rolewski nalegał mówiąc, że św. Antoni nigdy nie żałuje grosza biednym. Sługa poszedł i wrócił ze łzami w oczach. W rękach trzymał pieniądze.
Od dzieciństwa był człowiekiem pracowitym. Pełniąc obowiązki administratora parafii, nie zaniedbywał pracy społecznej, ale także naukowej. Codzienność godził z podstawowymi obowiązkami kapłana: ołtarz, ambona i konfesjonał pozostały dla niego najważniejszymi miejscami realizowania jego charyzmatów. W czasie celebrowania Mszy Świętych jego twarz była zawsze skupiona. W okresie jego pracy wśród Polaków na emigracji w ciągu roku ze spowiedzi korzystało u niego 15.000 osób.
Kiedy ks. Kazimierz odchodził z Ostrowa, ponieważ został powołany do pełnienia funkcji rektora seminarium w Poznaniu, żegnała go cała społeczność. Drogę wiodącą od plebani do dworca ustrojono kwiatami, włodarze miasta wręczyli mu na pamiątkę przygotowany na tę okoliczność album, parafianie nie kryli łez. A gdy w 1936 roku Pan powołał go do siebie, ks. kard. August Hlond tak scharakteryzował kapłana: „Nie dziwiłbym się gdyby nad otwartą mogiłą Rolewskiego działy się cuda, oto kapłan in odore sanctitatis (umarły w opinii świętego)”. Była to piękna klamra, bowiem ćwierć wieku wcześniej u progu życia kapłańskiego ks. Kazimierza bp Kloske napisał o młodym księdzu: „Fiet decus cleri et kaudium fidelium”. Ks. Rolewski rzeczywiście był ozdobą duchowieństwa i radością wiernych.

***

Gdy w 1960 roku likwidowano cmentarz archikatedralny, postanowiono przenieść szczątki ks. Rolewskiego do Ostrowa. Był tam wówczas proboszczem ks. Matuszczak – prymicjant ks. Rolewskiego. Ks. Matuszczak odrodził pamięć o dawnym proboszczu. W 1966 r. rozpoczęto proces beatyfikacyjny ks. Rolewskiego, a w 1979 roku jego prochy przeniesiono do ostrowskiej fary, gdzie spoczywają do dzisiaj. Wicepostulatorem do spraw beatyfikacji Sługi Bożego został ks. Stanisław Jezierski. Poświęcił on wiele czasu na zbadanie życia i działalności ks. Rolewskiego. Niestety, ks. Jezierski zmarł na początku lat 90., a sprawa beatyfikacji utknęła w martwym punkcie. Dopiero arcybiskup Stanisław Gądecki wznowił starania o wyniesienie na ołtarze Sługi Bożego, powołując na postulatora procesu beatyfikacyjnego ks. prof. UAM Antoniego Swobodę. 18 stycznia 2013 roku w siedzibie Metropolitalnego Sądu Duchownego w Poznaniu odbyło się pierwsze posiedzenie Komisji Historyczno-Archiwistycznej Procesu Beatyfikacyjnego Sługi Bożego ks. Kazimierza Rolewskiego w składzie: o. dr hab. Piotr Neumann (przewodniczący), ks. Roman Dworacki – dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu oraz ks. Rafał Rybacki – kustosz Archiwum.

***

Tymczasem w Ostrowie grupa powołana w ramach przygotowań do XII Ostrowskich Dni Kultury Chrześcijańskiej pracuje nad wydaniem książki o ks. Kazimierzu Rolewskim. Są to: ks. prałat Alfred Mąka, ks. Adam Kraska, historyk Aneta Franc, dr Małgorzata Juda-Mieloch oraz dziennikarka Renata Kania-Weiss. Książka zapowiada się bardzo interesująco. Zespół redakcyjny pozyskał już wiele dokumentów. Udało się miedzy innymi skontaktować z rodziną ks. Rolewskiego, która przesłała bogaty materiał ikonograficzny – wiele zdjęć oraz pamiątek ks. Rolewskiego obrazujących zarówno życie rodzinne, jak i pracę duszpasterską kandydata na ołtarze. Wydanie książki planuje się pod koniec kwietnia przyszłego roku podczas obchodów Ostrowskich Dni Kultury Chrześcijańskiej, w czasie gdy będziemy również świętować kanonizację papieża Jana Pawła II. Prace nad wydaniem książki o ks. Rolewskim można wesprzeć, dokonując wpłaty na konto: 78 1090 1160 0000 0001 0213 0380, z dopiskiem Rolewski.

ks. Adam Kraska
Aneta Franc
Małgorzata Juda-Mieloch

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!