TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Października 2020, 10:23
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Przystanek Jezus

Przystanek Jezus

9. Festiwal Abba Pater już za nami. Tym razem odbył się on w nieco innej formie, którą
wymusiła sytuacja w świecie. Organizatorzy postanowili podzielić go na trzy spotkania w różnych miejscach, by mogło uczestniczyć w nim jak najwięcej ludzi. Punktem centralnym spotkań była Eucharystia. I tak pierwsze odbyło się 31 lipca w parafii św. Jana Pawła II w Kaliszu.
Zanim przejdziemy do relacji w tego wydarzenia, parę słów o organizatorach festiwalu, którym była Fundacja Abba Pater. Głównym przesłaniem, którym się ona kieruje, są objawienia i orędzia Boga Ojca, jakie otrzymała s. Eugenia Elisabetta Ravasio. Można je znaleźć na stronie: www.abbapater.pl.
- Marzeniem wielu osób związanych z fundacją było, aby festiwal trwał trzy dni – zaznaczył ks. Paweł Gomółka, prezes fundacji, witając przybyłych na pierwszy dzień festiwalowego spotkania, podkreślając przy tym, że można w tym zauważyć Boże działanie. Dalej zaznaczył, że widzimy w tym pragnienie Boga Ojca, który prosił s. Eugenię, o to, by wszystkie Osoby Trójcy Świętej były uczczone. - Dlatego tegoroczny festiwal podzielony został na trzy dni, na trzy przystanki, oddając tym samym cześć każdej osobie Trójcy Świętej. I tak pierwszy dzień to Przystanek Jezus, drugi to Przystanek Ducha Świętego i jego oblubienicy Maryi, a trzeci to spotkanie z Bogiem Ojcem - powiedział. „Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób pod imieniem Ojca całej ludzkości. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę i oficjum. Nie trudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym. Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia” - mówił Bóg Ojciec do s. Eugenii. Dlatego finałowy dzień festiwalu ustalony został w pierwszą niedzielę sierpnia.
Inaugurujące festiwal spotkanie w piątkowy wieczór, 31 lipca rozpoczęło się Eucharystią, której przewodniczył ks. Alfred Berlak, proboszcz parafii pw. św. Jana Pawła II. Po niej zgromadzeni mogli uczestniczyć w spotkaniu ewangelizacyjnym. Zaproszonymi gośćmi byli Wspólnota św. Tymoteusza z Gubina oraz Pinokio Brothers, który od wielu lat posługiwał w czasie Festiwalu Abba Pater. Homilię wygłosił ks. Łukasz. Nawiązując do Ewangelii z dnia ukazał jak wiele znaczy słowo, w które wierzymy i które zmienia nie tylko całe życie, ale i czyni cuda. - Jezus był różnie przyjmowany, a Jego słowa często były niewygodne. Tak jest i dzisiaj, trudno jest nam przyjąć pewne słowa, a zwłaszcza słowa Ewangelii – zaznaczył kaznodzieja, wskazując, że często przyjęcie słowa, zgodzenie się z nim, choć jest niewygodne, choć może sprawić, że inni cię wyśmieją, bo burzy twoje myślenie, ono może sprawić, że dzieją się cuda. W tym miejscu ks. Łukasz przytoczył wydarzenie, które miało miejsce na początku działalności Jezusa, a mianowicie cud w Kanie Galilejskiej. - Dlaczego ten cud się wydarzył, dlatego że wtedy posłuchali Jezusa. Jezus powiedział do nich: napełnijcie stągwie wodą, niektórzy pomyśleli, my tutaj mamy problem, wesele może okazać się klapą, a ów człowiek każe napełniać wodą dzbany. Jednak uczynili co im polecił i tym samym uczestniczyli w cudzie, jaki się wydarzył, wierząc w słowo – zauważył ks. Łukasz. - Co więcej myślę, że stali się współtwórcami cudu, gdyż posłuchali słowa i stał się on dlatego, że je przyjęli – podsumował kaznodzieja. Dalej ks. Łukasz przywołał jako przykład kolejne wydarzenie, które miało miejsce w czasie połowów ryb.
- Jezus siedział wtedy ze św. Piotrem w łodzi, siedzieli blisko siebie i Jezus uczył Piotra patrzeć na ludzi, jak reagują na słowo. Ewangelia mówi, że były to reakcje różnorodne, jedni pewnie płakali, inni pewnie się gorszyli, ale Piotr widział jak to słowo działa na nich, widział jaki wpływ ma głoszący Jezus, co czyni jego słowo – zaznaczył kaznodzieja. Kontynuując zauważył, że owszem można ładnie mówić, ale czy słowa dotrą do ludzi. Bywa czasami, że ktoś powie: „ale ładne kazanie ksiądz dziś powiedział”, ale gdy go zapytamy, o czym było, nie bardzo umie odpowiedzieć. - Jezus pokazał Piotrowi jak słowo działa, kiedy kazał zarzucić sieci, gdy połowy nie szły najlepiej. Posłuszni słowu Jezusa zarzucili sieci i ku ich zdumieniu były one pełne ryb. Jezus uczynił cud, ale Piotr był współtwórcą cudu, bo przyjął słowo i je wypełnił – podkreślił ks. Łukasz, chcąc przez to powiedzieć, że przyjęcie słowa Bożego w życiu człowieka działa cuda, jeśli posłuchasz danego słowa, które Bóg kieruje do ciebie możesz być współtwórcą cudu. - Ktoś może pomyśleć, że do mnie, to raczej Pan Bóg nie kieruje słowa, bo jestem słaby, bo są lepsi, ale w dzisiejszym czytaniu wyraźnie jest pokazane, że Jezus kieruje słowo właśnie do tych, którzy je odrzucili, którzy go zawiedli. On nadal jest wierny w tym, on nadal chce zrobić wszystko, aby to słowo, aby ten lud był ludem wybranym – wskazywał kapłan dodając, że Bóg w Piśmie Świętym przez wszystkich proroków przemawia do nas. Co więcej pragnął więcej i wysłał swoje żywe Słowo, swojego Syna, aby teraz On był z nami. - Nawet jeśli Ojciec czuł się zawiedziony to posłał Syna, kiedy Syn czuł się zawiedziony, posłał Ducha Świętego i to trwa aż do dziś. Dzisiaj jest ten dzień, w którym Bóg się za tobą „ugania”, aby dać ci swoje słowo. Aby to słowo mogło zmienić twoje życie – mówił kaznodzieja.
Również po Mszy św. mówił, by pamiętać, że zawsze przy nas stoi Bóg i Jego Syn. By nie bać się „zaprzęgać” Chrystusa w jarzmo swoich trosk. Jezus mówił: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. (Mt 11,28-30.

Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!