TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 03 Grudnia 2020, 11:38
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Przed obliczem Maryi Pocieszycielki

Przed obliczem Maryi Pocieszycielki


W tym roku, kiedy nasze wędrowanie z powodu trwającej pandemii
jest utrudnione, to jednak osoby niepełnosprawne wraz ze swoimi rodzinami i przyjaciółmi spotykały się tradycyjnie w sobotę przed ostatnią niedzielą sierpnia w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie.
Naszą XVIII Pielgrzymkę Osób Niepełnosprawnych do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie rozpoczęliśmy uroczystą Eucharystią, którą odprawił ks. Michał Włodarski. Na początku słowa powitania skierował do nas ks. kan. Łukasz Żurawski, kustosz sanktuarium. - Bałem się czy w ogóle ktoś przyjdzie, tym bardziej cieszę się z waszej obecności. Mimo, że nie przyszliście tu pieszo, ale tutaj u Matki Bożej tradycji dochowaliście - mówił Ks. Kustosz, który powitał przybyłe wspólnoty, a więc wspólnotę Wiara i Światło „Przemienienie” pw. św. Andrzeja Boboli w Krotoszynie, wspólnotę „Ostoja” z Odolanowa, wspólnotę Wiara i Światło „Lulasy” z Pleszewa.
Ks. Michał w słowie skierowanym do pielgrzymów przybliżył nam postać Jana Chrzciciela, który stracił głowę dla Chrystusa. - Maryja także uczy nas, że warto tracić głowę. Ona straciła głowę to znaczy całkowicie oddała wszystko, zawierzyła się Bogu. Tutaj w tym sanktuarium nazywamy ją Matką Bożego Pocieszenia. Ona przynosi taką radość i taki pokój, przynosi taką duchową ulgę, 
która trwa, która się nie kończy, daje wewnętrzną siłę. Jeżeli jesteś smutny, jeżeli trapi cię twoje życie, może twoja choroba, może to, że jesteś w pewnym momencie zmęczony codziennością to przyjdź do Maryi. I to nie oznacza, że teraz nagle ta rzeczywistość się zmieni, ale Maryja przyniesie taki pokój, takie pocieszenie, które popłynie z serca jej Syna – powiedział.
Po zakończonej Eucharystii jeszcze raz swoje słowa skierował do nas Ks. Kustosz, który zaprosił do wspólnego odmówienia Litanii do Matki Bożej Pocieszenia, a także do przejścia wokół ołtarza. Nasze radosne i pełne wzruszeń spotkanie zakończyliśmy w ogrodach proboszczowskich,
gdzie w „Altance u Plebanka” miło spędziliśmy czas na wspólnych rozmowach. 



Agnieszka Lis,

uczestniczka pielgrzymki




 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!