TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Października 2019, 12:57
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Po prostu...Bosko

Po prostu...Bosko

Boskie Wakacje miały miejsce w ostatnim tygodniu sierpnia, ale pomysł pojawił się znacznie wcześniej. Zaczęło się od tego, że kilku księży, którzy się regularnie spotykają, mimo że są proboszczami w różnych częściach naszej diecezji, postanowiło aby zrobić coś razem dla swoich parafii.

Ponieważ parafie nie są jednorodne, jedne miejskie inne wiejskie, wydawało się że najprościej będzie rozpocząć od wspólnej akcji wakacyjnej dla dzieci, bo przecież wszystkie dzieci lubią aktywnie spędzać czas wolny bez względu na miejsce zamieszkania. Każdy z nas miał jakieś doświadczenia w organizacji takich akcji letnich, ale zależało nam, aby ta akcja, która przecież miała objąć minimum setkę dzieci była zorganizowana jak najlepiej. Żeby nie było tak, że znakomita większość obowiązków spoczywa na księdzu, nawet w tych sprawach, w których siłą rzeczy nie może być ekspertem. Właśnie! Chcieliśmy, aby naszą akcję zorganizowali z nami eksperci. I dlatego postawiliśmy na Organizatora Aktywnego Wypoczynku Sun Sport z Kalisza, firmę która wcześniej dała się poznać ze znakomitej organizacji a także wrażliwości na pewien duchowy wymiar, na którym nam bardzo zależało. Od wielu miesięcy trwały rozmowy, konsultacje, spotkania, aby zaproponować program, który w pełni wykorzysta doskonałe zaplecze sportowo – rekreacyjne, jakim dysponuje firma Sun Sport w Mrówkach nad Jeziorem Wilczyńskim a jednocześnie pozwoli na otwarcie dzieci na Ducha Świętego, na Eucharystię i Słowo Boże. Ostatecznie powstał program „Boskie Wakacje”, w którym na zwyczajowe pięć bloków zajęciowych jakie Sun Sport proponuje dzieciom każdego dnia obozu, jeden został przeznaczony na „zajęcia boskie”, które w praktyce oznaczały możliwość wyboru jednego z trzech warsztatów tematycznych: liturgiczne – gdzie w „ministranturę” ale i w sacrum wprowadzał chłopców ksiądz Mateusz, muzyczne – gdzie głównie dziewczynki, ale nie tylko, pod kierunkiem pani Patrycji i pana Daniela szlifowały pieśni, piosenki i choreografie i wreszcie biblijne – gdzie pod kierunkiem księży Włodka, Andrzeja, Pawła, Zbyszka i Dominika młodzież męska czytała i przeżywała Księgę Jonasza. Wszystkie warsztaty przewidywały aktywizacje. Codzienne Msze Święte były sprawowane w lesie bądź na plaży i okazały się głębokim przeżyciem dla wszystkich. Każdy dzień zaczynał się i kończył krótką modlitwą. A oprócz tego dzieci miały mnóstwo zajęć sportowo - rekreacyjnych pod znakomitą opieką wychowawców i instruktorów. Warto to podkreślić: dzieci miały cały czas świetną opiekę, bardzo się przywiązały do swoich wychowawców i nam księżom pozostało bardzo niewiele do zrobienia. Kierownicy przygotowywali nam nawet wszystkie materiały potrzebne do naszych warsztatów. Nie było dla nich rzeczy niemożliwych. Wychowawcy natomiast wzięli na siebie całą stronę wychowawczą. To oni budzili dzieci, kładli spać, rozwiązywali problemy, bo zawsze się jakieś przecież pojawiają, i wszystko to robili z niesamowitym profesjonalizmem i wyczuciem. Mieli naprawdę świetne podejście do dzieci. Ja sobie zdaję sprawę, że ten tekst może wyglądać na jakieś materiały promocyjne, ale zapewniam, że tak nie jest. To bardzo obiektywna relacja kogoś, kto osobiście doświadczył, jak świetnie są przygotowane obozy tej firmy. Mało tego, sami poczyniliśmy wiele spostrzeżeń, jak udoskonalić naszą „boską” część i jak lepiej zintegrować ją z całością obozu, bo nie ulega dla nas żadnej wątpliwości, że w przyszłym roku „Boskie Wakacje” odbędą się ponownie. Mało tego, chcemy, aby nasza grupa wypełniła cały obóz podczas tego turnusu. W tym roku było nas niemal 120, a miejsc jest dla 250. Już we wrześniu zaczniemy pracować nad kolejną edycją, również po to, aby zgromadzić środki i ewentualnie „odciążyć” te rodziny, którym jest finansowo trudniej. W niektórych parafiach „Boskie Wakacje” były losowane jako nagrody za uczęszczanie na nabożeństwa różańcowe czy też roraty. Podobnie będzie w przyszłym roku. Spodziewamy się, że wici rozejdą się szybko i będzie więcej chętnych. W tym roku w „Boskich wakacjach” wzięły udział grupy dzieci z parafii Św. Matki Teresy z Kalisza, z parafii Św. Rodziny i NMP Królowej Polski z Ostrowa Wielkopolskiego, z Bożęciczek, z Rososzycy i najliczniejsza grupa z Liskowa. Uczestnicy świetnie się integrowali pomiędzy sobą i z innymi grupami, zawiązały się nowe przyjaźnie, a nie można również zapomnieć o naprawdę pysznych i zdrowych posiłkach. Dzieci brały udział w takich obozach jak wodne szaleństwo, sporty wodne, szkoła przeżycia itd., więc wielka dawka ruchu, świeżego powietrza i wody sprawiały, że apetyty dopisywały nawet tzw. „niejadkom”, i również tutaj ośrodek w Mrówkach postawił sobie poprzeczkę bardo wysoko. Nie zabrakło zajęć nocnych z rozpalaniem ogniska bez zapałek, przyrządzaniem polowych posiłków i podchodami. Była oczywiście dyskoteka i właściwie wszystko co dzieci chętnie robią podczas wakacji. Plus tchnienie Ducha, którego owoce mamy nadzieję dopiero poznać.
Na zakończenie chciałbym podzielić się taką refleksją. Oczywiście zamarzyło nam się, aby takim ośrodkiem i kadrami dysponował Kościół, diecezja czy Caritas. Ale to pewnie jest bardzo trudne do realizacji. Tym bardziej warto nie wyważać otwartych drzwi i szukać takich właśnie kooperacji, jaką nam udało się zrealizować. Są ludzie, którzy znakomicie organizują wypoczynek dla dzieci i jeśli są otwarci na współpracę ze środowiskami kościelnymi, którym zależy na dobrym wypoczynku ale i na tym, by było coś dla Ducha, to naprawdę warto robić razem wielkie rzeczy. Nie możemy się doczekać następnych wakacji. My! A co dopiero dzieciaki z naszych parafii...

Ks. Andzrej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!