TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Września 2020, 18:29
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Niewolnicy Maryi

Niewolnicy Maryi


12 lipca w sanktuarium Matki Bożej w Skalmierzycach podczas niedzielnych Mszy św. kilkoro osób podzieliło się świadectwami o obecności Matki Bożej w ich życiu. Osoby te już wkrótce, bo 15 sierpnia w tejże świątyni oddadzą się w niewolę Matce Bożej.

Do tego ważnego w ich życiu momentu przygotowują się przez 33 dni według przewodnika, który zawiera praktyczne wskazówki dotyczące sposobu przygotowania się do całkowitego poświęcenia Jezusowi przez Maryję.
W tym czasie mają również spotkania z konferencjami. Wspomniana publikacja zwiera również oryginalne opracowanie ćwiczeń duchowych na 33 dni na podstawie traktatu o doskonałym nabożeństwie do NMP. Zebrano w nim wszystkie modlitwy i treści do rozważań na każdy dzień rekolekcji oraz praktyczne wskazówki sprzyjające odpowiedniemu przygotowaniu do całkowitego poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję. Przewodnik został wydany przez Wspólnotę Duchowych Niewolników Maryi, która została założona przy Sanktuarium MB Nauczycielki Młodzieży w Warszawie Siekierkach. Misją wspólnoty DNM jest przede wszystkim propagowanie duchowej i apostolskiej drogi niewolnictwa maryjnego. Zaangażowana jest ona w przygotowanie i prowadzenie grup dorosłych oraz młodzieży do całkowitego oddania się Maryi w macierzystą niewolę.
Jak wyznał ks. proboszcz, ks. kan Sławomir Nowak, do Aktu poświecenia przystąpi około 40 osób. W tym 12 osób z parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, kilkoro ze Stawu, Kalisza i okolic. I to właśnie na zaproszenie proboszcza kilkoro osób złożyło swoje świadectwa u stóp Pani Skalmierzyckiej. Opowiedzieli oni, jak przygotowują się do tego ważnego wydarzenia i ile zawdzięczają Matce Bożej.
- Doktryna dzieła o całkowitym zawierzeniu Maryi Niepokalanej przeżywa w naszych czasach swoisty renesans zwłaszcza w Polsce. Zawdzięczamy to kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, który postawił wszystko na Maryję oraz św. Janowi Pawłowi II. Modlitwę przygotowawczą rozpoczęliśmy 13 lipca, a 15 sierpnia w święto Wniebowzięcia NMP dzięki życzliwości ks. kanonika Nowaka w tym sanktuarium oddamy się w niewolę Maryi – mówiła kandydatka z Kalisza, podkreślając, że fakt, że akurat w tym kościele i w tym czasie, nie jest jej zasługą, a samej Maryi. - Rok temu, 15 sierpnia przyjechałam pomodlić się, oddać swoje kłopoty i zmartwienia Pani Skalmierzyckiej nie myśląc, że tu wrócę ani też, że oddam się w niewolę Matce Bożej, mimo że dużo osób znajomych już to zrobiło. Minął prawie rok, a ja nadal nie miałam przekonania co do tej formy uwielbienia Maryi. Diabeł podsuwał mi różne myśli, że nie jestem godna, że 33 dni modlitwy nie dasz rady. Myślałam, inni się nie oddają i dobrze, więc czułam się usprawiedliwiona, ale Matka Boża czuwała nad wszystkim – kontynuowała. - Jak każdy przeżywam swoje gorsze chwile, z których zwierzyłam się zaprzyjaźnionemu księdzu. Polecił mi książkę ks. Dominika Chmielowskiego „Kecharitomene Odkryj Jej niesamowity sekret i wejdź w swoje przeznaczenie”. Znalazłam ją w sklepiku z pamiątkami u św Józefa. Parę dni upłynęło kiedy zaczęłam czytać, później się zorientowałam, że był to 20 czerwca, święto Niepokalanego Serca Maryi. Już na początku uświadomiłam sobie, że chyba powinnam ją czytać na kolanach, bo łzy płynęły same. Od tej chwili pragnę oddać się Maryi całkowicie. Zawierzyłam swoje całe życie, troski, rodzinę prosząc, aby przytuliła mnie do swego łona i schowała pod swoim sercem. Doznałam wewnętrznego spokoju, smutne chwile odeszły. Wszystko polecam Maryi. Proszę ją każdego dnia o opiekę i wstawiennictwo, bo jak widzę, jak zmienia się za jej przyczyną moje życie i dlatego dla potwierdzenia mojej miłości chcę się jej oddać w niewolę. Wszystko zawdzięczam Maryi i z całego serca zachęcam powtarzając za św. Janem Pawłem II Totus Tuus – cały Twój Maryjo – podsumowała pani Irena.
Zaś 58 - letni kandydat przygotowujący się do uroczystego Aktu zawierzenia, wyznał, że spotkanie z łaską Bożą w jego życiu nastąpiło w czerwcu 2003 roku, kiedy to został zwolniony z pracy. - Był to dla mnie trudny okres w moim życiu. Pracę było bardzo ciężko znaleźć. Zasoby bytowe się kurczyły. Moja małżonka pracowała, a mnie było ciężko znieść ten fakt, że ja jestem w domu i nie mam pracy. Na początku czerwca zadzwoniła do mnie moja siostra i zapytała się, jak sobie radzę i podczas tej rozmowy podpowiedziała mi, abym w czwartek o godzinie 15. w godzinę śmierci Pana Jezusa zapalił dwie świece i po środku postawił krzyż i odmówił Koronkę do Najświętszego Serca Pana Jezusa i to uczyniłem. Zaraz po niedzieli we wtorek zadzwonił do mnie kolega i zapytał, czy chciałbym podjąć pracę. Po rozmowie zostałem przyjęty do pracy. Do tej pory czerpię korzyści z tej modlitwy – wyznał pan Zbigniew. - Z czasem spotkał mnie zaszczyt bycia Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Świętej, kontynuował podkreślając moment, kiedy to parafię nawiedziła kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i w tym czasie trzeba było przynieś napisane swoje postanowienia. Ja obiecałem odmawiać codziennie Różaniec, ale niestety tego nie czyniłem. Jednak moje postanowienie ofiarowane Matce Bożej nie pozostało obojętne i przyszło do mnie po trzykroć więcej każdego dnia – mówił kandydat. - Pewnego razu po Mszy Świętej zobaczyłem książeczkę „Wszystko o Różańcu”. Były tam opisane z rozważaniami tajemnice Różańca Świętego. Na końcu tej książki była opisana Nowenna Pompejańska. Z wielkim trudem, ale odmówiłem ją – wyznaje pan Zbigniew, dodając, że za jakiś czas ponownie odmawiał Nowennę Pompejańską w intencji córki. - Wszystko ułożyło się pomyślnie i od tej pory odmawiam Nowennę Pompejańską Systematycznie - dodaje. - Obecnie koleżanka zaprosiła mnie do oddania się w Niewolę Najświętszej Maryi Panny i przyjąłem to zobowiązanie. Mogę powiedzieć, że kiedy zacząłem odmawiać systematycznie Różaniec stałem się pewniejszy, silniejszy, bardziej rozsądny i po prostu Różaniec daje mi siłę nie fizyczną i duchową.


Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!