TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Marca 2026, 11:54
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Na wezwanie św. Józefa

Na wezwanie św. Józefa

Ponad 120 mężczyzn z całej Polski uczestniczyło w Męskich Rekolekcjach ze św. Józefem, które miały miejsce w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Drugie już rekolekcje odbywały się od piątku, 13 marca do niedzieli, 15 marca.

– Rekolekcje są szczególnym czasem mobilizacji, mocnego doświadczenia i podjęcia drogi nawrócenia – mówił biskup kaliski Damian Bryl, który przewodniczył w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa w kaliskiej bazylice Mszy św. na rozpoczęcie rekolekcji. Ks. biskup zaznaczył również, że rekolekcje są po to, żeby Słowo Boże kształtowało i przemieniało, ale trzeba pozwolić sobie na konfrontację z tym Słowem, bo można wiele słuchać i nic sobie z tego nie robić, można nawet pobożnie podumać i pomedytować, ale nie pozwolić, by to Słowo kształtowało. Dalej podkreślił także, że czas rekolekcji jest po to, żeby stawiać sobie ważne pytania takie jak: co jest pierwsze w moim życiu?, kim ja jestem?, skąd przyszedłem i dokąd idę?, a także co jest sensem mojego życia?. – Odpowiedzią na te pytania jest Pan Bóg, który w moim życiu powinien być najważniejszy – zaakcentował celebrans.

Po Komunii św. biskup kaliski Damian Bryl zawierzył mężczyzn św. Józefowi, a oni po Mszy św. odśpiewali Apel Jasnogórski, a następnie uczestniczyli w Drodze krzyżowej, którą prowadził ks. Szymon Cierpik, opiekun Duszpasterstwa Mężczyzn przy Sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu.

Czymże byłyby rekolekcje bez konferencji. Tegoroczną konferencję przygotował i wygłosił józefolog ks. dr Piotr Górski, który wprowadzając w jej temat podkreślił, że w świecie, który nieustannie nas popędza i zalewa tysiącami powiadomień, chrześcijaństwo proponuje coś radykalnie innego: zatrzymanie się. Konferencja została podzielona na trzy części, z czego pierwsza stawiała przed mężczyznami fundamentalne pytanie, które dotyczy zarówno księży, jak i każdego mężczyzny: czy budujesz w swoim życiu dzieła dla Boga, czy pozwalasz, by działy się w Tobie dzieła Boże? – Ta konferencja otwiera przed nami drogę do trzech konkretnych miejsc, w których mamy spotkać Boga – mówił ks. Piotr Górski wskazując, że tymi miejscami są: historia własnego życia – patrząc wstecz na fakty, a nie tylko na własne wyobrażenia. Następnie drugi człowiek, który często jest „lustrem” pokazującym prawdę o naszym sercu. I wreszcie, doświadczenie krzyża – tam, gdzie kończą się nasze pomysły, a zaczyna zaufanie. – Ponadto na prośbę organizatorów odnosiłem się do zasad rozeznania duchowego z inspiracji św. Ignacego z Loyoli, czyli chodzi o konkretne narzędzie do tego, jak w życiu rozeznawać, żeby umieć wytrwać w różnych doświadczeniach próby, jak właściwie rozeznawać duchowo różne sytuacje, aby być tak jak Józef, który w różnych trudnościach wypełniał wolę Bożą a nie swoją – dodał duchowny.

Pomysłodawcą Rekolekcji Męskich ze św. Józefem w Kaliszu był Witold Woźniak, który uczestnicząc w takich rekolekcjach w Kazimierzu Biskupim zapragnął, by w Kaliszu takie rekolekcje miały miejsce. Tak też się stało i w ubiegłym roku wraz z Marcinem Brzozowskim, który był organizatorem w Kazimierzu Biskupim, podjęli się zorganizować rekolekcje, na które przybyło bardzo wielu mężczyzn. – Tegoroczne rekolekcje pokazały, że św. Józef zadziałał jak zawsze – zaznaczył z entuzjazmem Witold Woźniak dodając, że wśród uczestników są panowie z całej Polski, a do tego goście z Wielkiej Brytanii i Niemiec. – Na rekolekcje przybyło wielu mężczyzn, którzy byli w ubiegłym roku, a spotkanie ponownie wywoływało nawet łzy wzruszenia, że z Bożą pomocą mogliśmy znów się spotkać – dodał organizator rekolekcji wyrażając jednocześnie pragnienie, by te męskie rekolekcje w marcu wpisały się już na stałe w kalendarz wydarzeń u św. Józefa Kaliskiego. Dalej Witold Woźniak dodał, że tegoroczne rekolekcje odbywały się nie tylko w sanktuarium, ale część spotkań była w kościele garnizonowym. I to właśnie tam, jak zdradził w rozmowie, poruszane były takie tematy, które pozostają w tajemnicy tylko dla uczestników. – Co mogę powiedzieć, to prosiliśmy ks. dr. Górskiego o rozmowę na tematy związane sensu stricte z małżeństwem i instytucją małżeństwa. A także o sprawy związane ze stwierdzeniem nieważności małżeństwa. Bo chodź większość z uczestników to szczęśliwi małżonkowie, to byli i tacy, którym życie się nie ułożyło, ale żyją z Panem Bogiem i chcieliby, by wszystko było tak jak być powinno – zauważył pomysłodawca rekolekcji dodając, że panowie chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami. - Ja sam, na zakończenie zeszłorocznych rekolekcji doznałem można powiedzieć olśnienia i podzieliłem się z bratem, który porusza się na wózku inwalidzkim krzyżem, który swego czasu doznałem w swoim życiu. Oczywiście przemodliłem ten krzyż i już go nie dźwigam – podkreślił Witold kontynuując, że ten brat wysłuchawszy mnie powiedział: myślisz, że ja nie mam krzyża. – Otworzyło mi to oczy, że ludzie mają jeszcze ciężej niż ja wtedy miałem, a Pan Bóg daje im siły, by się nie poddawali, ale i pomagali innym osobom. Wiem, że nikt z obecnych na rekolekcjach nie jest z przypadku, znaleźli się oni na wezwanie św. Józefa – zaznaczył pan Woźniak.

Potwierdzeniem tych słów jest choćby udział Daniela z Lublina, który znalazł się tutaj, gdyż dwa miesiące wcześniej poznał jednego ze współorganizatorów rekolekcji. – Na rekolekcje do Kalisza przywiodły mnie zakręty życiowe. Wiara była mi zawsze bliska, ale po drodze miałem różne perypetie. Dziś jestem tutaj dzięki Marcinowi, ale tym, który mnie tu przywiódł był św. Józef – zaznaczył uczestnik podkreślając, że w rekolekcjach tych niesamowite jest spotkanie z tak dużą liczbą mężczyzn i poczucie wspólnoty. – Ponad 100 mężczyzn, tylko mężczyzn modlących się w kościele jest niebywałym doświadczeniem, takim głębokim i poruszającym – zaakcentował Daniel podkreślając, że każdy przyjechał z innego powodu, ale wszyscy jesteśmy dla św. Józefa. Natomiast z bogatej konferencji ks. Górskiego, jak wyznał Daniel, zapadły mu słowa „siedź w budzie”, które odebrał jako wskazówkę, że kiedy w życiu dzieją się różnego rodzaju wydarzenia, które mogłyby wywołują wzburzenie i wywracającymi życie do góry nogami, to zamiast reagować emocjonalnie, czy podejmować decyzje w jakimś afekcie, powinniśmy najpierw się wyciszyć, spojrzeć na daną sytuację z dystansu, nabrać perspektywy, a przede wszystkim uspokoić serce.

Inny z uczestników, Łukasz z Zielonej Góry przyjechał na rekolekcje, bo po prostu żona go wysłała. – Te rekolekcje dają mi wytchnienie od codzienności, a słowa, które usłyszałem podczas konferencji „otworzyły" niektóre zapadki w głowie i dały do myślenia na długie tygodnie, gdyż nie da się przetrawić tych treści od razu – zaznaczył Łukasz.

Wśród uczestników, których pytałam o czas rekolekcji, znalazłam pana wspomnianego przez Witolda. Pana Mirosława, tego poruszającego się na wózku inwalidzkim. Pan Mirosław przyjeżdżając po raz drugi na rekolekcje do Kalisza z Ostrołęki zabrał ze sobą dwóch braci i siostrzeńca. I jak zgodnie zauważyli treści, które przedstawił ks. Piotr Górski pomogły im spojrzeć na św Józefa w inny sposób, od tej strony ludzkiej. – Zobaczyłem w nim mężczyznę, a nie starego człowieka, jakiego zazwyczaj widzimy na różnych obrazach. Zobaczyłem św. Józefa z perspektywy mężczyzny i planów, które miał na swoje życie, a które poległy. Zobaczyłem człowieka wielkiego poświęcenia, którego dziś postrzegam jako mężczyznę silnego i mądrego. Widzę w nim wielką dobroć – podkreślił pan Mirosław dodając, że rekolekcje te są niezwykłym doświadczeniem, gdzie mężczyźni wychodzą na ulice i publicznie modlą się. – To jest bardzo budujące, zwłaszcza kiedy jest ogromny problem z męskością, z ojcostwem i kiedy tej męskości trzeba się uczyć – zaznaczył rozmówca. A jeden z braci dodał, że przybywając na te rekolekcje spełnił swoje marzenie, by klęknąć przed św. Józefem kaliskim.

Niedzielna Eucharystia w kościele garnizonowym była zwieńczeniem czasu męskich rekolekcji – dni modlitwy, refleksji i budowania braterskiej wspólnoty. 

Arleta Wencwel-Plata

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!