Marzec z abstynencją
W konkatedrze marzec został ogłoszony miesiącem abstynencji. Na jego rozpoczęcie podczas Mszy św. w niedzielę, 1 marca homilie wygłosił kapłan naszej diecezji ks. prałat Wiesław Kondratowicz. Była to nie tylko nauka o trzeźwości, ale przede wszystkim świadectwo kapłana, który od 46 lat kroczy drogą abstynencji.
Na początku ks. Kondratowicz podkreślił, że miesiąc abstynencji w parafii konkatedralnej to pomysł proboszcza ks kanonika Adama Kosmały. Wyjaśnił, że pochodzące z języka łacińskiego słowo abstynencja oznacza, że mamy się trzymać z daleka od alkoholu, inaczej bądź wstrzemięźliwy, bądź abstynentem. - Możemy powiedzieć, po co nam abstynencja, przecież alkohol jest dla ludzi. A ja mówię, że dla ludzi zdrowych. Bo wielu ludzi ma wrażliwość na alkohol - mówił ks. Kondratowicz dodając, że w świecie Polacy są znani z tego, że lubią wypić w dużych ilościach wysokoprocentowy alkohol, a obecnie jeszcze piwo. Podkreślił również, że abstynencja w marcu, czyli miesiącu św. Józefa, to jest coś, jest bardzo potrzebne, ale ma być ona dobrowolnym, osobistym wyborem każdego. Ksiądz prałat opowiedział dalej swoją historię walki i zwycięstwa nad nałogiem. Nie pije alkoholu od 46 lat i dzięki temu jest trzeźwym człowiekiem. - Alkohol był między innymi sposobem ucieczki przed powołaniem, przed Panem Bogiem. Ktoś może pomyśli, jak to ksiądz? Ksiądz też jest człowiekiem i tak samo musi się starać, a nawet może więcej o to, aby jego relacja z Panem Bogiem była dobra – powiedział ks. Kondratowicz, który jako kleryk na szóstym roku w seminarium natknął się na wiersz Jerzego Lieberta „Jeździec” ze słowami: „Uciekałem przed Tobą w popłochu, / Chciałem zmylić, oszukać Ciebie. / Lecz co dnia kolana uparte / Zostawiały ślady na niebie. / Dogoniłeś mnie, Jeźdźcze niebieski, / Stratowałeś, stanąłeś na mnie. / Ległem zbity, łaską podcięty, / Jak dym, gdy wicher go nagnie”. - To jest utwór o mnie, o moim uciekaniu przed Panem Bogiem. Jeździec niebieski mnie dopadł, stratował. I tam na koniec są piękne słowa: „Uczyniwszy na wieki wybór, / W każdej chwili wybierać muszę”. Dzisiaj jestem wdzięczny Bogu, że mogę wybierać codziennie moją trzeźwość, abstynencję - podkreślił ks. prałat. Zauważył, że gdy był młodym księdzem alkohol stał się dla niego bardzo atrakcyjnym środkiem na różne problemy, konflikty moralne. - Zauważyłem, że alkohol zaczął mi zabierać wszystkie moje wartości – podkreślił ks. Wiesław, który 46 lat temu usłyszał od psychoterapeutów, że jest alkoholikiem. Wtedy terapeutka zaproponowała mu udział w spotkaniach grupy Animalnych Alkoholików. - Przez te 46 lat co tydzień jestem na mitingu. Na spotkaniach przerabiamy 12 kroków. Przepiękny program powrotu do życia, zdrowia, wartości i Boga – opowiadał ks. Kondratowicz, który, jak podkreślił dzięki pomocy ks. bpa Stanisława Napierały, założył diecezjalny ośrodek w Kowalewie dla księży przeżywających kryzys związany z problemami alkoholowymi. - 30 lat ten ośrodek istniał i istnieje dalej. Przeszło tam terapię wielu księży z Polski i świata, bo choroba alkoholowa to jest choroba, która może dopaść każdego, czy to będzie kobieta czy mężczyzna, ksiądz czy lekarz, nauczyciel, robotnik czy rolnik, czy ktokolwiek. Amerykanie mówią, 20% ludzi na całym świecie rodzi się z nieumiejętnością kontrolowania swojego picia. To jest moje świadectwo wiary. Pan Bóg dał mi łaskę, ale warunkiem trzeźwienia, zdrowienia, wejścia w program jest codziennie podejmowana decyzja o nie piciu – podkreślił ks. prałat. Ktoś powie, po co abstynencja skoro nie ma problemu z alkoholem, ale w wielu rodzinach ktoś ma taki problem. Pomocą dla nich będzie podjęcie abstynencji także przez innych ludzi. Jest to również forma wynagrodzenia za grzechy pijaństwa. - To jest naprawdę duże wsparcie w rodzinach: modlitwa za nie i abstynencja – zauważył ks. prałat Kondratowicz. Chodzi też o to, by zmienić zwyczaj i innym mówić: ja nie piję. Innym powodem do podjęcia abstynencji jest patriotyzm, by nasza ojczyzna nie była postrzegana jako kraj, w którym jego mieszkańcy nadużywają alkoholu. Kolejną motywacją jest przyjęcie abstynencji dla Boga, za grzechy. Obecni w konkatedrze wysłuchali też autorskich pieśni w wykonaniu ks. Wiesława.
Od 1 do 31 marca w konkatedrze przy ołtarzu Matki Bożej Częstochowskiej została wyłożona księga abstynencji w wersji papierowej. Natomiast w wersji elektronicznej umieszczona została na portalu parafii. Wpisują się do niej osoby pragnące podjąć miesiąc abstynencji.
Renata Jurowicz
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!