TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Lipca 2019, 07:27
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Margaretka - modlitwa odkrywana w cichości serca

Margaretka - modlitwa odkrywana w cichości serca

„Głośniej niźli w rozmowach, Bóg przemawia w ciszy i kto w sercu ucichnie, zaraz Go usłyszy” (Adam Mickiewicz). Słowa naszego wieszcza, można przyjąć jako wskazówkę w dzisiejszym świecie chaosu i krzyku, wskazówkę do tego, aby usłyszeć Boga.

On przemawia do nas w każdej chwili naszego życia, przemawia do nas przez różnych ludzi, znaki i różne sytuacje życiowe. Ale Bóg przemawia w ciszy. Niekiedy wydaje nam się, że Bóg milczy. To dlatego, że aby Go usłyszeć należy wyciszyć swoje serce.
Przed nami okres Wielkiego Postu. Wchodzimy w czas, w którym Jezus będzie mówił nam o Swojej śmierci. To czas, w którym On sam wybierze dla siebie pustynię, aby rozmawiać z Ojcem. Przed nami czas, który wprowadzi nas w ciszę Wielkiego Tygodnia. Czas, w którym Bóg będzie w ciszy wołał do nas w bólu cierpienia. To taki czas, który Kościół wskazuje nam każdego roku. Należy zadać sobie pytania: czy ja tego Boga usłyszę?, czy usłyszę jak Jezus będzie prosił mnie o modlitwę z Nim w ciemnym Ogrójcu?, jak zachowam się, kiedy wszyscy będą wołać: ukrzyżuj?, czy w swoim życiu, pracy, obowiązkach, odpoczynku usłyszę Boga padającego pod krzyżem i wołającego milczeniem o pomoc?, czy dostrzegę ból Matki Bolesnej przeciskającej się przez tłum, by dotknąć Syna? Wśród wielu głosów, słów, wydarzeń pojawi się moment Wielkiego Czwartku, gdzie Pan zostawia nam swój testament i pokarm na życie wieczne. Daje ten Skarb w posiadanie kapłanom. Pan wie, że będą zagrożenia, które mogą ten Skarb zniszczyć. Nie zabraknie wilków, które wyjdą naprzeciw. Dlatego Bóg w ciszy prosi o modlitwę każdego, kto Jego głos usłyszy.
Margaretki to grupy ludzi modlących się za kapłanów. Każdy kto podjął się tej modlitwy i z miłością ją wypełnia, zapewne przyzna, że w którymś momencie swojego życia tego Boga usłyszał, usłyszał głos Matki, która przedziera się przez tłum do swojego umiłowanego syna kapłana, żeby go chronić, umacniać, a także ratować. Przedziera się przez tłum, który tak łatwo wydaje sądy, przedziera się przez tłum mediów uśmiercających dobre imię Kościoła. Ale przedziera się też przez tłum pokus i zagrożeń moralnych w kapłaństwie. Przedziera się przez tłum i z wyciągniętymi rękoma prosi każdego z nas o pomoc w ratowaniu Kościoła. Tego Kościoła, który jej Syn, Jezus zbudował na Swojej Miłości. Jezus wziął krzyż na Swoje ramiona, a z nim ciężar win i niezgody, abyśmy my, ludzie Kościoła byli jedno, aby Kościół był jak kielich, co „łączy kropel wiele”. Podstawą Kościoła są ludzie wierzący, świeccy. Aby jednak mógł on funkcjonować, niezbędna jest posługa przewodników duchowych. Mówi nam słowo (Lb 27, 16 - 17): „Wyznacz do kierowania społecznością męża aby społeczność Pana nie była jak stado bez pasterza”. Dalej czytamy „Dam wam pasterzy według Serca Mego”.
Bóg mówi do nas w ciszy, kiedy to wokół tyle krzyku o grzechach kapłanów, tyle skandali z udziałem księży. I czy tu, słysząc wokół tyle złych rzeczy o kapłanach, nie może nasuwać się pytanie: jakich pasterzy obiecałeś nam Panie? Pytanie to ma prawo się nasuwać. Ale tak jak pisze A. Mickiewicz, tego Boga usłyszy kto ucichnie w sercu. Wsłuchujmy się w głos Boga, a znajdziemy odpowiedź na trudne pytania, wtedy potrafimy mieć swoje zdanie, znajdziemy odwagę, aby wyjść z tłumu krzyczącego „ukrzyżuj” i stanąć w obronie Kościoła. Potrafimy dostrzec na swojej drodze, a także innym wskazać kapłanów świętych, autentycznych świadków Chrystusa. Bóg powołuje do kapłaństwa nie ludzi świętych, ale takich, aby ich uświęcić. My, ludzie świeccy pomóżmy Mu w tym, abyśmy mieli świętych kapłanów. Kapłanom można wiele zarzucić, to prawda. Nie jest to bezpodstawne. Bóg dał nam pasterzy, którzy za nas odpowiadają, a często bywa tak, że czujemy się „jakby nikogo nie było”. Siostra Faustyna pisze w swoim „Dzienniczku” „O wielka godności kapłana, ale i o wielka odpowiedzialności kapłana. Wiele ci dano, o kapłanie, ale i wiele od ciebie żądać będą….” i „O wielka odpowiedzialności kapłana”. Można powiedzieć, że ludzie zbyt wiele wymagają, bo potrzebują pasterzy.
Wiele mówi się, że kapłani chowają się na plebaniach i pracują jak urzędnicy, a nie pasterze. I z ciężkim sercem musimy przyznać, że tak jest. Ale czy tylko tak jest? Zapewne było i jest wielu kapłanów, z których to posługi korzystaliśmy i wiele im zawdzięczamy. Należy zapytać siebie, czy o tym pamiętamy? Czy nie wychodzimy z założenia, że przecież to jego praca? Albo tak często słyszymy w odpowiedzi na prośbę o modlitwę za kapłanów, „ja mam się modlić za księdza?, przecież to on ma się za mnie modlić”.
Przykład siostry Faustyny pokazuje nam, że Bóg stawia na naszej drodze ludzi wobec, których ma swój plan albo oni mają zrealizować Boży plan w naszym życiu. Często są to właśnie kapłani, którzy mają wpływ na nasze życie, ale bywa i tak, że i my odgrywamy rolę w ich życiu. Czy nie było tak z siostrą Faustyną i ks. Sopoćko? Teologowie i postulatorzy wskazują na ks. Sopoćko jako jej kierownika duchowego i spowiednika. W skromności i uniżeniu Siostry tego nie widać, ale w głębi wyznań jej cierpiącej duszy można dostrzec, (to jest moja sugestia) że to właśnie Bóg postawił siostrę Faustynę na drodze ks. Sopoćki. Po co? No właśnie, może po to, żeby ten kapłan głębiej wchodził w dusze ludzi. Siostra Faustyna spotkała na swojej drodze wielu kapłanów, których Jezus oddawał w jej modlitewną opiekę. Kapłani zawsze potrzebowali modlitwy.
Na szczęście w społeczeństwie rośnie świadomość modlitwy za kapłanów. Można tego doświadczyć na ogólnopolskich spotkaniach Margaretek i osób modlących się za kapłanów. Przybywa tam każdego roku kilka tysięcy osób z całej Polski. Zarówno u stóp Matki Bożej Kalwaryjskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej, jak i w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i św. Jana Pawła II w Łagiewnikach, a także u ojców franciszkanów pod opieką Niepokalanej Maryi i jej wiernego sługi św. o. Kolbe w Niepokalanowie. Każdego roku liczba ta zwiększa się. Jak zauważył w Łagiewnikach krajowy duszpasterz Margaretek ks. dr Bogusław Nagel, że „choć pierwsza pielgrzymka wyglądała dość skromnie (…) to teraz widać, że przedsięwzięcie rozwija się i rośnie w siłę”. Dla tych, którzy uczestniczą w tych spotkaniach, wpisuje się na pewno pewien trud i poświęcenie, związane z pokonaniem niekiedy kilkuset kilometrów. Ale to właśnie „świadczy o ich rozumieniu Kościoła, ich miłości do Kościoła i zatroskaniu o Niego” – zaznaczył w homilii bp Jędraszewski. To płynące z troski o Kościół zaangażowanie dostrzegamy także w czasie spotkań formacyjno-modlitewnych, w naszej diecezji, które koordynuje diecezjalny opiekun ks. dr Łukasz Pondel. Świadectwo tych ludzi przekonuje, że Kościół Chrystusowy to mistyczne Ciało Chrystusa, w którym wszystkie członki ciała stanowią jeden organizm i za niego odpowiadają. Wyciszmy więc nasze serca, aby móc usłyszeć Boga, dostrzec wokół nas dobrych ludzi, świętych kapłanów i wspólnie z miłością Maryi i odwagą Jana stanąć pod krzyżem, jaki trzeba nieść uczniom Chrystusa. Posłuchajmy lekcji św. Pawła, który słyszał wiele głosów prowadzących do złego, zanim usłyszał ten właściwy. „Pamiętajcie o swoich przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki. Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom”.

Jadwiga Adamczyk

Czytając artykuł pani Jadwigi odnosi się wrażenie, że „pisało” go życie. Jednak troska o Kościół i kapłanów leży nam wszystkim na sercu, dlatego zapraszamy do zakładania nowych Margaretek.
Przypomnę, że każda składa się z siedmiu osób, które modlą się krótką modlitwą za konkretnego kapłana w poszczególne dni tygodnia. Przekonujemy się, że tej modlitwy potrzeba coraz bardziej.
Zapraszamy wszystkie Margaretki 23 marca na kolejne spotkanie formacyjne do Wyższego Seminarium Duchownego naszej diecezji, które znajduje się przy ulicy Złotej w Kaliszu. Program spotkania widnieje na zamieszczonym poniżej plakacie. Zapraszam również wszystkich kapłanów objętych modlitwą margaretkową. Wspólne spotkanie zawsze umacnia wiarę, a tym bardziej staje się dowodem wdzięczności wobec tych, którzy za nas się modlą.
Zapraszamy także na Pielgrzymkę do Kalwarii Zebrzydowskiej na kolejne Ogólnopolskie Spotkanie Margaretek od 7 do 9 czerwca. Szczegóły na plakacie na stronie 22. Wszystkim, którym leży na sercu dobro i świętość kapłanów ślę najlepsze pozdrowienia.

Ks. Łukasz Pondel, diecezjalny moderator Margaretek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!