Krzyż uczy przebaczenia

– Nie tylko chcemy stawać wobec krzyża, ale chcemy od krzyża uczyć się posłuszeństwa Bogu, służby wobec innych i przebaczenia drugiemu człowiekowi – mówił biskup kaliski Damian Bryl, który 13 września przewodniczył diecezjalnym uroczystościom Podwyższenia Krzyża Świętego na najwyższym wzniesieniu Wielkopolski na Kobylej Górze, zwanej Górą Krzyża.
Hasłem tegorocznej pielgrzymki były słowa „Uczniowie - misjonarze - posłani mocą Krzyża”.
Spotkanie rozpoczęło czuwanie modlitewne połączone z adoracją krzyża prowadzone przez ks. dr. Marcina Wiśniewskiego, duszpasterza Ośrodka Duchowości „Samotnia” przy Górze Krzyża Jubileuszowego. Po odmówieniu Koronki do Miłosierdzia Bożego rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem bpa Damiana Bryla. W homilii ks. biskup wskazywał, że całe życie człowieka jest naznaczone krzyżem. – Krzyż towarzyszy nam w życiu. Towarzyszy nade wszystko naszym modlitwom, bo przecież każdą modlitwę rozpoczynamy i kończymy znakiem krzyża – zauważył celebrans, który dodał, że znak krzyża pojawia się również w najważniejszych momentach życia: podczas chrztu, w czasie błogosławieństwa na drogę, a także przy pożegnaniu człowieka odchodzącego z tego świata. Podkreślił, że krzyż jest także ważnym elementem chrześcijańskiej przestrzeni społecznej. – W naszych miastach, miejscowościach mamy krzyże. Na początku miejscowości i na końcu. O te krzyże dbamy. W wielu parafiach wierni dbają, żeby były zawsze odnowione, ale także żeby przy tym krzyżu modlić się. W wielu parafiach trwają modlitwy przy krzyżu, w październiku różaniec, w maju majowe, czasami też inne modlitwy lokalne – zaznaczył pasterz Kościoła kaliskiego.
Ks. biskup zachęcił wiernych do osobistej refleksji i zastanowienia się nad tym, co każdy z nich może „zostawić pod krzyżem”. - Może są jakieś doświadczenia, które nosimy i które trzeba dzisiaj zostawić pod krzyżem. Czy nie ma kogoś, komu chciałbym wybaczyć, żeby coś zostawić, żeby wrócić z wolnym sercem, żeby żyć w pełni – mówił bp Damian Bryl.
Po Mszy św. ks. biskupa, kapłanów i wszystkich pielgrzymów zaproszono na grochówkę i herbatę.
Ewa Kotowska-Rasiak
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!