TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Marca 2020, 22:49
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Jubileusz Jezuitów i dary królewskie

Jubileusz Jezuitów i dary królewskie

Zatwierdzony przez papieża Pawła III zakon Towarzystwa Jezusowego od początku charakteryzował się wielkim dynamizmem. Jezuici rozeszli się po całym świecie. Z końcem XVI stulecia było ich 13 tysięcy. Do Kalisza Jezuici przybyli po raz pierwszy w 1583 roku. Po 150-letniej przerwie wrócili ponownie na ziemie kaliskie w 1919 roku.

Jubileusz 100-lecia pracy duszpasterskiej ojców jezuitów w Kaliszu, w pobernardyńskim kompleksie klasztornym wpisał się w przeżywaną uroczystość Objawienia Pańskiego. Stąd też trzeci już kaliski Orszak Trzech Króli wiodący ulicami miasta zakończył się przy klasztorze ojców jezuitów, gdzie sprawowana była dziękczynna jubileuszowa Eucharystia. Dokładnie w Pasterkę minęło 100 lat od momentu ponownego przybycia Jezuitów do Kalisza i otrzymania świątyni od Prymasa Polski. - Nasza świątynia była zajęta przez protestantów, więc nie „odbijaliśmy” jej, tylko dostaliśmy inną - zaznaczył o. Andrzej Lemiesz, superior klasztoru jezuitów w Kaliszu. Kaliski klasztor jezuicki to miejsce, do którego od ponad 400 lat przybywali ludzie, by odbyć lub przynajmniej zainicjować najważniejszą podróż swojego życia, drogę do Boga. W domu ojców znaleźć można nie tylko ciszę pustyni, ale także oazę kontemplacji, której sprzyjają przesiąknięte modlitwą mury 400-letniego klasztoru, jak również świeżość ogrodu. Jak wiemy szczególnym znakiem świętości tego miejsca i Bożego działania jest przylegające do budynku klasztornego Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego z „drugim pierwowzorem” obrazu Jezusa Miłosiernego. A jak mówią sami zakonnicy zarówno w murach klasztoru, jak i w Sanktuarium dokonało się wiele duchowych i życiowych przełomów.


Za gwiazdą betlejemską
Tegoroczny orszak zgromadził setki wiernych podążających za Mędrcami ze Wschodu do stajenki, by tam oddać pokłon Bożej Dziecinie. Orszak rozpoczął się na Rogatce, a konkretnie przy kościele pw. świętej Rodziny, gdzie przybyłych powitał o. Andrzej Lemiesz SJ, superior klasztoru ojców jezuitów w Kaliszu. Uczestnicy orszaku otrzymali papierowe korony oraz śpiewniki z kolędami. O oprawę muzyczną zadbała Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Liskowa i Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Mycielina pod batutą Mariusza Trzcińskiego. Na trasie przygotowane były liczne niespodzianki dla uczestników marszu, jak choćby rozdawane andruty, znak rozpoznawalny Kalisza. W rolę królów wcielili się: Stanisław Gałęzki, mieszkaniec schroniska dla bezdomnych w Żernikach, prowadzonego przez stowarzyszenie „Akcja miłosierdzia” przy klasztorze jezuitów w Kaliszu, Andrzej Wojtyła, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz Michael Aderemi Aderibigbe Nigeryjczyk, który ożenił się z kaliszanką. Za nimi podążali prezydent miasta Krystian Kinastowski i jego zastępca Grzegorz Kulawinek, poseł Jan Mosiński, a także liczni kapłani z ks. bpem Łukaszem Buzunem.


Z modlitwą za rodziny
Ks. bp Buzun przy klasztorze, gdzie była ustawiona stajenka, podziękował wszystkim za bardzo liczne uczestnictwo podkreślając, że wędrujemy z orszakiem po to, żeby oddać pokłon Panu Jezusowi, a królowie niosą dary: złoto, kadzidło i mirrę. - Darem jest także nasze wyznanie wiary. Nie jesteśmy ludem kroczącym w ciemnościach, nie chcemy się do takich zaliczać; chcemy mieć w sobie to światło, które pochodzi od Boga, nie tylko od człowieka, bo to, co ludzkie nie jest nam obce, jest nam bliskie – mówił biskup pomocniczy kaliski. Dalej ks. biskup Łukasz zauważył, że w orszaku idziemy za gwiazdą wiary, miłości i nadziei, która nie gaśnie, ale czasami zachodzi, bo chmury ją zasłaniają, jak to bywa w życiu. Na zakończenie tej części ks. bp Łukasz udzielił błogosławieństwa mówiąc, że stając przy stajence, przed Nowonarodzonym modlimy się za rodzinę, która jest bardzo ważna. - Jest mąż, żona, dziecko, babcia, dziadek i tego nie da się zmienić i zmodyfikować – podkreślił bp Łukasz, zapraszając wszystkich na Eucharystię dziękczynną za ojców jezuitów, której przewodniczył. Podczas Eucharystii homilię wygłosił o. Tomasz Ortmann SJ, przełożony Prowincji Wielkopolsko - Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego, który w swoim słowie porównał obecność ojców jezuitów w Kaliszu do trzech darów złożonych przez Mędrców ze Wschodu: złota, kadzidła i mirry.


Dary pełne symboliki
- Wszystko zaczęło się, a właściwie była to druga odsłona pobytu ojców jezuitów w Kaliszu, na prośbę ówczesnego biskupa kujawsko - kaliskiego Stanisława Zdzitowieckiego, który wystąpił do Stolicy Apostolskiej z prośbą o przekazanie jezuitom kościoła i klasztoru pobernardyńskiego – mówił ojciec Tomasz, dodając, że pozwolenie nadeszło w lutym 1919 roku, a Pasterka tego samego roku była momentem, kiedy towarzystwo jezusowe przejęło kościół, można powiedzieć znalazło swoje Betlejem. - Dziś w Objawienie Pańskie świętujemy rocznicę tamtego wydarzenia, które jest niejako domknięciem okresu Bożego narodzenia, skłania mnie ku temu, by na ten jubileusz patrzeć właśnie w tym kluczu – podkreślił Kaznodzieja. Ojciec Tomasz wskazywał, że przyniesione przez mędrców dary mają różną symbolikę.
- Zazwyczaj odczytywane są jako objawiające nam tajemnice Chrystusa. I tak np. widziano w złocie, dar królewskiej godności Jezusa, w kadzidle jego boskość, a mirra miała symbolizować zapowiedź jego śmierci na krzyżu. Inne tradycje w tych darach widziały nie tylko tajemnice Syna Bożego, ale tajemnice nas ludzi – zauważył ojciec Tomasz. Dary miały pokazywać nasze ludzkie oddanie Bogu. Dalej Ojciec kaznodzieja te trzy znaki odniósł do kluczowych momentów posługi ojców jezuitów w kaliskim kościele podczas stulecia. Złoto porównał do pierwszego pobytu jezuitów w Kaliszu i otwarciem nowicjatu w tym miejscu. Kadzidło, do modlitwy, tęsknoty, która wykracza poza codzienność, i tutaj przywołał moment otwarcia przez ojców domu rekolekcyjnego i prowadzenia rekolekcji ignacjańskich. Zaś mirrę, która jest leczniczym środkiem, porównał do przybycia w 1993 roku do Kalisza obrazu Jezusa Miłosiernego. Wtedy kościół ten stał się ośrodkiem kultu Jezusa Miłosiernego a w konsekwencji podniesieniem świątyni do godności Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego. Dalej ojciec Tomasz nawiązując do 100 - lecia, które tego dnia było świętowane zauważył, że liczba ta wskazuje na człowieka wiekowego. - Ludzie wiekowi to mędrcy, tak jak patronowie dnia. Mędrcy to ludzie, których wiedza i doświadczenie pozwalają odczytać znaki. Takimi mędrcami są również ojcowie jezuici, którzy mają olbrzymi bagaż doświadczenia i którzy mimo swoich lat nie utracili świeżości, pragnień i ochoty do pracy. Nie stali się wyłącznie mędrcami teorii – zaznaczył Ojciec przełożony, życząc przy okazji jubileuszu, aby nadal potrafili czerpać z mądrości tych 100 lat, nie tracili pragnień. - Nie gaście tych pragnień, dzielcie się nimi z Kościołem, który nadal was zaprasza, który was gości i  pragnie wam w tej drodze towarzyszyć – zakończył ojciec Tomasz.

 

Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!