TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Sierpnia 2020, 03:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Fotoreportaż z Marszu poparcia dla Telewizji Trwam

Fotoreportaż z Marszu poparcia dla Tv Trwam

marsz trwam

W całej Polsce organizowane są marsze poparcia dla Telewizji Trwam, podczas których ich uczestnicy domagają się przyznania tej stacji na miejsca na multipleksie cyfrowym. W sobotę, 12 maja, marsz poparcia przeszedł ulicami Kalisza. Poprzedziła go Msza św. sprawowana w kaliskiej katedrze przez księdza biskupa Stanisława Napierałę w asyście kilkudziesięciu księży. Ksiądz Biskup Ordynariusz wygłosił homilię, której obszerne fragmenty publikujemy. Potem marsz przeszedł ulicami miasta, przed budynkiem ratusza, a następnie na plac św. Józefa, pod pomnik Jana Pawła II, gdzie modlił się z wiernymi ks. bp Teofil Wilski i sprawy Telewizji Trwam zostały powierzone św. Józefowi. Podczas marszu została odczytana petycja uczestników zgromadzenia do władz  miasta w obronie Tv Trwam. Wśród manifestujących obecni byli parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski, a także przedstawiciele NSZZ ,,Solidarność” Regionu Wielkopolska Południowa. Głównym organizatorem Marszu był poseł RP ubiegłych kadencji Witold Tomczak, który przewodniczył spotkaniu przy pomniku Błogosławionego.

Ksiądz biskup Stanisław Napierała w swojej homilii odniósł się bezpośrednio do Ewangelii, która ukazuje niełatwą sytuację chrześcijan we współczesnym świecie. - ,,Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. To wam powiedziałem, abyście nie załamali się w wierze” (J 15, 18 nn) (...) Pan Jezus mówił te słowa do Apostołów w czasie mowy pożegnalnej na Ostatniej Wieczerzy. Ostrzegał ich przed nieprzychylnością, wrogością, a nawet przed prześladowaniami, które miały spotkać ich, jego uczniów, następców, ze strony świata. Będą w nienawiści, dlatego że wierzą w Jezusa Chrystusa i do niego należą. Dzisiaj wiara w Boga jest rugowana z przestrzeni życia publicznego. Tak, jakby Bóg był kimś, kto zagraża współczesnemu światu – mówił Ordynariusz. Ksiądz Biskup wyraźnie podkreślił, że jest ,,wielka ciemność” w takim rozumieniu Boga.

 

Prześladowani w mediach

 - Jezus jest światłem. Światłem, które przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, a nie światło. Dlaczego? Bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła, nienawidzi Boga i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto to mówił? Kiedy? Dwa tysiące lat temu mówił to Jezus do Nikodema, w poufnej rozmowie. Gdy te słowa odczytujemy teraz, to tak, jakby Jezus mówił to dziś do nas. Z powodu wiary w Jezusa Chrystusa Zbawiciela ciągle byli, są i będą prześladowani chrześcijanie. Co roku ginie ich dziesiątki tysięcy w całym świecie, a może i jeszcze więcej. Czy mogą być prześladowani wyznawcy Chrystusa w środkach masowego przekazu? To jest pytanie prowokujące. Prześladować w mediach? Można tak prześladować. Wyznawcy Chrystusa, ludzie, którzy w Boga wierzą, mogą być obrażani w mediach, wyśmiewani, pogardzani i dyskryminowani. Wystarczy włączyć telewizję i zajrzeć na rozmaite stacje, żeby tam napotkać programy obrażające ludzi wierzących. Można w mediach, i to jest dzisiaj bardzo często praktykowane, nie dopuszczać prawdy do głosu. Dziś nie ma szans, aby w mediach tych mogła być pozytywnie, podkreślam: pozytywnie głoszona prawda o świętości życia, o prawie człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, prawda o małżeństwie jako wyłącznej wspólnocie mężczyzny i kobiety, prawda o rodzinie opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety. Jeżeli dopuszcza się w mediach głoszenie prawdy Ewangelii, bo są takie kąciki, to one są kontrolowane i muszą być odpowiednio kontrolowane, aby prawda nie zabrzmiała kontrastująco z lansowanym światopoglądem, ustalonym przez politykę lokalnych ośrodków opiniotwórczych. Owszem, niech tam mówią, niech sobie głoszą, ale na przykład: idzie taki pasek na dole ekranu, gdzie wszyscy się wypowiadają. Tam jest uderzenie w wartości, w Kościół, w prawdę, w moralność. Tak to już jest skonstruowane – wyjaśniał smutną rzeczywistość medialną naszego kraju Pasterz diecezji kaliskiej.

 

Jedyna alternatywa

Niestety nikt nie uczy nas poruszania się w medialnym gąszczu, wśród manipulacji informacjami i wypowiedziami różnych osób. - Dobrze, że Radio Maryja i Telewizja Trwam pozostają wierne prawdzie i moralności, zawartej w Ewangelii i nauce Kościoła. Dobrze, że nie są ze świata, ani do świata się nie dostosowują. Te media pozostają niezłomnie wierne prawdzie, zasadom moralnym, Kościołowi; służą Ewangelii, Ojczyźnie i narodowi. Nie ma w nich (...) przemocy, satanizmu, wulgaryzmów, pogardy, pornografii, kłamstwa i przewrotności. (...) Jeżeli jest takie medium we współczesnym świecie, to ono powinno być ze wszystkich stron otoczone troską, zwłaszcza przez tych, którym społeczeństwo powierzyło władzę. Właśnie tak powinno być, że są takie media, które mają odwagę mówić prawdę, bo w ten sposób one służą człowiekowi jako duchowi w ciele, a nie tylko ciału. Nie ma w tych mediach pochwały dla wynaturzeń, dziwactw, zacierania granicy między dobrem i złem. Nie ma w nich aprobaty dla legalizowania aborcji, eutanazji, związków jednopłciowych – przypominał zebranym w kaliskiej katedrze ks. bp Stanisław. 

 

Iść pod prąd

Ordynariusz dodawał też odwagi wiernym obrońcom katolickich mediów. - Trzeba krzyknąć ,,Chwała im!”, że mają odwagę iść pod prąd, żeby chronić człowieka, nie ma w nich (...) niczego fałszywie ubranego w szaty postępu i nowoczesności. Nic więc dziwnego, że świat, o którym mówił w Ewangelii Pan Jezus nienawidzi Radia Maryja, a także Telewizji Trwam i robi wszystko, aby te media wyeliminować. Nie cofa się przed niczym. (...) Zaprzecza głoszonym przez siebie hasłom demokracji, pluralizmu, wolności i równouprawnienia. Gdzie one są? Jaka równość? Jakie równouprawnienie? (...) Ostatnio ten świat wykorzystuje proces przyznawania miejsca na multipleksie cyfrowym. Czy, powiedzmy sobie uczciwie, są Polacy myślący, którzy by wierzyli w argumenty, jakimi posługują się owi decydenci odmawiający Tv Trwam miejsca na multipleksie? (...) Ponad 2 miliony Polaków, katolików złożyło podpisy w obronie Tv Trwam do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. (...) Te 2 miliony podpisów stało się czymś daleko więcej niż poparciem. Stało się pewnym zjawiskiem, którego nie można nie zauważyć, nie można ignorować. To jest już niezależne, jakby spontaniczne odezwanie się ogromnej liczby Polaków w kraju i za granicą, wyrażających zdecydowany protest przeciwko odbieraniu im należnego prawa i dyskryminowaniu ich. Dzisiejszy marsz w Kaliszu, podobnie jak w innych miastach, to głos protestu przeciwko łamaniu prawa i wołanie o sprawiedliwość. Dołączamy do niego ufną modlitwę za wstawiennictwem
św. Józefa i dziewiczej jego małżonki Maryi, bo wierzymy, że u Boga wszystko jest możliwe. Bóg i tylko On może ostatecznie zmienić wnętrze człowieka i sprawić, że człowiek się nawróci – zakończył Pasterz diecezji kaliskiej.

Tekst i foto Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!