TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 03 Grudnia 2020, 11:48
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Festiwal Tratwa

Festiwal Tratwa

12 września po raz szósty młodzi ludzie z diecezji kaliskiej zgromadzili się na Festiwalu Tratwa, który rozpoczął się od wspólnej Eucharystii pod przewodnictwem ks. bpa Łukasza Buzuna, w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela.

Festiwal „Tratwa” na stałe wpisał się już w pleszewski krajobraz i nikogo nie dziwią w tym czasie grupki młodych ludzi, którzy pojawiają się w mieście z charakterystycznymi koszulkami i smyczkami z festiwalowym logo. Festiwal organizowany jest przez Stowarzyszenie „Tratwa”, przy wsparciu samorządu Miasta i Gminy Pleszew.
Festiwal „Tratwa”, to wspaniała oferta dla młodzieży, która pragnie nie tylko spotkać się z rówieśnikami, ale przede wszystkim spotkać się z Bogiem poprzez uczestniczenie we Mszy św., wysłuchanie konferencji czy świadectw. Festiwal, to również spora dawka wiedzy, którą można przyswoić na rożnych warsztatach, ale to również dobra zabawa z niemałą dawką dobrej muzyki. Każdego roku wszystko to sprawia, że impreza przyciąga pokaźne grono oddanych fanów, W tym roku, niestety jak wszystko tak i ten festiwal wyglądał nieco inaczej. Ze względu na panującą sytuację to ciekawe wydarzenie, nie mogło toczyć się przez trzy dni, jak w latach ubiegłych. Młodym miłośnikom „Tratwy” musiał wystarczyć jeden dzień. Pleszew odwiedziło tym razem nieco mniej uczestników, przybyli można powiedzieć tylko przedstawiciele młodych ludzi z diecezji kaliskiej. Ale i tak grono nie było małe. I jak podkreślają organizatorzy festiwalu mimo, iż był to tylko jednodniowy festiwal, to przyniósł on mnóstwo radości! - Cieszymy się, że mogliśmy zobaczyć się z Wami po długiej przerwie i że pomimo niesprzyjających warunków, udało nam się stworzyć cudowną atmosferę ciepła, przyjaźni i bliskości (nawet jeśli musieliśmy stać 1,5 metra od siebie) – taki wpis pojawił się w mediach społecznościowych. Trzeba zauważyć, że Festiwal „Tratwa” to duże przedsięwzięcie, za które odpowiada mnóstwo ludzi. Są to oczywiście kapłani, m.in.: ks. kan. Michał Kieling, ks. Witold Kałmucki, ks. Marek Muzyka i ks. Przemysław Kapała, ale też grupa osób skupionych wokół duszpasterstwa młodzieży. Należy również wspomnieć o wolontariuszach, którzy służyli pomocą na każdym kroku. Festiwal wspierają także władze Pleszewa i różne instytucje działające w mieście.
Tegoroczny festiwal rozpoczął się od wspólnej Mszy św., której przewodniczył ks. bp Łukasz Buzun. Ksiądz Biskup życzył, aby to „tak” wobec Boga wybrzmiewało w życiu każdego i miało swoją ostateczną konkluzję w Panu. Homilię wygłosił ks. Marek Muzyka, który odwołując się do Ewangelii opowiadającej o bogatym młodzieńcu, któremu Chrystus polecił by sprzedał wszystko co posiada, oddał biednym i poszedł za nim, zachęcał zgromadzonych do oddania swego życia Jezusowi, aby stało się ono darem dla innych. - Jesteśmy wśród trzech liter, które tworzą jedno słowo „dar”, i od którego pochodzą kolejne słowa, „darczyńca”, „darowano” – zauważył ks. Marek Muzyka, stawiając pytanie młodzieży, co czują kiedy przychodzą do Jezusa i pytają co robić, żeby mieć życie wieczne? Dokąd mam iść, żeby zdobyć to, co jest najważniejsze? Odpowiedź może być jedna, mówił dalej ks. Marek wskazując na przestrzeganie, szanowanie Bożych przykazań, a przede wszystkim, by miłować bliźniego jak siebie samego. - Czasami w naszym życiu jest tak, że nad czymś się bardzo napracujemy i przychodzi moment, w którym usłyszymy, że mamy to oddać, uczynić z tego dar dla kogoś innego. To polecenie Jezusa jest dla nas bardzo trudne, ale Jezus zaprasza nas do decyzji – podkreślił ks. Marek wyjaśniając, że to wcale nie muszą być wielkie rzeczy, to może być nawet pomoc w nauce, pozwolenie na odpisanie zadania, które udało się zrobić a ktoś nie mógł z rożnych przyczyn. - nigdy nie wiemy co druga osoba przeżywa, co nosi w swoim plecaku, ale skoro ty otrzymałeś, ktoś ci podarował talent podziel się, ktoś cię nauczył modlić na różańcu, weź go do ręki i módl się za drugiego w klasie, w szkole – zauważył Kaznodzieja. Dalej namawiał zgromadzoną młodzież, by nie oceniała, nie potępiała innych, tylko dawała to, co sama otrzymała, wypracowała. - Po prostu daj, po prostu zrób dar – podsumował ks. Muzyka.

Po Mszy św. nastąpiła modlitwa z muzyką w tle, poprowadził ją ks. Przemysław i Szymon. Szymon trzymając w ręku słuchawki zachęcał młodych, by nie tylko słuchali przez nie muzyki, ale podpięli je do Pisma Świętego. - To od nas zależy czego będziemy słuchać – mówił Szymon. Czasami dajemy sobie wmówić, kiedy nie dajemy sobie rady z naszym grzechem, kiedy wszystko idzie nie tak, że nasze życie jest beznadziejne, że niewiele można zrobić. Dajemy sobie powiedzieć, że jesteśmy do niczego i oskarżamy sami siebie i w zasadzie donikąd to nie prowadzi – zaznaczył prowadzący modlitwę, zachęcając by jednak nie słuchać takich podszeptów, by nie słuchać nawet samych siebie, ale posłuchać Boga. - I ta końcówka ze słuchawek ona może zostać wpięta do Biblii, bo to jest słowo, które Bóg ma dla nas wszystkich, którym obdarowuje nas. Bóg pozostaje wierny, Bóg chce abyśmy przyjęli jego miłość i ma odpowiedź na wszystko – zaakcentował Szymon. Natomiast ks. Przemysław Kapała mówił m.in. o tym, że każdy z nas czegoś się boi, boi się zrobić krok do przodu. - Mówimy sobie, jestem porażką, znowu przegrywam, ale trzeba pamiętać o tym, że jest Bóg i Jego trzeba chwycić za rękę a On nas poprowadzi – wskazywał ks. Przemysław, podkreślając przy tym, że nie można zwątpić, trzeba zaufać i iść za Jezusem bo w Nim mamy oparcie i siłę.
Po tej części modzi uczestnicy festiwalu mieli chwilę przerwy na śniadanie i krótki relaks, po czym udali się na przygotowane w Zajezdni Kultury rożnego rodzaju warsztaty. Każdy mógł skorzystać z trzech wybranych przez siebie tematów, które go interesowały. A do wyboru mieli warsztat: dietetyczny, bokserski, krawiecki, wokalny, bębniarski, florystyczno-dekoracyjny, fotograficzny, kurs szydełkowania, warsztat małego stolarza oraz scrabooking, a także kurs tańca towarzyskiego.
Jedna z dziewczynek, która przyjechała wraz z grupą 25. osobową z Kobylina, Krotoszyna wybrała warsztat wokalny, taneczny oraz fotograficzny i jak stwierdziła czekała na to cały rok mając nadzieję, że mimo pandemii „Tratwa” znów popłynie. Mikorzyn, Kępno i Bralin stanowiła kolejna grupa młodych uczestników, wśród których były osoby pierwszy raz uczestniczące w tym wydarzeniu. Przyjechali z ciekawości, bo wiele o tym słyszeli i z chęci bycia w takiej wspólnocie modlitwy i zabawy. - Poza modlitwą liczę na dobrą zabawę, a z warsztatów wybrałem ratowniczy, stolarski i taniec towarzyski. Mam nadzieję, że czegoś się nauczę – podsumowuje chłopak z Bralina. Natomiast uczestniczka z Kępna wybrała warsztaty dziennikarstwa, pierwszej pomocy i dietetyczny, ale to co ją cieszy to wspólny dzień z rówieśnikami zarówno na modlitwie jak i w zabawie, zwłaszcza po tym okresie gdzie kontakty były ograniczone.
Mówiąc o zabawie nie można pominąć festiwalowego koncertu podczas, którego wystąpili „Przyjaciele Tratwy” oraz zespół Rock&Fire.
Spotkanie Festiwal „Tratwa” odbywało się z zachowaniem aktualnych zaleceń sanitarnych związanych z zagrożeniem epidemicznym.


Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!