TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Września 2020, 12:14
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dziękuję za pielgrzymowanie...

Dziękuję za pielgrzymowanie...

 18-ta Pielgrzymka Rowerowa za nami. Pamiętam jak w 2000 Jubileuszowym Roku pielgrzymowaliśmy do Rzymu. To wtedy powstał pomysł włączenia się do Kaliskiej Pielgrzymki, najstarszej w Polsce - z czego jesteśmy niezwykle dumni.
Trasa cały czas ta sama. Postój w Ołoboku na modlitwę, w Grabowie na pyszny placek i kawę oraz nocleg w Sokolnikach i gościna u mieszkańców. Tutaj od dwóch lat mała zmiana. Nocujemy w Walichnowach, a spotkania i poczęstunek w Sokolnikach tylko wspominamy. Następny dzień to wspólna Eucharystia w Rudnikach ze wszystkimi grupami kaliskimi i nocleg w Truskolasach, w szkole do której uczęszczał znany piłkarz Błaszczykowski. Dzień trzeci to wspólne zdjęcia i fotki poszczególnych roczników. Tych co byli pierwszy raz i tych co byli po raz 18-ty – a jest nas tylko dwóch. W trzecim dniu oczywiście wejście na Jasną Górę i witanie nas ze szczytu. Powrót to wspólna Eucharystia w Grabowie 15 sierpnia. Uroczystość szczególna również dla nas ponieważ w ten dzień wracamy do Świętego Józefa, gdzie członkowie Akcji Katolickiej czekają na nas z kawą i ciastem, które konsumujemy po modlitwie Koronką w kaplicy Świętego Józefa, co uważamy za symboliczne zakończenie naszej pielgrzymki.
A teraz wielkie podziękowanie dla wszystkich uczestników za to, że byliśmy razem, za wspólną modlitwę. W imieniu swoim i wszystkich uczestników bardzo Dziękuję ks. Bp. Łukaszowi Buzunowi, który był naszym kapelanem, świetnym rowerzystą, prowadził modlitwy, przywoływał ciekawe tematy. Bo cóż to za pielgrzymka bez kapłana? Lata posuchy mamy za sobą, ponieważ Ks. Biskup z samego szczytu Jasnej Góry ogłosił, że w przyszłym roku też jedzie. A czy pojedzie z nami w przyszłym roku niespełna dwuletni Michałek, który dzielnie z tatą pielgrzymował? Myślę, że tak, ponieważ rodzice to już doświadczeni pielgrzymi.
Dziękuje wszystkim za życzliwość, poczęstunki na trasie, miłe słowa, pozdrowienia. Dziękujemy za emblematy na samochodach, muzykę wieczorną przy gitarze. Za samochód towarzyszący jak i kierowanie nim. Za samochody osobowe, które też były nieodzowne, pilnowały skrzyżowań i pomagały w różnych sytuacjach. Nie mogę pominąć tych, którzy pomagali sobie wzajemnie przy awariach rowerów, w sumie zawsze udało się pomyślnie je rozwiązać.
I co dalej? Do zobaczenia w przyszłym roku.


Ireneusz Reder

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!