TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Września 2026, 00:18
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dom Chłopaków ma 75 lat

Dom Chłopaków ma 75 lat  

– Dzisiaj, gdy podważamy wartość każdego życia bardzo potrzebujemy jednoznacznego świadectwa. O godności człowieka nie decyduje jego poziom intelektualny czy jakieś zdolności. Każdy został stworzony na obraz i podobieństwo Boże i jest kimś – mówił bp Damian Bryl, który 5 września przewodniczył Mszy św. z okazji 75-lecia istnienia Domu Chłopaków w Broniszewicach. 

W homilii celebrans dziękował mieszkańcom domu. – Dobrze, że jesteście. Dobrze, że dzisiaj możemy razem z wami świętować i dobrze, że ten dom tworzycie i o ten dom dbacie, każdy na miarę swoich sił, umiejętności i zdolności – powiedział biskup kaliski. Szczególne podziękowania skierował do sióstr dominikanek za troskę i wytrwałość w prowadzeniu placówki. – Dziękuję, że troszczycie się o ten dom. Z całego serca chcę podziękować za waszą wytrwałość, że walczyłyście i walczycie o ten dom i że jesteście w tym bardzo, konsekwentne i wytrwałe – akcentował kaznodzieja. Słowa wdzięczności wypowiedział wobec pracowników, wolontariuszy oraz osób, instytucji i firm wspierających działalność ośrodka. – Chciałbym podziękować wszystkim pracownikom tego domu, wszystkim, którzy tutaj na co dzień przychodzą, przyjeżdżają i wkładają swoje siły, swoje zdolności, by ten dom mógł funkcjonować. Dziękuję także tej niezwykłej grupie wolontariuszy za wrażliwość, otwartość, gotowość do pomocy – podkreślił pasterz Kościoła kaliskiego.

Biskup zaakcentował, że mieszkańcom domu powinna towarzyszyć troska o to, by wszystko, co dzieje się w domu, „zawsze płynęło z miłości”. – Potrzebujemy świadectwa miejsc, gdzie służymy innym z miłością, z sercem – przekonywał bp Bryl.

Po Mszy św. odbyło się świętowanie w plenerze, gdzie słowa wdzięczności wypowiedziały: s. Aleksandra Zaręba, matka generalna sióstr dominikanek i s. Regina Dorota Krzesz, dyrektor Domu Chłopaków w Broniszewicach. Historię domu przedstawiła s. Eliza Myk.

Dom dla niepełnosprawnych osób w Broniszewicach istnieje od 1951 r., ale siostry przybyły tu 100 lat temu. Dostały mieszkanie w zabytkowym pałacu i tam opiekowały się sierotami najpierw po I, a potem po II wojnie światowej. Wtedy był to ośrodek na kształt obecnych domów dziecka. Oprócz tego zajmowały się też pracą parafialną. W kronice czytamy, że „z rozporządzenia Wydziału Oświaty i Caritas Dom Dziecka został przekształcony w Zakład Specjalny dla dzieci głęboko upośledzonych”. Pierwszy chłopiec przyjechał do Broniszewic 1 października 1951 r. Na przestrzeni 75 lat placówka była miejscem życia dla 341 chłopców i jednej dziewczynki. Mieszkańcami z najdłuższym stażem są Józef Wichura (od 56 lat) i Kazimierz Jarmuż (od 61 lat). W Domu Chłopaków mieszka obecnie 66 chłopców. Siostry dominikanki w codziennej opiece wspiera 35 wolontariuszy, którzy przyjeżdżają z całej Polski, m.in. z Krakowa. W funkcjonowanie placówki zaangażowany jest zespół wykwalifikowanych specjalistów: terapeutów, rehabilitantów i innych profesjonalistów, którzy dbają o wszechstronny rozwój podopiecznych. 

Ewa Kotowska-Rasiak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!