TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2020, 21:09
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Diecezjalne dziękczynienie w Mikorzynie

Diecezjalne dziękczynienie

Dożynki to największe święto gospodarskie rolników, sadowników i ogrodników, które wieńczy ich całoroczny trud. Nie mogą się więc odbyć bez wdzięczności Panu Bogu za opiekę nad nimi, jednocześnie z prośbą o dalsze błogosławieństwo. Tegoroczne dożynki diecezji kaliskiej odbyły się 6 września w Mikorzynie, gdzie swą cześć odbiera św. Idzi. Uroczystościom dożynkowym, które wpisały się w uroczystości odpustowe, przewodniczył ks. bp Łukasz Buzun.
Tuż przed Mszą św. ks. biskup Buzun wraz z ks. prałatem Leszkiem Szkopkiem, dziekanem dekanatu ostrzeszowskiego i ks. proboszczem Witoldem Kałmuckim obejrzeli wystawione przez dekanaty naszej diecezji wieńce dożynkowe. Prezentowane wieńce nie tylko były pięknie przygotowane, ale i „zawierały” w sobie najważniejsze wydarzenia tego roku. Przedstawiały bowiem ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, czy też nawiązywały do roku 1920, jak choćby piękny orzeł, a u jego stóp Matka Boska Częstochowska. Wieńce te zostały poświęcone podczas Mszy św. Starostami tegorocznych dożynek, którzy ofiarowali w imieniu wszystkich rolników chleb upieczony z tegorocznego zboża byli Katarzyna i Andrzej Cierlak z Mechnic z parafii Mikorzyn. Jak mówią, był to dobry rok dla rolnictwa, pomimo iż na początku było dość sucho. Małżonkowie prowadzą gospodarstwo rolne, gdzie poza uprawą rolną, hodują również trzodę chlewną.
Ksiądz Biskup zarówno rozmawiając z rolnikami, jaki podczas homilii dziękował im za trud w prowadzeniu gospodarstw, za plony, dzięki którym mamy co jeść, podkreślając, że pomyślność w gospodarstwie zawdzięczają swojej ciężkiej pracy, ale przede wszystkim Bogu. Dopytywał jak radzą sobie w obecnej sytuacji i czy zdrowie im dopisuje. - Chcemy dzisiaj dziękować Panu Bogu i rolnikom za tegoroczne plony i jednocześnie prosić Stwórcę o błogosławieństwo dla ich pracy – mówił ks. bp Łukasz podczas homilii podkreślając jednocześnie, że troski świata rolniczego i nasze osobiste jeszcze z większym szacunkiem każą nam patrzeć na pracę człowieka na roli. Między innymi na to, że jest ona uzależniona od natury, jest wystawiona na większe ryzyko aniżeli praca w innych gałęziach gospodarki. - Przypominamy sobie też słowa Jezusa, który mówi, żebyśmy się zbytnio nie troszczyli, nie mówili „co będziemy jeść, pić, czym będziemy się przyodziewać, bo o to wszystko zabiegają poganie – kontynuował Biskup pomocniczy diecezji kaliskiej zaznaczając, że Ojciec Niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujemy i dlatego najpierw musimy starać się o to co najistotniejsze, czyli o królestwo Boże a to wszystko będzie nam dane. - Także wszystkie święta, liturgia niedzielna i uroczystości kościelne są też po to, żeby człowiek nie dał się zniewolić pracy, jej owocom, czyli własnym dziełom ani też własnemu egoizmowi czy też ideologiom, jakie powstają w ludzkim umyśle – podkreślił Kaznodzieja dodając, że właśnie te sprawy Boże i bliskość z Chrystusem uwalnia nas od tej całej przesadnej troski i wprowadza pokój, którego wszyscy podążamy.


Wielka odpowiedzialność
Ks. Biskup zaznaczył ponadto, że ład Boży w naszym życiu, w naszych sercach i umysłach jest pożądany, jest pragnieniem każdej ludzkiej duszy, każdego człowieka niezależnie kim on by nie był. To wszystko rodzi się z tego, że słuchamy słowa Bożego z Ewangelii, i tutaj Ksiądz Biskup odwołał się do Ewangelii tego dnia, która mówi najpierw o upomnieniu braterskim. Najpierw w cztery oczy, potem przy świadkach, a później w obecności Kościoła. - Odpowiedzialność spoczywa na nas za brak reakcji na zło czynione przez inne osoby począwszy od osób najbliższych, a więc w rodzinie, społeczności parafialnej, gminnej, powiatowej aż po wymiar narodowy w zależności od naszej roli społecznej i powołania – zauważył ks. bp Łukasz podkreślając przy tym, że właśnie to upominanie staje się czymś nieakceptowalnym i mówi się, że ten, kto zwraca uwagę wkracza w autonomię drugiego człowieka. - Ale ani wolność ludzka, ani tolerancja nie jest w życiu człowieka czymś ostatecznym i absolutnym, jest po to, aby człowiek żył i czynił dobro, nie zło – stwierdził ks. bp Łukasz.
Dalej wskazywał, iż człowiek często boi się upominać i staje się obojętny na zło. A przecież w upominaniu z całym szacunkiem, miłością i troską chodzi o dobro drugiej osoby. - Jezus nie pozostawia wątpliwości, że trzeba upominać na różne sposoby, ale nie egoistycznie i po chamsku, nie emocjonalnie. Przez to, że człowiek boi się upominać, zło rozpowszechnia się i staje się normą, na którą ludzie godzą się – dodał Kaznodzieja, a przecież, mówił dalej nie można udawać, że nic się nie stało i „zamieść sprawy pod dywan”, bo wówczas zło staje się normą, na którą ludzie się godzą.


Modlitwa najlepszym ratunkiem
Jeśli nic nie możemy zrobić widząc zło to trzeba się modlić, ponieważ chcemy tę osobę, która je czyni, ratować. I tutaj Ksiądz Biskup przypomniał postać św. Jana Chrzciciela, proroka, który upomniał Heroda. - Zapłacił on za poczucie odpowiedzialności, które nim kierowało najwyższą cenę, cenę swojego życia – zaznaczył Kaznodzieja wskazując, że słowa Jezusa, które są do nas skierowane w Ewangelii „odwagi”, są dla nas bardzo ważne. - Każde dobro, rozpoczyna się w naszym życiu i w życiu społecznym, jak i rodzinnym, to dlatego, że człowiek ma odwagę coś zmienić i przez to uwydatnia autentyczną miłość wobec drugiej osoby, bo przecież chodzi o życie wieczne drugiej osoby – przekonywał Duchowny. Zachęcał do budowania wspólnot opartych na Bogu. - Jeżeli człowiek pragnie budować dobrą wspólnotę to zawsze będzie miał na względzie miłość, zrozumienie, gotowość do ofiary i w tym działaniu będzie obecny Chrystus.
Jeżeli człowiek trwa w gniewie, zazdrości, niechęci, milczeniu wobec drugiego człowieka nie chce budować dobrej wspólnoty. Te wszystkie gesty budowania jedności począwszy od wspólnego obiadu niedzielnego w domu, od wspólnego uczestnictwa we Mszy św., wspólnego odpoczynku i pracy są cenne, ponieważ to wszystko buduje i ułatwia relacje międzyludzkie, czyni życie radosnym – stwierdził Celebrans. Zaznaczył również, że egoizm zawsze jest przyczyną tragedii osobistej, rodzinnej i społecznej. - Zwycięża egoizm, bo człowiek karmi się ateizmem. Co Bóg może zrobić, jeśli człowiek nie mówi wobec Niego tak, jeśli nie otwiera swego serca na Jego obecność, jeśli na różne sposoby wypiera Boga z życia społecznego i osobistego – mówił Ksiądz Biskup.
Po Mszy Świętej podążając za Najświętszym Sakramentem w procesji wokół świątyni przeszli zgromadzeni kapłani, siostry zakonne, poczty sztandarowe, feretrony oraz dzieci sypiące kwiatki. I tak zakończyły się tygodniowe uroczystości ku czci św. Idziego i tegoroczne dziękczynienie diecezji za plony i pracę rolników, sadowników i ogrodników.


Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!