TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2020, 21:20
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

25 lat od koronacji Wspomożycielki Wiernych

25 lat od koronacji Wspomożycielki Wiernych


Twardogóra. 24 września 1995 roku odbyła się koronacja figury Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Uroczystości towarzyszyła niezwykła atmosfera. W koronacji jako wielkim akcie czci, dopełniło się pojęcie wspólnoty naszej twardogórskiej społeczności, budowanej z mozołem od 1945 roku.
Figura Maryi Wspomożycielki Wiernych została wyrzeźbiona na krótko przed 1939 roku przez Jana Szczerkowskiego w Salezjańskiej Szkole Stolarskiej w Oświęcimiu. Była przeznaczona do jednego z kościołów ziemi lwowskiej, jednak tragiczne wydarzenia wojenne zmieniły jej losy. Po zajęciu przez Niemców szkoły i pracowni figurę ukryła dawna pracownica zakładu Julia Piwowarska. Figura została dwukrotnie cudownie uratowana od zniszczenia w nalotach bombowców i ocalała nietknięta, mimo pożarów i walących się budynków. W 1945 roku Maryja trafiła do Twardogóry, na prośbę salezjanów, którym Administracja Apostolska dla Dolnego Śląska powierzyła organizację duszpasterstwa i życia religijnego w tym miejscu. Do Twardogóry wyzwolonej 23 stycznia 1945 roku już od lutego zaczęli napływać osadnicy z centralnej Polski, później także z terenów wschodnich. Armia Czerwona parła na zachód w zwycięskiej ofensywie styczniowej, a wraz z nią na ziemie zachodnie przybywali przedstawiciele polskiej administracji. Wielka akcja, jak to wówczas nazywano „odniemczenia”, czyli skierowania milionów osadników na ziemie zachodnie była realizacją ustaleń konferencji w Teheranie i Jałcie na drodze faktów dokonanych. Władze kościelne na czele z prymasem Polski kard. Augustem Hlondem zdawały sobie sprawę z jak wielkim wyzwaniem wiąże się zapewnienie napływającej ludności dostępu do kościołów i duszpasterzy, odnowienie sieci parafialnej, plebanii i seminariów. Twardogóra miała ogromne szczęście, że zadanie odbudowy parafii zostało powierzone księdzu Janowi Duńcowi, kapłanowi o niezwykłej charyzmie i niezachwianej wierze. Od 12 lipca 1945 roku ks. J. Duniec organizował Gimnazjum Ogólnokształcące im. Św. Stanisława Kostki, Szkołę Zawodową Krawiecką i Małe Seminarium Duchowne. Jednocześnie zadbał, aby w rzymskokatolickim kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego wznowić odprawianie Mszy św. Odpowiadając na potrzeby wciąż napływającej ludności, od 17 września 1945 roku kościołem parafialnym stał się kościół ewangelicki, przekazany przez władze państwowe Administracji Apostolskiej, a następnie Towarzystwu Salezjańskiemu. Ksiądz Duniec był także inicjatorem kultu Maryi Wspomożycielki w Twardogórze. Cześć dla Maryi Wspomożycielki Wiernych jest częścią charyzmatu salezjańskiego, ale ks. J. Duniec uwielbienie Maryi wyniósł jeszcze ze swych rodzinnych stron. Nieopodal miejsca, w którym się urodził i spędził dzieciństwo znajdują się Zielenice wraz z cudownym obrazem Matki Bożej Zielenickiej. W takiej maryjnej duchowości wzrastał ten gorliwy czciciel Wspomożycielki Wiernych. Był on świadkiem cudownego przybycia figury Maryi do Twardogóry, która miała zostać przywieziona z Oświęcimia transportem kolejowym wraz z maszynami krawieckimi do nowo otwieranej szkoły. Jednak wszystkie skrzynie zaginęły podczas podróży, z wyjątkiem skrzyni z figurą.
Figurę umieszczono w ołtarzu 7 grudnia 1945 roku, a 8 grudnia miało miejsce uroczyste poświęcenie nowego kościoła i samej figury przez Administratora Apostolskiego ks. Karola Milika. Od tej chwili datuje się żywy kult Maryi, czego dowodem są liczne wota dziękczynne zbierane już od 1948 roku oraz łaski notowane od pierwszych lat powojennych. Do pogłębienia nabożeństwa do Wspomożycielki przyczyniła się Wieczysta Nowenna, odprawiana w każdą środę od 1959 roku z inicjatywy ojców redemptorystów. Odczytywane są wtedy publicznie wszystkie prośby i podziękowania składane przez wiernych, niezmiennie od lat. Ludzie, którzy 75 lat temu przybyli do Twardogóry doświadczyli wojennej trwogi. Część przeżyła okropności mordów na Ukrainie, większość próbowała przetrwać mimo przemarszu wojsk, zmieniających się linii frontu i braku żywności. Wreszcie znosząc trudy kilkutygodniowego transportu, zostawiając groby najbliższych daleko na wschodzie przyjechali do nowego miejsca. Zostawili jednak w rodzinnych stronach jeszcze coś bardzo ważnego - swoje kościoły, w których często klękali przed obrazami Maryi. To jest dziedzictwo utraconych Kresów - obrazy Maryi. Niektóre z nich były koronowane, a najwięcej koronacji papieskimi koronami przed II wojną światową odbyło się właśnie na dawnych terenach Rusi Koronnej oraz Wielkiego Księstwa Litewskiego. Część z tych obrazów po wojnie trafiła w nowe miejsca wraz z przesiedlonymi jak Matka Boża Nieustającej Pomocy ze Lwowa (obecnie Kalisz) czy Matka Boża Kochawińska (obecnie Gliwice). W Twardogórskiej Wspomożycielce nowi parafianie odnaleźli część odebranej tożsamości. Wyrazem zjednoczenia tej nowej wspólnoty wiernych była idea koronacji, którą wspominamy po 25 latach.
Sama myśl o koronacji, a potem miesiące przygotowań nie byłyby możliwe bez ogromnego oddania i zapału ówczesnego proboszcza ks. Józefa Kawalca, a także zaangażowania pierwszego biskupa kaliskiego Stanisława Napierały, który w dzień koronacji zawierzył całą diecezję twardogórskiej Wspomożycielce. Dla nowo erygowanej diecezji była to pierwsza koronacja a Twardogóra stała się Diecezjalnym Sanktuarium Maryjnym. Wcześniej podobne znaczenie zyskała dla wrocławskiej Prowincji Księży Salezjanów, stając się miejscem spotkań młodzieży i celem pielgrzymek. Mała parafia zgromadziła w dzień koronacji tysiące wiernych, około 60-80 tysięcy ludzi z całej Polski. Uroczystościom przewodniczył prymas Polski kard. Józef Glemp, kard. Henryk Gulbinowicz, metropolita wrocławski oraz abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce. 24 września przez cały dzień trwało święto Maryi. Całonocne czuwanie poprzedziło uroczystą procesję z figurą na plac koronacyjny. Tam na oczach zgromadzonych dokonano aktu koronacji koronami poświęconymi przez Jana Pawła II w Skoczowie. Wieczorem figura powróciła w szczególnej procesji do sanktuarium - była niesiona na rękach przez swoich parafian, przy blasku świec odświętnie udekorowanymi ulicami miasta.
Wspomnienie o koronacji to powrót do szczególnych chwil radości i pełnego zawierzenia, że oto Maryja w sanktuarium twardogórskim ukazuje nam wstawiennictwo u Swego Syna Jezusa Chrystusa. Mamy takie miejsce, niedaleko od naszych domów, gdzie możemy podziwiać Maryję w chwale i gdzie możemy prosić Ją o łaski i za nie dziękować.
Jubileuszowe uroczystości 25-lecia koronacji cudownej figury Wspomożycielki Wiernych i dziękczynienia za 75 lat posługi salezjanów w Twardogórze rozpoczęły się 13 września. Przed figurą modliły się wszystkie stany. Główne uroczystości odbyły się 19 września. Mszę św. jubileuszową odprawił ks. inspektor Jarosław Pizoń.


Anna Piotrowska-Kiełb

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!