TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2020, 21:01
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

10 pielgrzymka dzieci „Od Józefa do Karmelu”

10 pielgrzymka dzieci „Od Józefa do Karmelu”

W sobotni poranek spod sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, po krótkiej modlitwie do wielkiego patrona wyruszyła na pątniczy szlak pielgrzymka dzieci i młodzieży do sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Niedźwiadkach. Hasłem tegorocznego, jubileuszowego wędrowania młodego pokolenia były słowa: „Postawiłem na Maryję”.

W czterokilometrowej pielgrzymce ulicami miasta szło 250 uczestników, oczywiście nie były to same dzieci i młodzież, ale i dorośli, którzy towarzyszyli młodym ludziom. Idąc z różańcem w ręku i modlitwą na ustach wsłuchiwali się we wspomnienia o ks. kard. Stefanie Wyszyńskim, które jako rozważania przygotował ks. Andrzej, orionista.
Pątnicy na Niedźwiady, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy dotarli o godzinie 11.00, by uczestniczyć we wspólnej Mszy św., której przewodniczył ks. Sylwester Sowizdrzał, orionista. Koncelebrowali ją kapłani biorący udział w pielgrzymce, w tym ks. Józef Pilich. W homilii wskazywał on, jak wielkim dobrem jest pielgrzymka dzieci i młodzieży. Podkreślał, że w rodzinie dzieci uczą się pierwszych słów, otrzymują pierwsze nauki, stawiają pierwsze kroki, uczą się wyrażać uczucia i te dzieci, które mają wpojoną wrażliwość na drugiego człowieka, są w dorosłym życiu zdolne zaopiekować się osobami starszymi, chorymi. - Rodzina jest nieoceniona, to w rodzinie dzieją się najważniejsze rzeczy i przede wszystkim odzwierciedla się miłość Pana Boga do człowieka. Bóg stworzył mężczyznę i kobietę na swój obraz i podobieństwo nie jako pojedynczy ludzie, ale jako mężczyzna kochający kobietę i kobieta kochająca mężczyznę. I to oni we dwoje są obrazem miłości Bożej do człowieka – mówił Orionista. Dalej przypomniał słowa Ks. Kardynała, który mówił, że Polska będzie dopóki, dopóty będą rodziny. Właśnie za te rodziny, które idą w tej pielgrzymce trzeba Bogu dziękować, gdyż dają one piękne świadectwo nie tylko wiary, ale i miłości w względem siebie. - Bo czy jest piękniejszy obraz od tego, kiedy obok taty idzie córka, obok matki syn, a wszystkich łączy miłość do Boga? – podkreślił Kaznodzieja.
Pielgrzymkę w 2010 roku zainicjowały dwie rodziny: państwo Czarnek i państwo Sibińscy. Jak mówi pani Czarnek, inicjatywa zrodziła się jako podziękowanie za dzieci, które zostały wymodlone w Karmelu. Córka ma obecnie 17 lat, a syn 12 lat. Potem do tego pomysłu dołączyli przyjaciele. - Z tą inicjatywą udaliśmy się do księży orionistów, wówczas proboszczem był ks. Grzegorz Sikorski. Zyskała ona aprobatę i tak wyruszyliśmy na pątniczy szlak. Pierwszym ojcem duchownym był ks. Józef Pilich, który nas poprowadził zarówno przez drogę, jak i modlitwę – stwierdza pani Czarnek podkreślając, że od samego początku adresowana jest ona do dzieci i młodzieży rozpoczynających nowy rok szkolny i ich rodzin.
Natomiast wspominając początki pielgrzymki ks. Józef Pilich zaznaczył, że to jak dzisiaj wygląda przygotowanie samej pielgrzymki, to jest to dzień do nocy. - Teraz jest wszystko zorganizowane, a kiedy szliśmy pierwszy raz, a było nas wówczas kilkanaście osób szliśmy chodnikiem nie przeszkadzając nikomu, a szczególnie kierowcom – wspomina ks. Józef. - Pątnikom towarzyszyły wówczas dwie siostry niepokalanki. Punktem kulminacyjnym była oczywiście Eucharystia sprawowana u sióstr karmelitanek, a potem wracaliśmy autokarem do centrum miasta, zostawiając tam niektórych pielgrzymów, a kończyliśmy w kościele Opatrzności Bożej na Polnej - wspomina kapłan. Od 2014 roku, kiedy przybywało uczestników (było ich już około 100), nie było szans, by jakikolwiek autobus ich pomieścił, zaczęli wracać pieszo do św. Józefa. - Uczestniczyłem w pielgrzymce pierwsze dwa lata, potem wyjechałem z Kalisza. W tym roku musiałem przyjechać, bo to jakby jubileuszowa pielgrzymka i nie mogłem odmówić zaproszeniu - podsumowuje ks. Pilich.
Od kilku lat organizatorami pielgrzymki są: delegat Biskupa Kaliskiego ds. Życia Konsekrowanego ks. prof. Michał Kieling, Caritas Diecezji Kaliskiej, parafia Opatrzności Bożej w Kaliszu, parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Kaliszu oraz Stowarzyszenie „Tratwa” na Rzecz Ewangelizacji Dzieci i Młodzieży, a także osoby świeckie. Ks. kan. Michał Kieling, cieszy się, że dzięki promocji w mediach społecznościowych, a także z przekazów ustnych między ludźmi w pielgrzymce z roku na rok bierze udział coraz więcej ludzi. Są to nie tylko mieszkańcy Kalisza, ale dołączają wierni z całej diecezji. - Nie spodziewaliśmy się tylu pątników, gdyż z wiadomych względów są pewne obostrzenia i generalnie mniej ludzi bierze udział w tego typu wydarzeniach – zauważył ks. Kieling. Wyraził również wdzięczność dla Caritas, która przygotowała wyżywienie i napoje oraz słodycze dla blisko 300 osób. Ponadto 12 wolontariuszy ofiarowało swoją pomoc. Po biesiadzie pątnicy ruszyli w drogę powrotną, pieszo do św. Józefa.


Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!