TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Października 2019, 13:04
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo życia 24 (328)

Słowo życia ojca Verlinde

„On was chrzcił będzie Duchem Świętym i ogniem” Są to Słowa Jana Chrzciciela zawarte w płomiennej nauce skierowanej do faryzeuszów i saduceuszów. Przybyli oni licznie, aby otrzymać z rąk Świętego Jana chrzest nawrócenia nad brzegiem Jordanu. „On” oznacza tajemniczą postać, która jeszcze nie pojawiła się na scenie, a której Prekursor podkreśla wyższość: „ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów”. Chrzest Jana jest jedynie zapowiedzią chrztu, którego może udzielić wyłącznie „Pan”. Jan zaś przygotowuje Mu drogę. Natura tego chrztu pozostaje tajemnicą, ponieważ żywioły, w których penitenci zostają zanurzeni są na razie nieznane: Duch Święty i ogień. I tak, o ile według symboliki biblijnej wody Jordanu, którymi posługiwał się Jan Chrzciciel mogę być prefiguracją Ducha Świętego, to niejasne jest dla nas skojarzenie Go z wodą. Jednakże, zbieżność z wyrażeniami pochodzącymi z wersetów wcześniejszych, jak i późniejszych daje nam pewną wskazówkę: „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone” (Mt 7, 19) oraz „A plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Mt 3, 12). Chodzi więc prawdopodobnie o ogień oczyszczający, ale czy o coś jeszcze?
„On was chrzcił będzie Duchem Świętym i ogniem” Sugerujemy interpretację, która postrzega dwa chrzty jako dwa etapy działania łaski w naszym życiu. Chrzest sakramentalny jest zanurzeniem w śmierci Chrystusa i uczestnictwem w Jego zmartwychwstałym życiu: „Jako razem z nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni” (Kol 2, 12). W Kościele pierwotnym katechumen był trzykrotnie zanurzany w wodach chrzcielnych – co było symbolem trzech dni śmierci Jezusa – i przywrócony do życia w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Woda jest więc zarazem symbolem śmierci spowodowanej grzechem: „I was, umarłych na skutek występków” (Kol 2, 13), jak i nowego życia, rozkwitającego na pustyni po wiosennych deszczach: „Razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki” (ibidem). Chrzest jest więc nowym narodzeniem: „Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Bożemu, które jest żywe i trwa”(1 P 1, 23). Tymczasem, tak jak z narodzin według natury, tak i z narodzin według łaski nie rodzi się człowiek dorosły: „Jak niedawno narodzone niemowlęta pragnijcie duchowego, niefałszowanego mleka, abyście dzięki temu wzrastali ku zbawieniu” (1 P 2, 2). Chrzest w Duchu Świętym jest inicjacją do życia duchowego poprzez dar i przyjście Bożej łaski, złożonej jak nasienie na niwie naszego człowieczeństwa. Potem przychodzi czas wzrastania, który moglibyśmy porównać do dzieciństwa i młodości, a następnie czas dojrzałości. To właśnie to przejście do stanu dorosłości w wierze jest naznaczone nie przez drugi chrzest, lecz przez odnowienie i pogłębienie łaski chrzcielnej, dopełnia to, co sakrament inicjacji zapoczątkował.

O. Joseph-Marie Verlinde

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!