TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Amandy, Jana, Juliana 27 Maja 2019, 03:22
Dziś 10°C
Jutro 14°C
Szukaj w serwisie

Zmartwychwstały

Zmartwychwstały

Odpowiada liturgista

Anika: Ile czytań powinno być podczas liturgii Wielkiej Soboty. Raz słyszałam pięć innym razem aż dziewięć? 

Zacznijmy od tego, że w Wielką Sobotę nie ma żadnej liturgii. To jest najczęstszy błąd powtarzany przez wiernych, ale także przez księży, którzy w ogłoszeniach mówią, że liturgia Wielkiej Soboty rozpocznie się np. o 19. czy 20. W Wielką Sobotę Kościół nie celebruje Mszy św. Liturgia odbywa się, bo jest celebrowana Liturgia godzin czyli popularny Brewiarz. Nie ma Mszy św., a to, co jest nazwane błędnie liturgią Wielkiej Soboty jest już liturgią Niedzieli Zmartwychwstania i to się nazywa Wigilia Paschalna, ona rozpoczyna świętowanie Niedzieli Zmartwychwstania. Trzeba by ogłaszać, że liturgia Wigilii Paschalnej rozpocznie się w sobotę, o tej i o tej godzinie i zaznaczać, że to już celebracja zmartwychwstania. 

 

Monika: Dlaczego w Wigilię Paschalna na początku zgaszone są światła w kościele?

Ta celebracja zaczyna się przed kościołem, a w kościele wszystkie światła są wyłączone. Ludzie siedzą po ciemku, żeby potem zobaczyć symbolikę paschału, symbolikę światła. Ona będzie widoczna tylko wtedy, gdy będzie ciemno, bo gdy wejdziemy do rozświetlonego kościoła to zapalony paschał nic nam nie powie.  Zmartwychwstały przychodzi do nas jako światło. Jako Ten, który rozprasza mroki grzechu, ciemności i śmierci. 

Wracając do pytania, liturgia przewiduje 9 czytań. 7 ze Starego Testamentu i 2 z Nowego Testamentu. Tutaj przepisy zezwalają na skrócenie i wybór niektórych czytań. Minimalna ich liczba to 3. Kiedy nie czytamy wszystkich czytań zawsze obowiązkowym jest czytanie z Księgi Wyjścia mówiące o przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone. Czytania te ukazują w wielkim skrócie najważniejsze etapy historii zbawienia, które przygotowują do Paschy Jezusa Chrystusa. 

 

Arleta: Dlaczego wodę chrzcielną błogosławi się zanurzając w niej paschał?

W czasie Liturgii Paschalnej jedną jej częścią jest liturgia chrzcielna, w czasie której jest błogosławiona woda chrzcielna i w czasie tego obrzędu zanurza się w pewnym momencie paschał. Musimy pamiętać, że paschał jest symbolem Chrystusa Zmartwychwstałego i to zanurzenie paschału w wodzie pokazuje, że tym, który uświęca i błogosławi tę wodę jest Zmartwychwstały Chrystus. Ta woda będzie udzielana do chrztu św. i tutaj Konstytucji o liturgii powie, że tym głównym celebransem każdego sakramentu jest Chrystus, również chrztu. Odwołując się do św. Augustyna możemy powiedzieć, że kiedy w Kościele udzielany jest chrzest sam Chrystus tego chrztu udziela. Ta woda chrzcielna wywołuje określone skutki właśnie dzięki temu, że jest znakiem Jezusa Chrystusa. Ta woda powoduje zjednoczenie z Jezusem, zanurzenie w Jego śmierci i zmartwychwstaniu, oczyszczenie z grzechu, dar Ducha Świętego, dziecięctwa Bożego i przynależność  do Kościoła. Tu w czytelny sposób pokazane jest, że Tym który działa w sakramencie chrztu jest Chrystus.

 

Arleta: Pamiętam z opowiadań rodziców, że Rezurekcja była rano w Niedzielę Wielkanocną. Dlaczego teraz w wielu kościołach jest wieczorem w sobotę, a w innych ciągle w niedzielny poranek? 

To prawda, kiedyś Rezurekcje były odprawiane w niedzielę rano. Wtedy wszystkie Msze św. były odprawiane tylko w godzinach rannych. Nie było wolno celebrować ich wieczorem i dlatego też Wigilia Paschalna była odprawiana w sobotę rano. A potem w niedzielę była Msza ze zmartwychwstania. Dopiero Pius XII w 1951 roku dokonał reformy dotyczącej Wigilii Paschalnej, a potem w 1995 całego Wielkiego Tygodnia i nakazał, by Wigilia Paschalna była celebrowana o północy z soboty na niedzielę. Jeśli warunki nie pozwalają to można ją antycypować, ale nie wcześniej niż o godzinie 20. Dlaczego Wigilia Paschalna powinna być celebrowana w nocy? Po pierwsze, ze względu na starożytną tradycję. Po drugie, w naturze wigilii jest czuwanie, trwanie i ono się dokonuje w ciągu nocy, także przez czytelność znaków i symboli. Tylko w nocy można zrozumieć symbolikę chociażby światła. Wszystkie teksty liturgiczne mówią o ciemnościach i o świetle. Jeżeli chodzi o procesję rezurekcyjną, to trzeba tu powiedzieć, że jest to typowo polska tradycja. Obecne przepisy w Mszale rzymskim przystosowanym do diecezji polskich dają dwie możliwości celebrowania procesji rezurekcyjnej: na zakończenie Wigilii Paschalnej albo odprawiać pierwszą Mszą św. w niedzielę rano. Przepisy jasno mówią, że jeżeli po Wigilii Paschalnej jest całonocna adoracja (a Rezurekcja rano), ona nie może mieć wymiaru pasyjnego. To tak, jak byśmy skończyli Wigilię Paschalną i z powrotem Pana Jezusa włożyli do grobu i adorowali Jego śmierć, to Pan Jezus zmartwychwstałby dwa razy, na raty. To nie jest logiczne.

Rozmowa z ks. dr  Dariuszem Kwiatkowskim, przewodniczącym Wydziału Liturgii i Dyscypliny Sakramentów Kurii Diecezjalnej

 

Odpowiada dogmatyk

Monika: Skąd wiadomo, że Jezus zmartwychwstał? Przecież żaden człowiek nie widział tego momentu. Nawet Apostołom trudno było w to uwierzyć. Kiedy Zmartwychwstały im się ukazał –na początku sądzili, że widzą zjawę.

Mimo iż zmartwychwstanie wymyka się badaniom historycznym, przemawiają za nim sprawdzalne znaki. Dokonało się przecież w ściśle określonym momencie historii, wzbudziło wiarę apostołów, „którzy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu”; wiarę tak silną, że potwierdzoną oddaniem życia, zrodziło całe miliony chrześcijan, którzy przez tyle wieków w Chrystusie odnajdywali sens swego życia, dla Niego żyli, za Niego umierali, olśniewało geniuszy tworzących wspaniałe dzieła natchnione Jego duchem. Czy nie prowadzi to do logicznego wniosku, że po złożeniu Jezusa z Nazaretu do grobu musiało wydarzyć się naprawdę coś niezwykłego.

Źródłem wiary uczniów w zmartwychwstanie Jezusa jest Jego ukazywanie się Piotrowi, uczniom, kobietom i innym. Natomiast nasza wiara w zmartwychwstanie opiera się na autentyczności świadectwa Apostołów o tym, że spotkali się i rozmawiali z Jezusem po Jego śmierci, bowiem... wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś jest słowo Chrystusa.

Zmartwychwstanie było przemianą materialnego ciała Chrystusa w ciało duchowe (por. l Kor 15,44); było definitywnym wejściem w świat nie podlegający prawom czasu i przestrzeni. Dlatego Chrystus zmartwychwstały nawet wówczas, kiedy pokazywał się swoim uczniom, był niekiedy trudny do rozpoznania; był ten sam, ale nie taki sam; przemieszczał się błyskawicznie z jednego miejsca na drugie; przeniknął ściany Wieczernika.

Warto wspomnieć o tym, że użyta forma gramatyczna tekstu greckiego o ukazywaniu się Jezusa ludziom po swojej śmierci mówi nam o tym, że On „dawał widzieć siebie”. Sam Jezus musiał spowodować, aby uczniowie Go rozpoznali i zrozumieli, że zmartwychwstał. Ludzie patrzyli na Zmartwychwstałego nie tak, jak patrzy się na przedmioty. Uczniowie mogli Go „widzieć”, bo On podniósł na wyższy poziom zdolności poznawcze ludzi, którym pozwalał się widzieć. 

 

Renata: Jakie znaczenie ma zmartwychwstanie dla nas?

Nie da się na to pytanie odpowiedzieć w kilku zdaniach. Sądzę jednak, że warto pamiętać o tym, że nasze życie i nasza droga za Jezusem nie może skończyć się złożeniem do grobu! Takie jest, miedzy innymi, znaczenie Paschy Jezusa Chrystusa. Nasze naśladowanie Chrystusa skończy się naszym zmartwychwstaniem! Po złożeniu do grobu możemy doznać podobnie jak On przemiany naszego ciała materialnego w ciało duchowe (por. l Kor 15, 52-53), wejść w świat Boży oraz cieszyć się udziałem w życiu wiecznym Boga. Ostatnie słowo należy zawsze do Boga. Jego podniesiona dłoń ożywia chrześcijan nową mocą, która przyniesie wieczne zwycięstwo nad złem. Ostatnie słowo należy zawsze do Boga. Dzięki Niemu grób, nasz grób, już niczego nie kończy, lecz dopiero wszystko zaczyna.

Rozmowa z ks. dr Jarosławem Jasiankiem, wykładowcą UAM w Poznaniu, proboszczem parafii pw. Jana Chrzciciela w Pamięcinie

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!