TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Beniaminy, Dariusza, Gabrieli 19 Grudnia 2018, 08:53
Dziś -6°C
Jutro -1°C
Szukaj w serwisie

Wielki spór o kawę

Wielki spór o kawę

kawa

Na światowym rynku kawa jest drugim, po ropie naftowej, najpopularniejszym towarem handlowym. Wartość rynku kawowego to ponad 100 miliardów dolarów. Wielu osobom i firmom zależy na tym, by przekonać konsumentów, że czarny napar jest nie tylko smaczny, ale też zdrowy. Jak jest naprawdę?

Według etiopskiej legendy pewien pastuch Kaldi obserwując swoje kozy zauważył, że zjadają one liście i owoce rosnących tam drzewek kawowych, a potem są bardziej ożywione i nie śpią w nocy. Postanowił zbadać tę zagadkę i sam spróbował tych małych czerwonych jagód. Po ich spożyciu czuł się pobudzony i pełen energii. Podzielił się swoim odkryciem z pewnym mnichem, który zaciekawiony działaniem owych owoców, zabrał ich trochę do klasztoru i tam eksperymentował z przyrządzaniem ich na różne sposoby. W efekcie tych prób powstał nowy napój. Stał się popularny wśród zakonników, gdy okazało się, że umożliwia mnichom długie nocne czuwanie na modlitwach. Oprócz legendy z etiopskimi kozami, jest znana również inna wersja, która mówi o przypadkowym odkryciu sposobu prażenia kawy. Ziarenka kawy miały przypadkowo wpaść do obozowego ogniska, a powstały w ten sposób aromat miał skusić pastuchów do skosztowania owoców. Kolejna legenda mówi zaś o boskiej ingerencji w powstawaniu kawy. Podobno kiedy Archanioł Gabriel szedł na pomoc Mahometowi zmorzonemu przez sen, podarował mu kawę. Po jej wypiciu Mahomet poczuł się na tyle pobudzony, że był w stanie pokonać 40 mężczyzn i uszczęśliwić 40 kobiet. Choć kawa została odkryta w Etiopii około roku 850, popularnym napojem stała się dopiero w 1100 roku. Przyczyniło się do tego portowe miasto w Jemenie - Mokha. To stamtąd ziarna kawy mokka, o wyraźnym czekoladowym smaku, eksportowano drogą morską do Indii, na Jawę i od 1515 roku także do Europy. Już 160 lat później w samej tylko Anglii istniało ponad 3000 kawiarni.

Przeciw cukrzycy i depresji
Badania EPIC (ang. European Prevalence of Infection in Intensive Care) dotyczące raka i sposobów żywienia w Europie dowodzą, że nie istnieje żaden związek między spożywaniem kawy a występowaniem chorób przewlekłych takich jak choroby krążenia, cukrzyca czy rak. W badaniach EPIC, jak i w wielu uprzednich, stwierdzono, że spożywanie kawy zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. Ostatnio potwierdzili to uczeni ze Szwajcarii, którzy przeprowadzili eksperymenty na gryzoniach i doszli do wniosku, że kawa może nawet leczyć cukrzycę. Kawa może także, w znacznym stopniu, zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona. Badanie opublikowane w piśmie naukowym „The Journal of the American Medical Association” wskazuje, że wśród ludzi pijących duże ilości kawy ryzyko takie zmniejsza się nawet o 80%. Spożycie kawy może także zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka prostaty, wątroby, nerek, okrężnicy, wystąpienia zaburzeń rytmu serca czy chorób płuc. Ponadto kobiety, które piją dwie filiżanki kawy dziennie znacznie rzadziej zapadają na depresję. Badania przeprowadzone w 2011 roku wykazały, że kobiety, które piją od dwóch do trzech filiżanek kawy dziennie, były o 15% mniej narażone na rozwój depresji w okresie najbliższych 10 lat, niż te, które nie piły kawy. Stwierdzono także antyalergiczne działanie kawy. Podobno hamuje ona nawet rozwój próchnicy zębów i wydłuża życie. Zawarta w niej kofeina przyspiesza przemianę materii i doskonale wpływa na pamięć.

Nie jest niezastąpiona
Czy rzeczywiście wszystko wygląda tak różowo? Przede wszystkim należy pamiętać, że właściwości zdrowotne kawa może mieć tylko w przypadku, gdy pochodzi ze świeżo zmielonych ziaren wysokiej jakości (o rozpuszczalnej najlepiej zapomnieć) i jest podawana bez dodatków. To oznacza, że nie należy jej słodzić, ani mieszać z mlekiem, czy miodem. Każdy dodatek osłabia działanie zarówno przeciwutleniaczy, które zapobiegają starzeniu się komórek, jak i działanie kofeiny. Poza tym, czytając o badaniach naukowych dotyczących kawy, należy zwrócić uwagę, czy mowa jest o tym czarnym napoju samym w sobie, czy o kofeinie w nim zawartej. Ta ostatnia występuje bowiem (choć w nieco mniejszych ilościach) także w herbacie czarnej i zielonej, gorzkiej czekoladzie, czy niezdrowych energetykach i coca-coli. Przy piciu herbaty jednak ryzyko przedawkowania kofeiny jest mniejsze. Jej bezpieczna dla organizmu dawka to około 400 mg dziennie, czyli cztery filiżanki (nie szklanki, czy kubki, ale standardowe filiżanki o pojemności około 180 ml). Objawy przedawkowania kofeiny to drżenie kończyn, skurcze i bóle żołądka, palpitacje, bezsenność, zmęczenie mimo długiego snu, zgaga, niepokój, popołudniowy spadek formy. Bardzo mało mówi się o tym, że kofeina uzależnia, jak narkotyk i trudno z niej oczyścić organizm (potrzeba około miesiąca abstynencji). Wystarczy pomyśleć, co by się stało, gdyby jakiś rząd, czy koncern wprowadził zakaz handlu kawą lub znacznie go ograniczył. Nawet obecnie, kiedy nikt nie wpadł na tak szalony pomysł, wiele osób, szczególnie w poniedziałek rano, jest w stanie zrobić wiele za filiżankę kawy. Objechać pół miasta do kawiarni, gdzie sprzedają kawę na wynos; obejść klatkę schodową w bloku, żeby pożyczyć trochę kawy, bo właśnie zabrakło; odłożyć zapłacenie rachunku, żeby zaopatrzyć się w zapas produktu; czy wyręczyć kolegę w pracy za wcześniejszy dostęp do ekspresu.
Naukowcy są też zgodni co do tego, że kawa wypłukuje magnez z organizmu. Dlatego kawoszom zalecają spożywanie suplementów. Prawda jest jednak taka, że żadne tabletki nie zastąpią naturalnego magnezu zawartego w żywności. Ten w kapsułkach często nie wchłania się dobrze (wbrew temu, co głoszą reklamy). Niedobory tego minerału mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia: częste występowanie różnych infekcji; zawroty i bóle głowy; problemy z koncentracją; zmęczenie zaraz po obudzeniu, mimo wielogodzinnego snu; nagłe skurcze mięśni; nudności; łamliwość włosów i paznokci; nagłe pojawienie się próchnicy, mimo dbania o zęby. Jednak niezwykle rzadko ktokolwiek łączy je z regularnym i nadmiernym spożywaniem kawy.

***

Najlepiej zatem z kawy zrezygnować, bo są w naszym jadłospisie (a raczej powinny być) pyszne produkty, które równie dobrze wpływają na zdrowie, nie niosąc jednocześnie żadnego ryzyka (owoce, warzywa, ziarna, orzechy, herbaty). Można się przy okazji dowiedzieć, czy nie dotyczy mnie już uzależnienie i nie potrafię żyć bez kawy, a dobrowolne odcięcie się od niej choćby na tydzień powoduje frustrację. Jeśli jednak ktoś zdecyduje, że kawa będzie obecna w jego życiu, niech ją pije bez dodatków, świeżo mieloną i nie więcej niż 2-3 filiżanki dziennie.

 

Ciekawostki

  • Kawa swoją nazwę wzięła od starego arabskiego słowa gahwah lub tureckiego kahweh, co znaczy „usuwający zmęczenie”, czy też „siła podnosząca”.
  • Kopi Luwak to najdroższy gatunek kawy na świecie. Kosztuje około tysiąca euro za kilogram, a ziarna wydobywane są z odchodów zwierzęcia o nazwie łaskun. Roczne zbiory tej kawy wynoszą zaledwie około 300-400 kg rocznie.
  • Nazwa „cappuccino” pochodzi od zakonu kapucynów - wygląda bowiem jak kaptur ich brązowego habitu. Austriacki odpowiednik cappuccino to właśnie „kapucyn”.
  • Najwięksi producenci kawy na świecie to: Brazylia, Kolumbia, Wietnam, Indonezja, Etiopia, Meksyk. Najwięksi konsumenci kawy na świecie to: Stany Zjednoczone, Brazylia, Niemcy, Japonia, Francja, Włochy.
  • W Kenii, gdzie kilogram suszonych ziaren kawy może mieć wartość tygodniowej pensji, uzbrojone gangi robią wypady rabunkowe na pola kawowe kradnąc plony. Problem na wsiach jest na tyle poważny, że został powołany specjalny oddział policji aby zwalczać gangi kawowe.
  • Do 2050 roku na skutek globalnego ocieplenia większość kawowych plantacji ulegnie zniszczeniu - twierdzą naukowcy z australijskiego Climate Institute. Globalnemu ociepleniu zdołają oprzeć się tylko najbogatsi. Małe rodzinne farmy raczej sobie nie poradzą, a to w nich pracuje większość spośród 25 mln plantatorów kawy na świecie. Uprawy stopniowo zaczną przesuwać się na północ i południe od równika. Miliony ludzi zostaną bez środków do życia. W samej tylko Gwatemali przy zbiorach kawy pracuje 30 proc. obywateli.

Tekst i zdjęcie Anika Nawrocka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!