TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Jana, Moniki, Wiktora 21 Maja 2019, 14:56
Dziś 22°C
Jutro 19°C
Szukaj w serwisie

U stóp belgijskiego sanktuarium

U stóp belgijskiego sanktuarium

Banneux, nazywane przez tutejszych mieszkańców belgijskim Lourdes, 85 lat temu dostąpiło łaski nawiedzenia Oblubienicy św. Józefa.

Nie ma dnia, aby pielgrzymi nie gromadzili się przy cudownym źródełku w Banneux, gdzie w 1933 roku 11-letniej Mariette Beco objawiła się Matka Boża. Pacjenci na wózkach inwalidzkich, rodziny z dziećmi, samotni rowerzyści na swoich dwuśladach przybywają na belgijską ziemię, aby naśladować gest wizjonerki, tj. zanurzyć, pod spojrzeniem Maryi, dłonie w uświęconym przez Boga zdroju.
Pątnicy wierzą bowiem, że jest ona tu obecna. Stojąca przed źródełkiem figura wyobrażająca Oblubienicę św. Józefa ma o tym przypominać. Niepokalana 85 lat temu wyrzekła w tym miejscu słowa: „To źródło jest zarezerwowane dla wszystkich narodów”. Wielu przychodzi do narodowego sanktuarium Belgów po uzdrowienie. Nikt nie odchodzi niewysłuchany. Tak też się stało w przypadku Laury Pletinck, która we wrześniu 1933 roku odzyskała władzę w nogach. Chorzy czują się pobłogosławieni przez Panią z nieba, która w czasie objawień mówiła o sobie, że jest Dziewicą Ubogich i Matką Zbawiciela. Ludzie płaczą, wzruszają się, dają upust emocjom, które drzemią w ich sercach. Dusze ich odnajdują tu ukojenie.

Międzynarodowy wymiar
Ukryte przed światem Banneux tuż po objawieniach maryjnych zaczęło tętnić życiem. Do tego belgijskiego sanktuarium przybywają zarówno wierzący, jak i poszukujący. Można by rzec, że epoka zorganizowanych grup już minęła. Dziś pielgrzymki mają indywidualny charakter. Pątnicy z różnych stron Europy, ale także i spoza europejskiego kontynentu, przyjeżdżają na uświęconą przez Maryję ziemię, aby dostąpić żywego spotkania z tajemnicą. W gronie tym nie brakuje pielgrzymów z Polski. Nie mógł nie przybyć tu w 1985 roku papież Jan Paweł II, który zawierzył Wybrance św. Józefa cały świat.
Międzynarodowy wymiar Banneux jest bardzo ważny. Dotychczas Niemcy stanowili jedną trzecią pątników. Dziś to belgijskie sanktuarium odkrywa północ Francji. Oprócz Francuzów skonsolidowaną grupę tworzą członkowie kongijskiej diaspory w Belgii. Dziewica Ubogich nieustannie zaprasza wszystkie narody, aby zwróciły się z ufnością do jej Syna, jedynego Źródła. Jej prośba nie pozostaje bez odpowiedzi. Świadczy o tym obecność przedstawicieli wielu nacji u stóp belgijskiego Lourdes.

Rabin Joseph i Maryja
Maryja nawiedziła Banneux w 1933 roku, kiedy Hitler dochodził do władzy. Sześć lat później dramat wojny dotknął Europę i świat. Rozpoczęła się zagłada Żydów. W 1942 roku nastąpiła eskalacja nienawiści wymierzonej w naród wybrany. W obronie belgijskich Żydów prześladowanych przez gestapo stanął lokalny Kościół. Urodzony w 1906 roku w Rosji rabin Joseph Lepkifker ukrywał się w Banneux. Nadano mu fałszywą tożsamość. Na początku lat 30. XX wieku przeniósł się do Liège, by studiować medycynę, ale ostatecznie został kantorem tutejszej synagogi. Jego rodzina uciekła do Francji po niemieckiej inwazji na Belgię, ale już w październiku 1940 roku powróciła do Liège. Rabin Lepkifker szukał pomocy u bpa Louisa Kerkhofsa, który w 1949 roku zatwierdzi objawienia maryjne w Banneux. Ten właśnie Żyd zaświadczył, że podczas pożogi wojennej ukazała mu się Matka Boża, obiecując ocalenie jego rodziny. Dziewica Ubogich spełniła daną obietnicę. Najbliżsi rabina Lepkifkera, jak i on sam, przeżyli Holocaust. Niestety jego ojciec zginął w Auschwitz. Słowa Oblubienicy św. Józefa: „To źródło jest zarezerwowane dla wszystkich narodów” odnoszą się także do naszych starszych braci w wierze.

Mariette Beco
Podczas swojej wizyty w Banneux w 1985 roku Ojciec Święty Jan Paweł II spotkał się z Mariette Beco, która rozmawiała z Matką Bożą. Znamienne, że wizjonerka urodziła się 25 marca 1921 roku, w święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Mieszkająca wówczas w Banneux, otrzymała łaskę ośmiokrotnego oglądania Bożej Rodzicielki twarzą w twarz. Nadprzyrodzone wydarzenia rozgrywały się między 15 stycznia a 2 marca 1933 roku.
Mariette Beco, w odróżnieniu od Bernadetty Soubirous, założyła rodzinę. Nie odkryła w sobie powołania do życia konsekrowanego. Nie odnalazła szczęścia w małżeństwie. Na wzór Maryi prowadziła ukryte życie. Dzieliła z innymi radości i smutki dnia codziennego. Była bardzo przywiązana do swoich synów i wnuków. Przeżyła śmierć dwóch swoich córek. W 75. rocznicę objawień w Banneux poprosiła ks. Josepha Cassarta o opublikowanie listu, w którym oświadczyła: „Byłam nie więcej niż listonoszem, który dostarcza pocztę. Kiedy już to uczyni, staje się bezużyteczny”. Pełna radości i pokory belgijska wizjonerka zmarła w wieku 90 lat. Z pokojem w sercu udała się w ostatnią podróż na spotkanie z Dziewicą Ubogich.

Justyna Majewska -Michy

 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!