TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Amandy, Jana, Juliana 27 Maja 2019, 04:06
Dziś 10°C
Jutro 14°C
Szukaj w serwisie

Twierdza Maryi

Twierdza Maryi

Naprawę części murów kompleksu klasztornego w Berdyczowie dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Dlaczego? To właśnie tam znajduje się największe i najważniejsze na Ukrainie sanktuarium Matki Bożej, które ma polskie korzenie.

O Berdyczowie pisał Juliusz Słowacki w „Beniowskim”, we fragmencie kiedy główny bohater chciał się ożenić z panną Anielą „i wszystko dobrze szło – dopóki wioski/ nie stracił… wtenczas po włosku: addio!/ Po polsku: pisuj do mnie na Berdyczów./ Okropne słowa! Jeśli nie zabiją,/ to serce schłoszczą tysiącami biczów”. Tyle nasz narodowy wieszcz. To jego nawiązanie do Berdyczowa miało negatywne znaczenie, ale powiedzenie „pisz do mnie na Berdyczów” na początku miało zupełnie inny wydźwięk - pozytywny: było znakiem, że ktoś na pewno otrzyma odpowiedź na list, chociaż ze względu na dużą odległość do Berdyczowa na Kresach nie wiadomo kiedy. Może kiedyś będzie okazja to wyjaśnię dlaczego, ale teraz wróćmy do samej miejscowości i oczywiście sanktuarium.

Synu Janie, wybuduj kościół
Kiedyś były trzy główne sanktuaria Rzeczypospolitej: Jasna Góra, Ostra Brama i berdyczowska „Twierdza Maryi” dla Ukrainy. To w niej królowała i króluje Matka Boża Berdyczowska. Obraz namalowany został na płótnie naklejonym na desce według wizerunku Matki Bożej Śnieżnej Salus Populi Romani w Rzymie.
Obecnie Berdyczów położony jest w granicach Ukrainy, a konwent pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny z sanktuarium należy do diecezji kijowsko – żytomierskiej. Warto więc szukając Berdyczowa spojrzeć na położony niedaleko Żytomierz. Kiedyś ulicami tego miasta chodzili Tyszkiewiczowie, Radziwiłłowie, Balzac i Hańska, Czajkowski, Pułaski, Kraszewski i Piłsudski. Jak podają na swojej stronie internetowej karmelici bosi www.karmel.pl/berdyczow kościół i ich klasztor w Berdyczowie, pełniący od XVIII wieku rolę centralnego sanktuarium maryjnego na Ukrainie, został ufundowany przez Jana Tyszkiewicza, wojewodę kijowskiego w latach 1630 - 1642.
To bardzo interesująca historia. W 1627 roku Jan Tyszkiewicz trafił do niewoli tatarskiej „i tam śniło mu się, że nieznani mnisi modlili się do Matki Boskiej o jego uwolnienie. Matka Boska przemówiła: „Synu Janie, musisz wybudować twierdzę, jaką wieki nie pokonają”. Po uwolnieniu wojewoda kijowski złożył ślub, że ufunduje klasztor i kościół” i go wypełnił. Kiedy przebudowano świątynię, powstała górna bazylika i dolny kościół; otoczono je obwałowaniami ziemnymi oraz bastionami, znakomicie wykorzystując obronne położenie tego miejsca nad rzeką. Na wałach stanęło kilkadziesiąt armat. To wtedy narodziło się pojęcie Berdyczowa, jako „Twierdzy Matki Bożej”.

Zawsze karmelici
Gospodarze tego miejsca, karmelici bosi pracowali w tym klasztorze aż do jego kasaty w 1866 roku. Ostatni karmelita o. Bartłomiej Brydycki, administrator kościoła, zmarł w 1887 roku. Sanktuarium odzyskano po I wojnie światowej i ponownie utracono w 1926 roku. W wyniku starań i nieugiętej postawy wiernych, w grudniu 1991 roku odzyskano kościół. Dodam, że mieszkańcy Berdyczowa przez prawie rok modlili się przed klasztorem w intencji odzyskania sanktuarium. Udali się nawet w tej intencji na pielgrzymkę na Jasną Górę i udało się. Bp Jan Purwiński, ordynariusz kijowsko-żytomierski powierzył je wraz z parafią pod opiekę zakonowi karmelitów bosych.
Wspólnotę zakonną erygowano już rok później. Ma ona sporo pracy, bo już władze rosyjskie rozebrały część murów twierdzy, dlatego ojcowie karmelici niedawno odtworzyli je z pomocą strony polskiej, starając się nadać temu miejscu pierwotny wygląd. Przez cały XIX wiek na Twierdzę Maryi spadały represje za działalność katolicką i propolską, ale sanktuarium zniszczono jednak w XX wieku - najpierw Rosjanie - bolszewicy, później Niemcy, którzy utworzyli tu obóz koncentracyjny. Kiedy wkroczyły wojska niemieckie sanktuarium spłonęło i zaginęła Ikona Matki Boskiej Szkaplerznej, która do dzisiaj jest poszukiwana.

Narodowe Sanktuarium Ukrainy
W czasach najnowszych najważniejszym wydarzeniem w sanktuarium była koronacja papieskimi koronami kopii obrazu Matki Bożej Berdyczowskiej w 1998 roku. Korony dla Dzieciątka Jezus i Matki Bożej poświęcił Jan Paweł II. Episkopat Ukrainy w 2011 roku ogłosił to miejsce Narodowym Sanktuarium Ukrainy, a w następnym roku odbyła się konsekracja bazyliki, czyli górnego kościoła. Właśnie tam przeniesiono wizerunek Matki Bożej Berdyczowskiej. Od 2013 roku przy sanktuarium działa Ośrodek Charytatywny, a dwa lata później zostało otwarte Muzeum Josepha Conrada - Korzeniowskiego.
Obecnie do sanktuarium maryjnego w Berdyczowie co roku pieszo pielgrzymują pątnicy z całej Ukrainy. W lipcu często trafiają tu pielgrzymi także z Polski i Białorusi, a nawet Kamerunu, Dominikany, Hiszpanii i Rosji. Miejscowi często idą pod klasztor albo jak czasem mówią pod kriepost, czyli twierdzę, aby uczestniczyć w wejściu pątników i specjalnie dla nich sprawowanej liturgii. Można się o tym przekonać szczególnie w czasie odpustu w uroczystość Matki Boskiej Szkaplerznej. Zresztą w Berdyczowie mieszka sporo ludzi, którzy mówią o sobie, że mają polskie korzenie. Często nie mówią w języku ojczystym, natomiast zawsze „trzymali się” wiary katolickiej. Dzisiaj są podstawą odradzających się parafii katolickich w Berdyczowie.

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!