TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Jarosława, Konrada, Selmy 22 Kwietnia 2019, 02:09
Dziś 4°C
Jutro 17°C
Szukaj w serwisie

Patroni (nie tylko) polskich dzieci św. Stanisław Kostka

Patroni (nie tylko) polskich dzieci św. Stanisław Kostka

Po świątecznej przerwie na świąteczne historie, wracamy do cyklu o świętych patronach Polski. Wracamy na bardzo krótko, bowiem zostały nam już do opisania tylko dwie postacie.
Pierwszą z nich jest św. Stanisław Kostka, który żył ponad 400 lat temu i pochodził z mazowieckiej, szlacheckiej rodziny, w herbie której widniała srebrna podkowa i trzy złote krzyże i który nazywał się Dąbrowa. Stanisław zmarł mając zaledwie 18 lat i pewnie dlatego został także obwołany patronem dzieci i młodzieży. Kiedy Staś ukończył 14 lat, jego rodzice wysłali go do Wiednia, do szkoły prowadzonej przez księży jezuitów. Chłopiec szybko poczuł powołanie do życia zakonnego. Był bardzo pilnym uczniem i bardzo gorliwie się modlił. Jego wychowawcy i nauczyciele przeczuwali, że Pan Bóg wybrał go na kapłana dla siebie, jednak ojciec Stasia, za nic nie chciał się zgodzić, by jego syn został jezuitą.
Tymczasem Staś zaczął w Wiedniu ciężko chorować. Ale także w czasie choroby doświadczał niezwykłych wizyt gości z nieba. Kiedy nie mógł przyjąć Komunii Świętej, przyniosła mu ją, osobiście, sama św. Barbara. Innym razem ukazała mu się Matka Boża z Dzieciątkiem i podała mu małego Jezuska, by mógł go potrzymać na rękach i przytulić. Po tym drugim spotkaniu Staś zupełnie wyzdrowiał. I to już następnego dnia. Ponieważ ojciec nie chciał dać mu zgody na wstąpienie do zakonu, Staś, w przebraniu żebraka uciekł z Wiednia, by prosić o przyjęcie do zakonu w Dillingen w Bawarii. Szedł pieszo około 650 km! Z Bawarii wysłano go do Rzymu i tam, mając 17 lat, złożył śluby zakonne. Wkrótce jednak zmarł. Kiedy dwa lata po pogrzebie, otwarto jego trumnę, okazało się, że jego ciało nie uległo naturalnemu rozkładowi. Uznano to za cud. Nie długo potem został ogłoszony świętym.

Aleksandra Polewska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!